Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: problem z klarowaniem wina
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
nastawilem miod w pazdzierniku, do tej pory nie sklarowal choc przelalem go juz pare razy, dodalem 10 g Bentonitu na 10 l miodu i jakos eketów nie widac :/ please help

Skrzych

Qrcze, jak raz moja szklana kula sie rozbiła :placze:

Krzysztof
???

Oleńka i Maciuś

Cytat:Wysłane przez Skrzych
Qrcze, jak raz moja szklana kula sie rozbiła :placze:

... a u nas fusy zapleśniały :placze:
napisz cos wiecej nt tego miodu, tu sa wskazowki http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=4001
do kraik: bardziej doświadczeni forumowicze (licznik postów > 1000) mają okrutnie wysublimowane poczucie humoru i doradzają w bardzo zawoalowany sposób. Jednak kiedy przeczytasz kilka innych tematów o miodzie lub klarowaniu, wszystko powinno stać się jasne ;).
wiec tak, zrobione jest z 3 litrow miodu na 7 litrow wody bytelkowej z biedronki, podgrzewalem miod w garnku na gazie, nastawiony 1 pażdziernika, w butli jest 10 litrów wina, na drozszach plynnych ale nie poszly wiec dodalem bayanusów i pozywke , ile ma teraz % alkoholu to nie wiem bo nie mierzyłem nastawu, ale blg ma 9, jaka temp wina to nie wiem ale stoi w pokoju a tu wiadomo cos okolo 22 stopni,. robiłem 3 obciągi wina.
Dodałem troche pirosiarczynu potasu i bentonit i na tym etapie jestem ze jakos sie nie klaruje, pytanie brzmi czy cos jest nie tak? czy ten bentonit tak wolno działa, z góry dzieki za odpowiedź a tych bardziej doswiadczonych forumowiczów prosze o wzięcie pod uwagę ze ja nim nie jestem i nie rozumiem tych "rad" ;-)
Miód jest jeszcze bardzo młody. Ma prawo być jeszcze nie klarowny , chociaż moje klarowały sie ekspresowo.
Jeżeli drożdże żyją (trochę piro nie musiało zrobić czystki) to będzie mętny. Napisz czy nie ma zadnych oznak fermentacji i kiedy dodałeś bentonit (moim zdaniem na tym etapie zupełnie niepotrzebnie).
Pektopol powinien naprawić sytuację (czasami nie pomaga , zależy co jest powodem mętności).
Ja kombinowałem kilka razy z bentonitem i rezultaty były jakieś zawsze, ale... radzę ostrożność. Zauważyłem, że to co ma opaść - opada zazwyczaj w pierwszych kilkunastu godzinach, jak nie chcesz zlewać tak szybko (bo np luźnego osadu jest 1/2 butli) to kontroluj codziennie smak, może się trochę zmieniać na gorszy. Ja wolę już użyć bentonit dwa razy po dobie niż trzymać wszystko razem parę dni.