Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: K O N K U R S
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wpadl mi ostatnio do glowy taki oto pomysl:

W zwiazku z pojawieniem sie w ostatnich czasach mnostwa ksiazkowego badziewia, glownie na temat nalewek, bardzo latwo mozna dac sie zrobic w konia.
Publikowanych przepisow nikt nie wymysla, a ci co rzeczysicie je tworza rzadko je publikuja - z wielu powodow zreszta. Nowe pozycje powstaja na zasadzie kompilacji przepisow z kilku XIX-XX wiecznych ksiazek i nadaniu calosci nowego tytulu. W praktyce wiec czesto kupujemy te same przepisy tylko, ze pod inna nazwa.

W takim wypadku przyszlo mi na mysl, ze mozna cos z tym zrobic - wykryc przepisy zerzniete zywcem od kogos innego nie zawsze jest latwo, ale jest nas juz pokazna liczba, kazdy posiada sporo wiadomosci na temat przepisow i in. Razem mozemy to zrobic. Porponuje wiec zamieszczac pod kazda pozycja ksiazkowa rozszyfrowane przepisy - umozliwi nam to orientacje na ile ktora ksiazka jest powazna i na ile jest sens dokonywac takiego zakupu. Czyli laczy przyjemne z pozytecznym... Jednoczesnie zaprotestujemy przeciwko zalewaniu rynku ksiazkowego badziewiem.

Proponuje zaczac do "Klasztornej piwniczki...". Nie mam mozliwosci sprawdzenia, ale czuje, ze ta klasztorna piwniczka istnieje tylko w obfitej imaginacji autora. Zebral znane przepisy, podal je w innej formie, opatrzyl ladnym tytulem, ktory przyciaga oko - tego jeszcze nie bylo. Czy rzeczywiscie??? Dziwi mnie troche, ze autor nie podal bibliografii i zadnego zdodla, nie mam racji?

pozdr

Pawel
co do "Klasztornej piwniczki..." to nie do konca. Przykladowo przepisy na nalewke z orzechow nie sa mi znane z innych ksiazek. Wprawdzie te 3 przepisy sa niezmiernie do siebie podobne i roznia sie wlasciwie tylko iloscia skladnikow, ale wczesniej ich nie spotkalem.
Ale w zupelnosci zgadzam sie ze wczesniejszymi zdaniami. Obecnie na rynku powstaje masa ksiazek z czego 95% do przedruki :(
Paweł,
myśl przednia i niezwykle pożyteczna. Niestety, dotyczy bardzo często, stanowczo zbyt często jak dla mnie, książek dotyczących także win, miodów, uprawy winorośli itd. Jakby policzył, ile razy skopiowano z drobnymi przeróbkami Ciesielskiego, toby i łysy posiwiał. Chyba w ogóle nic nowego i oryginalnego w ciągu ostatnich 120 lat sie nie pojawiło.
Opisy odmian winorośli w Necie bywają często kopiami 1:1 opisów RM, a i sam guru w kolejnych pozycjach kopiuje sam siebie.
Praca nad wyławianiem plagiatów to chyba neverending story.
Zamiast ścigać plagiaty proponuję skrzyknąć brać winiarzy i napisać naprawdę ciekawą książkę. Przecież mamy ogromny potencjał i żadne wydawnictwo nam się nie oprze. Jak wiem, organizuje się nasze stowarzyszenie, zapisujcie się koleżanki i koledzy i do dzieła.
Cóż to byłaby za frajda być współautorem najlepszej pozycji na rynku. Większość z nas ma coś ciekawego do powiedzenia, wystarczy stworzyć sensowny spis tematów i zbierać materiały ( tylko nie z poprzednich wydawnictw :) ) i z dystrybucją nie byłoby problemu, przecież jesteśmy w całej Polsce a nawet poza.
Wspolna praca na temat produkcji win, to chyba zadanie zbyt trudne, ale co do nalewek, to pomysl jest doskonaly. Kazdy z nas ma swoje wlasne, badz rodzinne przepisy. Wystarczy otworzyc nowy dzial, w ktorym kazdy podzieli sie swoimi sekretami. Potem mozna kazdy przepis przedyskutowac, odsiac plewy od ziarna, wybrac najlepsze i niespotykane dotychczas w publikacjach. Wydac jako praca zbiorowa naszego stowarzyszenia. A co?...
Pomysl jest swietny.
I rzeczywiscie raczej nadaje sie on na nalewki. Do tego mozna by dodac podstwowe wiafdomosci na temat skladnikow itd.,czyliy to co pojawia sie na forum. Uprzedzic jakby pytania i problemy, chciaz niektore, przyszlych czytelnikow. na pewno warto to rozwazyc.
Znajac jednakze slomiany zapal naszego narodu obawiam sie, ze znowu nic z tego nie wyjdzie. Proponowalbym wiec na wszelki wypadek zgrywanie calego forum co jakis czas. Zeby miec kopie. Zreszta moze ktos sie juz tym zajmuje? (soryy, ale wypadlem z obiegu przez pewien czas)

pozdr

Pawel
tia... a najlepiej jak jakis spryciarz zajrzy na forum, skopiuje od nas wszystko i wyda to jako swoją ksiązke. :jezor:
To sie pospieszmy, by nas nikt nie uprzedzil.
Paweł , czy pisząc o slomianym zapale masz na myśli kogoś, kto chciał kiedyś wydawać kwartalnik winiarski? :big:
Pigwa , nie bardzo rozumiem potrzebę tworzenia nowego dzialu ,bo "Nalewki" zakładałem z myślą o tym, żeby tam zamieszczać właśnie , przepisy. Pamiętajcie że forum jest bardzo rozbudowane i niektórzy posiadacze modemów irytują się utrudnioną nawigacją. Jeśli chodzi o pracę zbiorową to widzę ocean przeszkód, zwłaszcza jeśli chodzi o nalewki. Niewątpliwie będzie to wyzwanie ,ale głownie logistyczne . Sądząc po przepisach to po za nielicznymi wyjątkami (z Agnieszką i Dorotą na czele) niewiele osób wnosi coś nowego ,głownie przepisy z książek. Obyma ręcyma się podpisuję zaś ,pod publikacją starych rodzinnych i wypróbowanych przepisów i myślę ,że założenie takiego potwora w Nalewkach, to nie będzie duży problem. Jeśli się więc uzbiera ich dostatecznie dużo to ,czemu nie miało by być książki?
Cytat:Wysłane przez dzidek
Paweł , czy pisząc o slomianym zapale masz na myśli kogoś, kto chciał kiedyś wydawać kwartalnik winiarski? :big:

heheheheh, dokladnie TAK.
Zdaje sie, ze gdzies tlumaczylem jak to wygladalo. Bo skoro mam to wszystko ciagnac sam to juz lepiej samemu cos napisac w tym co istnieje, a nie bawic sie w tworzenie nowegoi psuc sobie nerwy, nie?

pozdr
Pawel