A więc było to tak...
Po długiej i wyczerpującej drodze, reprezentacja naszego stowarzyszenia zjawiła się w gościnnych progach Dworu Anna w Jakubowicach Konińskich niedaleko Lublina. Jako że przyjechaliśmy ciut zbyt wcześnie, mieliśmy okazję podziwiania organizatorów w akcji - mieliśmy wątpliwości względem tego czy całość przygotowań zostanie zakończona na czas, ale jak się okazało obawy te były płonne i bezpodstawne. Cały czas trwało przyjmowanie trunków na konkurs - przyszła ich prawie setka. O oznaczonej godzinie zaczął się poczęstunek, w którym to szczególnie wyróżniała się pozytywnie kuchnia restauracji Hades. Po krótkim czasie komisja główna (Piotr Bikont, Robert Makłowicz, Jan Nowicki) oraz komisja artystyczno-dziennikarska udały się na obrady... i tutaj wkroczyło nasze Stowarzyszenie - obsługiwaliśmy konkurs nalewek od strony merytorycznej. Naszego projektu były karty ocen, protokoły konkursowe, oraz sama koncepcja konkursu - tak aby z jednej strony konkurs przeprowadzony był jak najobiektywniej, a z drugiej aby nie "zmęczyć materiału" - w sumie w obu komisjach było tylko 7 osób.
Dzidek, jako ten mąż opatrzności, czuwał nad salą obrad, ja z kolei zajmowałem się odpowiednim rozdzielaniem, polewaniem i ogólnym porządkowaniem blisko setki anonimowych nalewek - nikt z zaangażowanych osób nie znał autorów nalewek, butelki były numerowane już na etapie ich zbierania przez obsługę Dworu Anna. Konkurs przebiegał dwuetapowo. W eliminacjach, każda juror otrzymał swoją porcję trunków do oceny. Po degustacji, wykazaliśmy prawdziwą moc drzemiącą w Stowarzyszeniu, błyskawicznie przeliczając punkty, i wybierając w ten sposób 16 nalewek które dostały się do finału. W finale każda nalewka była próbowana przez wszystkich jurorów, po czym znowu nastąpiło liczenie. Komisja główna przyznała 3 nagrody główne (pigwówka, czosnkowa*, ratafia) oraz 3 wyróżnienia. Komisja artystyczno-dziennikarska przyznałą jedną nagrodę (pigwówka, ale inna niż główna nagrodzona). Dodatkowo swoją nagrodę przyznał główny organizator - pan Waldemar Sulisz - jak się okazało była to równierz taż sama pigwówka z pierwszego miejsa. Na koniec wybrana została równierz nalewka która otrzymała nagrodę Stowarzyszenia - bardzo poręczny i praktyczny alkoholomierz z wbudowanym termometrem. Wybraną przez nas nalewką była nalewka na owocach czarnego bzu.
Rozszyfrowywanie numerów nalewek odbywało się już na sali głównej, w trakcie ogłaszania wyników - pan Makłowicz ogłaszał wyniki, pan Kazimierz Gajko (właściciel Dworu Anna) odczytywał imię, nazwisko i rodzaj nalewki kryjące się za numerami. Podwójnie nagrodzona pigwówka okazała się produkcji szefa wspomnianej wcześniej restauracji Hades. Właściciele Dworu Anna dostali jedno z wyróżnień. Nie pamiętam teraz dokładnie kto pozdobywał pozostałe miejsca punktowane (zapewne lista taka już się ukazała/ukaże się na stronie
www.apetycik.pl).
Po ogłoszeniu wyników, wszyscy biorący udział w konkursie zostali zaproszeni do oddzielnej sali, w której odbyła się prezentacja nowej książki o nalewkach, każdy dostał podpisany egzemplarz.
W tym momencie reprezentacja Stowarzyszenia musiała niestety z żalem wyjść i udać się w drogę powrotną.
Podsumowując:
- bardzo udana impreza, gratuluję pani Waldemarowi oraz panu Kazimierzowi
- dość zróżnicowany poziom prezentowanych trunków, dość dużo trunków trzymających naprawdę wysoki poziom
- sprawdziła się zaproponowana przez nas formuła konkursu, zostaliśmy też bardzo dobrze ocenieni za jakość organizacji konkursu
- nawiązaliśmy nowe kontakty z mediami
- dzielnie, mimo że nielicznie, reprezentowaliśmy nasze stowarzyszenie, zarówno wśród mediów jak też wśród obecnych tamoj wszelakich "osobowości"
Biorąc pod uwagę powyższe, uważam iż naprawdę warto było się na owym turnieju pojawić, zwłaszcza w roli współorgranizatora.
* - Tak, to nie chochlik drukarski - drugie miejsce zajeła bardzo specyficzna nalewka czosnkowa. W jej wypadku występowała największa różnica ocen, od zupełnego zera do zupełnego maksimum punktów. Po prostu jedni się w niej zakochali, inni nie byli w stanie przebić się przez barierę czosnkowego zapachu.