Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Winorośl w ogrodzie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mam trochę miejsca w którym powinny rosnąć winne krzewy. Przymierzałem się juz w ubiegłym sezonie ale niestety nie wyszło. Mieszkam pod Gdańskiem, ale poza zasięgiem łagodzącego wpływu Bałtyku. Jednak poważnych (poniżej -20) mrozów nie odnotowałem. Zresztą krzaczków nie będzie wiele i mogę je dokładnie opatulić na zimę. Nasadzenia planuję na poł -zach ścianie domu, więc mogę jednocześnie uzyskać osłone od wiatru i "efekt bluszczu". Jest jednak problem gleba jest powierzchniowo piaszczysta i kamienista za to głębiej ilasto-podmoka. Warunki nie najlepsze. Okres wegetacji też raczej niezbyt długi. Oczywiście interesuje mnie odmiana przerobowa, tak na 30-40 l wina.
Z tych względów mój wybór padł na Jubiliennyj Nowgoroda. Według znalezionych informacji ta odmiana powinna bez problemów znieść panujące mrozy, ma krótki okres wegetacji, odporna na choroby i dająca dobry materiał na wino. Znalazłem też informację, że przez zastosowanie właściwie dobranej podkładki można w jakims stopniu zniwelować mankamenty glebowe. RM pisze o podkładce:
V. berlandieri x V. riparia Craciunel 2.
Moja wiedza jest bardziej niż powierzchowna ale "winnica" będzie również skromna. Co sądzicie o dokonanym wyborze i czy znane są komuś szkółki oferujące taką odmianę poza RM, który może mi coś sprzedać najwcześniej jesienią a nawet wiosną przyszłego roku.
Po pierwsze - sadź !!! Sadź koniecznie, bo jak mówi przysłowie: kto sadzi, tego nie sadzają.

Po drugie: gleba piaszczysta nie uniemożliwia uprawy winorośli. Fakt, łatwiej może przemarznąć system korzeniowy, ale to załatwisz okrywaniem albo dłuższą podkładką. Zresztą do wiosny masz jeszcze czas i jak ziemia trochę rozmarznie - nawieź całe miejsce obornikiem i kompostem przekopując możliwie głęboko. To znacznie polepszy warunki życia świętych krzaków.

Po trzecie: zrezygnuj z "efektu bluszczu". To może ładne, ale owoce uzyskane z wielkiego krzaka pnącego sie po ścianie dobrego wina nie dadzą. Na 30-40 l wina potrzebujesz 12-15 krzaków. Roślinki możesz prowadzić w wybranej formie, ale raczej nie powinna to być forma altanowa. Z każdego krzaczka po 3-4 latach powinieneś zebrać nie więcej niż 3-4 kg winogron. To daje szanse na wysoką ich jakość.

Po czwarte: czemu Jubiliejnyj Novgoroda ? To się uprawia w Nowosybirsku czy Bijsku, gdzie przymrozki często zdarzają się jeszcze w czerwcu i już we wrześniu - oni po prostu muszą. Postaraj sie może o Biankę, Phoenixa (b.) czy Rondo (cz.). Też w miarę wczesne, okryte wytrzyma Twoje zimy, a winem będziesz się cieszył na pewno.
Zresztą przyzwoitych odmian można by nazwać jeszcze kilka conajmniej, tylko napisz, czego oczekujesz od wina i jak zamierzasz dbać o roślinki.
Witam
Fajną odmianę wybrałeś ! Jaki ona ma aromat i po jakich jest rodzicach? Ja też sadzę winniczkę ale odmiany wybraem ze stronki:
http://www.winogrona.org/modules.php?name=Odmiany ,
a łozy już czekają w piwnicy na pocięcie na sztobry:spoko:
Wacek
Dzięki za rady

Ad "po pierwsze" bez dyskusji

Ad "po drugie" Mniej boję się piasku - bo mogę nawozić i osłaniać na zimę, poważniejszy problem to wysoka woda i od mniej więcej metra w głąb: iły i glina. To myślałem złagodzić podkładką, o której pisałem. Moja wiedza jest czysto "literacka" więc tylko na niej na razie bazuję.

Ad "po trzecie" najlepszym stanowiskiem jakim dysponuję jest jak pisałem, południowo zachodnia ściana domu, więc pisząc o "efekcie bluszczu" miałem na myśli to, że posadzę moje roślinki wzdłuż ściany domu niekoniecznie jeden wielki krzak. Mam 10 mb ściany poł. zach i ze 4 m poł. i zakładałem , że sadząc co 1 m zmieszczę jakie 12 krzaków.
Mam jeszcze teoretyczną możliwość posadzenia ok 10 szt. w jakieś formie "ogrodowej architektury", ale na razjie czekam na inspiracje, które mam nadzieję znaleźć w "Ogrodzie Winoroślowym" RM, którą mam dziś dostać.

Ad "po czwarte" właściwie wolałbym winogrona na czerwone wino ale obawiam się krótkiego okresu wegetacji a Jubiliejnyj Novgoroda wydawał mi się dość szybki. Byc może zasugerowałem sie niepotrzebnie określeniem na termin dojrzewania - "bardzo szybki". Rzeczywiście bliższe moim oczekiwaniom byłoby Rondo czy Marechal Foch, myłałem też o Gołubok. Tylko pytanie: czy trzymać się konsekwentnie pomysłu na podkładkę i szukać któregoś z trzech wymienionych na takiej podkładce, czy podkładka na "mokrą glinę" ma znaczenie podrzedne ?

Ps od wina oczekuję, że będzie wyśmienite:big: a jak pisałem pewnie wolałbym czerwone. Jeśli chodzi zaś o moje zamiary co do dbałości o "winnicę" to będę dbał jak o swoją własną:lol:, a poważnie to na tyle na ile wystarczy mi wiedzy i umiejętności bo przy zakładanej wielkości i bliskości domu innych ograniczeń nie widzę.

A stronę www.winogrona.org oczywiście znam ale dziękuję.
Winorośl nie musi wcale zakorzenić się głęboko. Tak jest w klimacie ciepłym - u nas często korzenie są blisko powierzchni. Nie przejmowałbym się nadmiernie, choć temat jest ciekawy. Z jednej strony piach i przydała by sie podkładka znosząca okresowy niedobór wody, z drugiej - wysoki poziom wód gruntowych i tu dobra była by podkładka znosząca okresowe zalewanie.
Z dostępnych u nas wychodzi dość uniwersalna SO4 (albo Binova - odmiana SO4).
A jeśli Rondo można pod Suwałkami, to czemu nie na Pomorzu ?
Podkładka ma znaczenie. Jak zamówisz u Mysliwca Rondo bez okreslenia, że chcesz koniecznie na T5C to z pewnoscia dostaniesz na K1 - podkładce typowo na suche piaski i roslinki u Ciebie bedą rosły bardzo słabo a może nawet wcale wypadnw po kilku latach meczarni. Co do takiego np. Marechal Foch mam podejrzenia, że poradziłby sobie bez podkładki (on sam jest w 1/2 podkładką :) co prawda podkładka 101-14 nie jest bardzo typowa dla gleb ciężkich, wilgotnych, ale u mnie rosnie na dośc gliniastej glebie i daje sobie radę doskonale.). Acha - moim zdaniem właśnie Teleki 5C byłaby najlepszą dla Ciebie podkładką. Chyba, że nad tymi iłami i glinami zupelnie szczery piasek, wtedy cos posredniego - z pewnoscia jednak nie K1.
Pozdrowienia,
Darek
101-14 byłaby niezła - odporność na suszę ma 3, na zalewanie 4 (w 5-stopniowej skali Kangurów).
Łatwodostępna u nas SO4 - tak samo, większą na zawartość wapnia o 5-6%, za to gorszą na zasolenie.
Są lepsze (np. Paulsen1103 ma 5 i 3), tylko skąd takie coś wziąć ?
Cytat:Wysłane przez kress
Z tych względów mój wybór padł na Jubiliennyj Nowgoroda. Według znalezionych informacji ta odmiana powinna bez problemów znieść panujące mrozy, ma krótki okres wegetacji, odporna na choroby i dająca dobry materiał na wino.

Moi amerykańscy koledzy próbowali to cudo uprawiać. Niestety, jakość wina okazała się nie do przyjęcia.

Z bardzo wczesnych i całkowicie mrozoodpornych obroniła się jedynie odmiana Kazańska Słodka czyli Varajane Sinine czyli Hasansky Sladky.

Ja natomiast w tym klimacie z czystym sumieniem mogę polecić Rondo. Jak na Pomorze mrozoodporność wystarczająca, jakość wina rewelacyjna, a dojrzewanie wystarczająco wczesne. Jeśli udaje się w Danii i Szwecji, będzie dobre i u Ciebie!
Witam ponownie.
Nie naruszając tajemnicy korespondencji dołączam fragmenty maila od RM:

"...Na glebie o wysokim poziomie wód gruntowych nie radzę uprawiać winorośli i nie bardzo tutaj pomoże podkładka. Gleby bardziej zawilgocone najlepiej toleruje CR-2.
Ronda obecnie nie mam już wogóle, a w jesieni jak będzie w sprzedaży to na podkładkach: K-1, Kober 125 AA lub CR-2. Na podkładce T5C szczepie zazwyczaj odmiany deserowe...."

Co sądzicie; czy w mojej sytuacji glebowej i możliwościach jw zamawiać na CR-2 i poczekać do jesieni. Mimo że RM jednoznacznie odradza uprawy, Czy sadzić bez podkładki, płytko, zakładając, że ukorzenią się na pierwszych 80 cm i nie będa penetrowac :chytry: głębiej. Intuicyjnie wybrałbym pierwsze rozwiązanie, czyli CR-2, bo zupełnie rezygnować to jak odwołać obiecane prezenty świąteczne.
I ja wrzucę swoje 3 gr
jak masz wody gruntowe, to czasami dobrze,ale muszą one być poniżej korzeni krzewów (czasami wystarczy 100cm)
znajomy miał błoto, po przekopaniu rowów melioracyjnych rośnie b.dobrze
skąd wytargałeś Jubiliennyj ?

Skrzych

Kress, chciałbym ci zwrócić uwagę na:
Cytat:Wysłane przez kress
[...]poważniejszy problem to wysoka woda i od mniej więcej metra w głąb: iły i glina.[...]
[...]najlepszym stanowiskiem jakim dysponuję jest jak pisałem, południowo zachodnia ściana domu
Trochę off topic, ale rozumiem, że przy ścianie domu na głębokości do 1m masz wody podskórne, występujące tym bardziej, że na tej właśnie głębokości istnieje warstwa nieprzepuszczalna iły/glina.
Abstrahując od warunków uprawy winorośli (tu ci nie pomogę) mam pytanie, jak wygląda sprawa izolacji pionowej ścian fundamentowych (ścian piwnic, jeżeli są) oraz drenażu opaskowego budynku -przy takich poziomach wód KONIECZNEGO. Jeżeli jest z tym źle radziłbym ci połączyć przyjemne z pożytecznym - wykonać izolację pionową ścian piwnic/fundamentów wraz z wykonaniem drenażu opaskowego budynku (wersja minimum to na długości wzmiankowanej ściany. Obniżysz tym samym poziom wód gruntowych.
Niejako przy okazji dokonywania wykopów pod niezbędne prace ziemne dokonasz wymiany/uszlachetniania ziemi likwidując problem piaszczystej gleby

Krzysztof
Cytat:Winnica Cieplice Zdrój

wysłano w 10-2-2005 o 05:41 PM
I ja wrzucę swoje 3 gr
jak masz wody gruntowe, to czasami dobrze,ale muszą one być poniżej korzeni krzewów (czasami wystarczy 100cm)
znajomy miał błoto, po przekopaniu rowów melioracyjnych rośnie b.dobrze
skąd wytargałeś Jubiliennyj ?
Po licznych konsultacjach stanęło jednak na Rondzie (mam nadzieje, że nie tamuje ruchu :lol: )
Cytat:Abstrahując od warunków uprawy winorośli (tu ci nie pomogę) mam pytanie, jak wygląda sprawa izolacji pionowej ścian fundamentowych (ścian piwnic, jeżeli są) oraz drenażu opaskowego budynku -przy takich poziomach wód KONIECZNEGO.
Tu sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Piwnicy oczywiście w takich warunkach nie mam a projekt posadowienia przygotowywali mi specjaliści z PG na codzień zajmujący sie projektowaniem......... portów, falochronów i nabrzeży :big:, i to oni wymyślili sposób, który ochronił mnie od kosztownego stawiania domu na palach.

Skrzych

Cytat:Wysłane przez kress
specjaliści z PG na codzień zajmujący sie projektowaniem......... portów, falochronów i nabrzeży :big:

No i wszystko jasne:wykrzyknik::wykrzyknik::wykrzyknik: :big:
Przyjrzyj się dokładnie całości, czy aby to nie jest molo :glupek:
A tak serio, to mam podobną sytuację hydrogeologiczną. Skończyło się na kilometrach rur drenarskich wkopywanych tymi rencami i tymi palcyma....

Krzysztof
Wy to macie dobrze ja to muszę wodę ciągnąć pompą z 6 metrów, a przed wierceniem studni to sie różdżkarz nabiegał po działce.:hahaha:
Wacek:polewam:
Czy dobrze to trudno powiedzieć - inaczej, chętnie bym trochę tej wody odstąpił, ale nie za wiele. Ponieważ jedynym zagrożeniem, które (odpukac) mogło by się pojawić są duże prace hydrologiczne, które obniżyły by poziom wód gruntowych. Wówczas torfy, które równiez tu występują stały by sie zbyt miękkie. Tak przynajmniej pamiętam rozmowy z p. projektantem. Na razie mieszkam tu juz ( dopiero) 6 lat i jestem raczej zadowolony.
Cytat:[i]przed wierceniem studni to sie różdżkarz nabiegał
dobrze że tylko się nabiegał
u mnie 1-szy wyznaczył trzy lokalizacje, ale nic nie wykrył.
następny nawet wiedział na jakiej głębokości będzie woda - i nie pomylił się
Cytat:[i]
mam podobną sytuację hydrogeologiczną. Krzysztof
Skrzychu
Czy znane są Tobie tereny Rudna, WOLA fILIPOWSKA, Nowa Góra ?