Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Ryzowe za kwasne
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam! Dwa tygodnie temu nastawilem winko ryzowe(na zimno). Dokladnie jak w przepisie dalem 50g kwasku cytrynowego na kazde 10l nastawu. Wczoraj zrobilem próbe smakowa i jest kwasne tak, ze az wykreca. :podstep: Co robic? Czy z czasem kwasowosc sie zmniejszy?
Z czasem kwasowość się zmniejszy. Można nieco zniwelować kwasowość dosładzając cukrem czy miodkiem, ale to pójdzie w %%. Lepiej trochu poczekać, aż winko dojrzeje i ewentualnie potem bawić się w odkwaszanie np sodą oczyszczoną.
PZDR

Skrzych

Ło matko, dwa tygodnie... toż to nawet nie burczak...
Po trzecim zlaniu (za pół roku) będziesz mógł powiedzieć więcej na temat smaku tego wina.
A poza tym, to 5g/1l sprawdza się przy winach mocnych pół- i słodkich.

Krzysztof
Senkju za info. Dwa tygodnie to faktycznie nie wiele ale jezeli kwasowosc nie miala by sie zmienic to czas i drozdze nie pomogly by winku :). A tak nawiasem to z zalozenia wino ma byc mocne i slodkie.
a mówiłem coby kwasku nie dawać jeno cytryny boikwasiory wyjda, 4 cytyny na 10 litrów spokojnieby stykło

Skrzych

Nie słuchaj Aramisa - jeżeli mocne i słodkie to będzie OK

Krzysztof
słuchaj słuchaj :) wtedy nie musisz robić mocnego i słodkiego :) (ale możesz) a tak jak masz kwasior to musisz, pozatatym cytrynki lepsze niz jakiś kwasek :P

Skrzych

:big:
Jak robiłem pierwsze z ryżu też miałem problem z kwaskiem. Wydaje mi się e troszeczkę za dużo w przepisach (niektórych) podają - zwłaszcza tych starszych. To już ktoś kiedyś na forum zauważył - może teraz kwasek jest mocniejszy. Dlatego cytrynki są lepsze (no i aromatne). Ale jak dodasz cukru to winko (chcąc nie chcąc) będzie mocniej kopało.
Kwasowość będzie się z czasem zmniejszać natomiast faktycznie można dać mniej kwasku np. 30-40g/10l. Albo przeliczyć to na cytrynki i wydusić soczek do nastawu.
mój język przeliczył ze sa to 4-5 cytrynek na 10 litrów :)

jak komu będzie mało to zawsze może jeszcze jedną dodusić :)
Przyjmując (z forum :ksiazka: ) że 1 cytryna = 3g kwasku wychodzi 5 x 3g = 15g /10l więc powinno być cytryn dwa razy tyle :uczen:. Jeśli jednak z podaną przez Ciebie ilością owoców wino wychodzi dobre to pewnie można i tak dawać.
nie można patrzyć że w cytrynie jest 3 g kwasku bo jedne sa wieksze inne mniejsze no i ja nie patrzyłem na obliczenia jakies tam ile jest kwasku w jednej cytrynie tylko brałem na smak i mnie tak wyszło
Cytat:Wysłane przez Skrzych A poza tym, to 5g/1l sprawdza się przy winach mocnych pół- i słodkich.

To dla mnie bardzo ciekawe spostrzeżenie. Ja tam na winach ryżowych nie znam się ni w ząb, ale jeśli to prawda, to ciekawe czemu?
W winach gronowych kwasowość 7 g/l to norma, a w takim Rieslingu i 10 g/l nie przeraża. W winach słodkich bywa więcej.
Może to ze względu na wyższą ekstraktywność gronowych, a może ze względu na to, że w gronowych występuje kwas winowy, nie cytrynowy. Choć to jeszcze dziwniejsze, bo winowy jest mocniejszy od cytrynowego.

Skrzych

Cytat:Wysłane przez Maciej
Cytat:Wysłane przez Skrzych A poza tym, to 5g/1l sprawdza się przy winach mocnych pół- i słodkich.

To dla mnie bardzo ciekawe spostrzeżenie. Ja tam na winach ryżowych nie znam się ni w ząb, ale jeśli to prawda, to ciekawe czemu?
Jest to spostrzeżenie wynikające li tylko z mej praktyki. Wina ryżowe 15-16% półsłodkie o zawartości kwasku 5g/l są dobre; ostatnio zrobione 11% półwytrawne o tej samej zwartości kwasku jest niepijalne.
Cytat:W winach gronowych kwasowość 7 g/l to norma, a w takim Rieslingu i 10 g/l nie przeraża. W winach słodkich bywa więcej.
Może to ze względu na wyższą ekstraktywność gronowych, a może ze względu na to, że w gronowych występuje kwas winowy, nie cytrynowy. Choć to jeszcze dziwniejsze, bo winowy jest mocniejszy od cytrynowego.
Macieju - wydaje mi się, że w przypadku ryżowego w ogóle nie można mówić o ekstraktywności, bo i skąd ma być - z ryżu lub ze śladowej (w sumie) ilości rodzynek?
Dlatego ja robię ziołowe, jako że w wersji "virgin" są mdłe i niepijalne.

Krzysztof
Pozyjemy-zobaczymy a raczej posmakujemy:). Jedno jest pewne nastepnym razem bede sypal kwasek ostrozniej o ile nie zrezygnuje z niego calkowicie na rzecz cytrynek ;).

Pozdrowienia
No i jak tam kwasowośc winka? Czy od tamtego czasu zaszły jakieś pozytywne zmiany. Pytam bo mam podobny problem, a z kwaskiem na pewno nie przesadziłem. Zresztą od mojego wina ciągnie octem, a nie kwasem cytrynowym.:glowa_w_mur:
Witam ponownie. Juz zeznaje...:) Po osiagnieciu zamierzonego poziomu % dosłodziłem winko do 90Blg i dodałem 4 cukry waniliowe(do 30l). Musze przyznac, ze smak miało boski. Niestety miało :( przy 1-wszym zlewaniu popelnilem maly błąd - odcedzilem części stałe. Osad ryzowy a raczej jego ciemna warstwa(resztki rodzynek) daly winu lekki posmak kiszonej kapusty. Wczoraj zlałem winko jeszcze raz, dodam jeszcze wanilii i zobaczę w którym kierunku smak się będzie rozwijał. W razie czego dodam ziół i popchnę je w kierunku wermuta.
Z tym Blg to chyba literówka. Bo jesli nie to wiesz jesteś cudotwórcą. Cukier taka rozpuszczalnośc nieźle:). Z tablic to wynika że wychodzi jakies max 200gcukru/100g wody w temp. 20 st. celcjusza.:)
Oczywiscie chodzilo mi o 9 stopni Blg .
Witam po 7 miesiącach.... tak jak prognozowaliscie - kwasowosc sie zmniejszyla. Winko jest w postaci polslodkiej i musze przyznac jest wyśmienite (2kg rodzynek/na25l zrobily swoje). Jest ekstraktywne, klarowne i ma wlasciwosci rozgrzewajace :) (pewnie od ziółek). Ogolnie rzecz biorac panika nie była potrzebna.