Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dosładzanie po pierwszym obciągu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Z tego co czytam to dosłodzenie wina po pierwszym obciągu, czyli na początku procesu klarowania najprawdopodobniej wznowi pracę drożdży. Czy to prawda? Przy okazji - kiedy najlepiej dodać 3-cią porcję cukru (chcę uzyskać wino mocne, półsłodkie - wiśniowe)? I czy bez dodania piro winu nic nie grozi (nie jestem zwolennikiem chemii..)
Witam
Ja po pierwszym obciągu uzypełniam nastaw o syrop cykrowy zgodnie ze wstępnymi obliczeniami , fermentacja sie wznawia a gdy wino zaczyna się klarować sprawdzam jego smak i ew dosładzam. Piro nie dodaję ale przez cały przebieg fermentacji pilnuję aby się tlen nie dostał do środka. Nie prowadzę fermentacji w miazdze więc ryzyko rozwoju bakterii octowych jest niewielkie.Cichą fermentację wino przechodzi już w chłodniejszej piwnicy (ok 16*C).
Wacek
OK. Ale tan pierwszy obciąg robisz już po sklarowaniu wina, czy obciągasz jeszcze fermętujące. Sorry, jeśli pytanie jest głupie, ale to moje pierwsze winko :big:
Witam
Obciągu dokonuję po fermentacji burzliwej i filtruję przez płótno aby usunąć miazgę po sokowirówce. W tym czase pszenoszę wino w chłodniejsze miejsce i dosładzam gdy trzeba. ( wino nie jest klarowne cały czas pływaję w nim drożdże).
Wacek
Cytat:Wysłane przez Crazy_Cat
OK. Ale tan pierwszy obciąg robisz już po sklarowaniu wina, czy obciągasz jeszcze fermętujące. Sorry, jeśli pytanie jest głupie, ale to moje pierwsze winko :big:


No właśnie bo u mnie jest tak:
nastaw na 17% wiśniowego winka, spowolnił iż trzeba już zrobic 1 obciąg, osadu na dnie jest dużo ok 2-3 cm... ale wino jest jeszcze mętne tak do połowy balonu... ciekawe czy to jest normalne i sie wyklaruje po obciągu czy może jeszcze się wstrzymać z 1 obciągiem.
Radzę zrobic juz I obciąg, skoro fermentacja wyraźnie zwolniła, a osad jest taki jak piszesz. Wino bedzie się klarowało stopniowo, w kolejne obciągi będą to ułatwiać :)
A do ilu obciągów jest dopuszczalne??? Żebym w drugą stronę nie przesadził.
PS. właśnie kupiłem mniejszy balon i zaraz dokonam 1obciągu jak polecasz :lol:
Obciągi wykonujesz tak długo jak masz znad czego tj. znad osadu drożdżowego. Za każdym razem powinno go być mniej. Poza tym należy zawyczaj coraz bardziej wydłużać okresy pomiędzy obciągami. Teraz pierwszy, za miesiąc powiedzmy drugi, po kolejnych 6-8 tygodniach trzeci, następny jeśli będzie potrzebny po 3 miesiącach od ostatniego. Obciągów zaprzestaje się kiedy wino jest już idealnie klarowne, a osad z drożdży nie powstaje.
polecam obciąganie wina przez podwójną pieluche tetrową - idealne rozwiązanie:)
Cytat:Wysłane przez Agnieszka
Obciągi wykonujesz tak długo jak masz znad czego tj. znad osadu drożdżowego. Za każdym razem powinno go być mniej. Poza tym należy zawyczaj coraz bardziej wydłużać okresy pomiędzy obciągami. Teraz pierwszy, za miesiąc powiedzmy drugi, po kolejnych 6-8 tygodniach trzeci, następny jeśli będzie potrzebny po 3 miesiącach od ostatniego. Obciągów zaprzestaje się kiedy wino jest już idealnie klarowne, a osad z drożdży nie powstaje.

Chodzi mi Agnieszko o te wydłużające się kresy pomiędzy obciągami, otóż, po 10 dniach od obciągu znów mam osad, ok 2 cm i nie wiem, czy musze czekać żeby było dłużej niż przed 1obc. czy lepiej już zrobić drugi.

I jeszcze mam jedno pytanko, czy smak wina po pierwszym obciągu jest jakąś wskazówką co do smaku końcowego gdy już wino dojrzeje???
Cytat: jeszcze mam jedno pytanko, czy smak wina po pierwszym obciągu jest jakąś wskazówką co do smaku końcowego gdy już wino dojrzeje???r

Jest - dla Wacka np. - to znaczy jak masz ze 20 lat praktyki. Żeby tej praktyki nabyc musisz jednak próbowac nastawów w różnych fazach - i to jest właśnie to co lubie najbardziej - testowanie organoleptyczne :lol:
Tylko testować należy z kimś, kto spisze ew. reakcje jakie zachodzą w organiźmie testującego. W innym przypadku Twoja wiedza może okazać sie dziurawa :big:
a kiedy mozna doslodzic zeby drozdze nie wszamaly tego cukru czy po pierwszym obciagu (ryzowe mocne slodkie) jesli dodam ok 1,5g piro na 10l wina i doslodze do smaku po powiedzmy 3 dniach , moze nastapic wznowienie fermentacji
albo kiedy dosladzac do smaku
Jeśli chodzi Ci tylko i wyłącznie o dosłodzenie wina, a nie o wznowienie fermentacji i większą ilość % to nie musisz się spieszyć, przecież i tak mętnego pić jeszcze nie będziesz :lol:
poczekaj spokojnie aż się całkowicie wyklaruje i wtedy możesz dosłodzić, ale z umiarem, żeby nie przesadzić :polewam:
Pytanko może głupie, ale ...
Czy dosładzać normalnie syropem (woda,cukier) czy sam cukier wsypywać i mieszać. No bo skoro po pierwszym odciągu nalezy winko dolać do samej szyjki to póxniej nie będzie miejsca na syrop... jak Wy to robicie ??
zlewamy troche wina do kociołka, podgrzewamy (nie doprowadzając do wrzenia), wsypujemy cukier i mieszamy.
Studzimy, wlewamy "zuruck" do gąsiorka i delikatnie mieszamy (przy dużej ilości to raczej nie w gąsiorze :big: )
nadwyżkę spowodowaną objętością cukru :polewam:

oczywiście mówię za siebie, jeśli mamy inne sposoby to też chetnie ... czekamy

pozdrawiam
:uczen:
A ja mam taki problem...
Mam burzliwie pracujący nastaw ( mniej więcej 2 tygodniowy ). Gąsior wypełniony jest prawie pod korek - do zapełnienia wystarczyłoby jakieś 200-300ml.
Wszystko byłoby pięknie tylko, że ja do tego nastawu muszę jeszce dodać 2kg cukru. 2kg to 'na bidę' 1 litr więcej - nie zmieści się za Chiny Ludowe.
Jako żem centuś krakowski nie za bardzo podoba mi się idea odlania i wylania odpowiedniej ilości drogocennego płynu, którą zastąpiłby cukier. Dlatego też przyszedł mi go głowy pomysł coby dokonać pierwszego obciągu ( co znacznie zmiejszy objętość nastawu, jako że osadu na dole już dość sporo jest - baniak na 54l ) i wtedy dodać bezproblemowo syropu cukrowego. Boję się jednak nieco, że po zlaniu fermentacja może stanąć i cukier zamiast zwiększyć woltaż, zwiększy słodkość ( a to by mi niespecjalnie pasowało ). Poproszę o jakieś sugestie w tej kwestii ....
zlej np 2L wina do duzego słoja i dodaj doń 2/54-te z tych 2 kg, a do butla pozostałe 52/54 z 2kg. Fermentuj równolegle; po 1 obciągu wino ze słoja wlejesz do butla.
Thx, Moon...
Tak zrobię, bo akurat dwójeczka po Bikaver'ze się suszy ( nalewka wiśniowa właśnie była wyszła )...
Problem może być jednakże z odmierzeniem
0,037037037037037037037037037037037 kg cukru
:niewiem:
a to juz pora zaopatrzyć sie w wage elektroniczną, taka za kilkadziesiąt zł wystraczy zeby odmierzyc np. 0,0370 kg :)

swoją drogą dziś dosładzałem i wyszło ze w jednej paczce cukru było 994g a w drugiej 996g, ładnie nas robią... :wsciekly: :big: ;)
Nie kupuj cukru diamand (czy jakoś tak) - tam to reguła.
Ja sypię najtańszy cukier "Tesco korzystny zakup" i ZAWSZE jest ponad 1kg.

BTW: I tak najlepszy cukier jest z Biedronki a drożdże dr. Oetkera :D
heh, Deg zgadłeś! :D
A kiedyś był w sprzedarzy cukier gronowy ćiekawe by to było go zastosowanie tylko że drogi