Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Odsładzanie wina po 1 obciągu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Żeby nie było że się powtarzam - mój post dotyczy wina które ma dopiero 5 tygodni.

Ze względu na to iż mieszkam w bloku nie mam możliwości regulowania temperaturą w okresie wiosennym. Wyłączyli mi kaloryfery jakiś czas temu a w domu mam około 18-19 stopni.
Wino po 5 tygodniach daje znikome odgłosy bulgania.

Po 1 obciągu jabłkowe i bananowe są strasznie słodkie. To drugie prawie nie do wypicia. Cukier dawałem w porcjach zgodnie z zasadami. Sprawdzałem baling początkowy i odpowiednio skorygowałem ilość cukru dodanego.

W najbliższym czasie ma być ochłodzenie.

Mam nadzieję że fermentacja ruszy jak płyn lekko się ogrzeje i ten cukier zostanie w większości przerobiony.

Macie jakieś sprawdzone sposoby ? Może w słoneczny dzień wystawiać na balkon lub do okna, niech się grzeje ?
Tak, spróbuj podgrzać - tylko nie przesadź:) Słonko grzeje tylko w dzień i to słoneczny dzień. Poza tym promienie słoneczne nie mają dobrego wpływu na winko. Prawdopodobnie fermentacja powinna się wzmóc po podniesieniu temp. Ja mieszkam na wsi, mam piec i jak jest zimno to stawiam balon przy nim, a wtedy bulgocze, że cho ho:)
---------------------------------------------------------------------------------
Może wanna, balia czy coś itp. i grzałka z termostatem:chytry::pytajnik:
ja mysle ze najlepiej byloby dodac troche wody, łatwiej bedzie drozdzakom ruszyc przy mniejszym stezeniu cukru. Ale juz po obciągu to nie jest taka pewna sprawa, trzeba bylo nie zlewac skoro nie przeobilo tyle cukru co bylo zaplanowane.

>>"strasznie słodkie (...) Cukier dawałem w porcjach zgodnie z zasadami." ..... :ysz: tia? Jakimi? Ja myslalem ze zasada mowi: slodzisz jak juz nie jest slodkie. :jezor: Chyba że uzywales zasady: skoro drozdze nie przerobily cukru z poprzedniej porcji, to uświadomie im zaległości i popędze je do pracy następną porcją. :big:
justbiel,

nie wiem jak duży jest nastaw, ja swoje baloniki owijam w tym czasie grubszym kartonem, lub szalikiem; stawiam na kartonie lub grubszej warstwie gazet.

Wydaje mi się, że raczej należy zadbać o w miarę stałą temperaturę, by nie było dużych różnic (dzień/noc), a wstawienie balonika do kartonu np. po sprzęcie rtv to zapewnia.

Nie polecam stawiania na słońcu.

pozdrawiam, "blokowa" winiarka

:polewam:
Cytat:Żeby nie było że się powtarzam - mój post dotyczy wina które ma dopiero 5 tygodni.
Czym różni się podniesienie tmp. nastawu w winie które ma 5 tygodni od tego co na 5 dni albo 15?
Proponuję w wyszukiwarkę wpisać jedno krótkie słowo grzałka i zdecydowana większość tematów będzie dotyczyła właśnie problemów z niska tmp. podczas fermentacji ;)
A wogóle co znaczy pojęcie odsładzanie :niewiem:.
A zupełnie nie pojmuję tej wypowiedzi
Cytat:W najbliższym czasie ma być ochłodzenie Mam nadzieję że fermentacja ruszy jak płyn lekko się ogrzeje

Na mój głupi rozum ochłodznie to raczej ochłodzi a nie ogrzeje więc nie ruszy a zwolni :pomysl: zresztą tmp 18-19 C nie jest taka zła i ja by się tu gdzie indziej doszukiwał błędów a nie w tmp.
Mój post to wielki skrót myślowy więc kilka wyjaśnień:

DO endrzer:
podgrzanie na słonku - oczywiście tak aby słońce nie świeciło bezpośrednio na płyn. Chodzi mi np. o ustawienie owiniętego materiałem balonu w pokoju tak aby ciepło promieni słońca przewijającego się przed oknem działało maksymalnie na nagrzewanie balona w rozsądnych temperaturach wystarczających na pobudzenie drożdżaków.

DO moonjava:
koncepcja z dolaniem wody równiez wydaje mi sie słuszna ale poczekam z nią gdy sposób na podgrzanie nie zadziała.
A co do zasad: broń boże nie ponaglałem tych przemiłych żyjątek tylko czekałem cierpliwie po kilka dni aby ich za bardzo nie przekarmiać. Niestety okazały sie wyjątkowo mało żarłoczne choć pięknie mi tam bulgało przez 3 tygodnie.

DO Margot:
od kilku dni stoi 15 L i 5 L owinięte w koc i to wszystko wsadzone w kosz z wiórami. Czekam na słońce.... :chytry:


DO Mariusz:
Celowo zaznaczyłem że chodzi o wino 5 tygodniowe (czyli praktycznie pierwszy etap prób smakowych) ponieważ drożdże jeszcze nie zdążyły paść a rozwiązanie problemu w takiej sytuacji jest znacznie łatwiejsze niż w gotowym winie.
A mnie w temacie posta nie chodziło o podnoszenie temperatury w 5 tygodniowym winie tylko o fakt że mam w nim za dużo cukru.

słowo odsładzanie powinienem wziąć w " " i w ten sposób czepialskim skończyć temat do dyskusji.
Wydaje mi się że ostatnio na forum wiele zostało wyjaśnione w kwesti porad osobom, które jej potrzebują. Posty w których komentujący czepiają sie słownictwa choć doskonale wiadomo o co chodzi nic nowego nie wnoszą.

Opcja wyszukiwarka jest mi doskonale znana tylko nie chodzi mi o grzałkę.
Grzałka jest dobra na jesień i zimę a teraz jak sie orientuje mamy wiosnę czyli dość ciepłą porę roku więc tym samym poszukuje prostych rozwiązań (i tu ukłon do tych co starali się pomóc)


Co do ochładzania i podgrzewania to celowo oddzieliłem te 2 zdania odstępem aby nie wiązać tych treści jako jedna wypowiedź.


"Na mój głupi rozum..." -no może bez takich określeń, jeszcze ktoś pomyśli że moderatorzy są wybierani metodą losowania :co_jest:

Skrzych

Cytat:Wysłane przez justbiel
"Na mój głupi rozum..." -no może bez takich określeń, jeszcze ktoś pomyśli że moderatorzy są wybierani metodą losowania :co_jest:

A nie są?

Krzysztof