No właśnie- chciałbym się czasem wypowiedzieć na forum czy, jeszcze chętniej, zainicjowac (jak dawniej) nowy temat. Jednak ostatnio, zanim to zrobię, to sam się walę po paluchach, zbliżających się do klawiatury, bo cokolwiek chciałbym napisać, to juz widzę te odpowiedzi: "poszukaj na forum", albo: "użyj wyszukiwarki", albo:"było o tym przed miesiącem" itp.
I faktycznie- o róży dzikiej znalazłem, o mieszaniu drożdzy (bo dwie matki zapoznać ze sobą postanowiłem)- to też nie nowina. Wszystko było! Czegokolwiek bym o winie wiedzieć nie chciał- prawdopodobnie znajdę na forum!!
Niby fajnie, ale juz niedługo forum nasze będzie pełniło funkcję podręcznika- przeglądarki, bo każdy wpis będzie powieleniem tematu...
Dlatego tez pozwoliłem sobie wygenerować ten tekst- z jednej strony z podziwu dla skarbnicy wiedzy, jaką Forum (czyli chyba my) jest, a z drugiej, żeby otorzyc temat do wpisów dla tych , którzy, jak ja, dawno nie pisali, a miło by było czasem zaistnieć.....

pozdrawiam
Wątek wątkiem, ale czy ierzysz w magię cyfr? W tym momencie masz 111 postów, a na nowe forum wpisałeś się 11.11. w ubiegłym roku. Fajnie

Mi się czasem nowe wątki rodzą - próbuję nowych rzeczy, nowych, nie znanych mi jeszcze win, pytam czasem o niuanse, absolutne detaliki. Wątków będzie przybywać, zwłaszcza za sprawą nowych użytkowników. Ale już nie tak masowo, jak kiedyś. Ja też dowiadczam czasem tego uczucia, że są dni, w których nic się na forum nie dzieje. Przeglądam i czuję się jak po odcinku M jak miłość - nic się do przodu nie posunęło. Wtedy ogarnia mnie smutek. Brakuje mi Trauera - ten to umie rozruszać towarzystwo. Ale może to, o czym piszesz, nie jest takie złe? Forum nie da się sterować, niech się toczy, w którą stronę samo chce.

Rozumiem Cię przy tym co do przyczyn i zgadzam się z Tobą w wielu kwestiach. Pzdr
Niby prawda co mowicie, ale mysle, ze nie ma sie co martwic, ze nowych postow nie bedzie. Mam wrazenie, ze moda na robienie wina w domu zaczyna wracac (albo moze nastawac, bo nie pamietam tej poprzedniej

) i coraz wiecej ludzi bedzie zagladalo na forum i jak to trwa caly czas beda pytac o wszystko. Fakt ten bedzie potegowany przez to, ze wino.org.pl jest coraz bardziej znane i jeszcze troche to bedzie niczym google "chcesz sie dowiedziec czegokolwiek poszukaj na google, chcesz sie dowiedziec czegos o domowej produkcji wina sprawdz na wino.org.pl". Zreszta to juz widac, ze ruch na forum olbrzymi (moze to dlatego, ze akurat sezon) i nie wiem jak mozecie mowic, ze nic sie nie dzieje. Jak po 3 (slownie trzech) dniach przerwy zajrzalem na forum to nowych postow bylo tyle, ze pol wieczora je czytalem...
I jeszcze jedno: piper piszesz, ze juz praktycznie nie ma tematu, o ktorym wielokrotnie juz by nie dyskutowano i ze niedlugo to forum bedzie tylko podreczkiem...znajac zycie to za jakis czas trzeba bedzie pisac podrecznik od nowa jak forum zostanie przeniesione....

odpukac
Spokojnie Panowie, tematów nigdy nie zabraknie...
Co prawda mam odruch wymiotny, gdy po raz n-ty czytam post "Ratunku - nastawiłem - nie bulka - co robić?" ale wiem, że za 40 postów ten sam człowiek udzieli odpowiedzi innemu lamerowi na nowy temat "Ratunku - nastawiłem - nie bulka - co robić?"

A co do postów, to WasiWredniModeratorzy systematycznie przeczesują zasoby forum wymiatając tematy stare, nieodkrywcze i po prostu zbędne. Mamy ponad 31 tysięcy wpisów na forum....
Krzysztof
FRYZJERZY?

A na poważnie to panowie - gratulacje. Trzymać takie CUŚ w ryzach, przy takiej rotajcji osób i postów, niewłaściwego ich umieszczania i "roztropności" niektórych winiarzy, to poważna sprawa. Nie odbierajcie tego jak Olkowania przed BiDablju, tak t owidzę. Nowi moderatorz byli potrzebni, bo forum się rozrasta i nie można go w żaden sposób ograniczyć. Chociaż można by zrobić tak, że np. kasujemy tych użytkownikó co mają 0 postów i zarejestrowali się ponad pół roku temu. Chyba sprawiedliwe? Pół roku to dużo czasu żeby napisać cokolwiek (przedstawić się choćby). Z postami też coś w tym stylu (stare, nieistotne, pomylone, chore?)

Forum po takich zabiegach będzie, przede wszystkim, SZYBCIEJ DZIAŁAĆ!
Spokojnie sadze ze postow nie zabraknie.
Mimo wszystko wino z rokitnika, czy pokrzywy to jeszcze w duzej mierze nieodkryte tereny.
Wszystko przed nami

Ostatnio też się zastanawiałem nad rokitnikiem. Rośnie tego w mojej okolicy cała masa. Tylko to nieszczęsne zbieranie małych kuleczek

może być zniechęcające. Jeśli chodzi o pokrzywę to nieonieszkam zrobić w przyszłym roku pokrzywowy eksperymentalny nastawik. Bardzo mi zasmakowało winko, które degustowaliśmy na festiwalu wina w Sopocie

mnie korci wino z owoców jalowca. moze cos tej jesieni zrobie. w razie co wiadomo.....
dopiero zaczynam się orientować w życiu tego forum, więc postaram się unikać pytań typu 'bulka - nie bulka' (no dobra - bulka i wszystko jest ok

). pozdr. dla doświadczonych winiarzy

STRU$: zbieralem w tym roku rokitnik. KOSZMAR. Nastawilem eksperymenrtalne 3l, ale chyba za bardzo rozcienczylem :/
Co dom pokorzywy, to tez chetnie bym nastawil ze wzgledu na zalety zdrowotne (zreszta wiem gdzie rosna teraz tego cale polacie, tylko wejsc z kosa), ale nie wiem jak je zrobic.
Po glowie chodzi mi wyciskanie pokrzywy w prace, badz fermentacja miazgi. Ma ktos jakis pomysl?
Ciekawa sprawa z tymi pokrzywami mówicei o winku poważnie? własciwości zdrowotne pokrzywy znam ale żeby winko robic no ciekawe, a może to nalewka?
Piekarz: pilismy takie winko na spotkaniu w Sopocie.
Wino dosyc 'ciekawe', pierwszy aromat dziwny, potem juz raczej lepsze
no w sumie material tani mozna by spróbować 5L zrobic to nie problem ale chyba juz w przyszłym roku bede robił
Te wasze winka z zielska panowie to, za przeproszeniem, jak gotowanie zupy na gwoździu. Można jeszcze nawrzucać szyszek, kasztanów, grzybów, siana. Ale by winko wyszło! ho ho ho
ps. panowie moderatorzy zabrali się za czesanie, tylko na kibica nas tu nie urządźcie!

A propos pokrzywy i jej właściwości zdrowotnych: pokrzywę do celów zielarskich zbiera się podobno tylko wiosną, w kwietniu lub maju bodajże.
co do nastawania mody na winko domowe to staram się to tego przyczynić jak mogę .... od miesiąca się samozatrudniłem jako domowy winiarczyk, a już 5 różnych winek wesolutko sobie u mnie pobulkuje .... mam nadzieję, że nie zaopatrzę całej rodzinki w ocet na najblizszych kilka lat

ShRon:
Cytat:pierwszy aromat dziwny, potem juz raczej lepsze
tia... w innym miejscu w Krotochwilach jakoś tak o AA było

"winka" z pokrzywy używam do podlewania winorośli

I jakie sa tego efekty?

Jest jeszcze sporo niezbadanych bądź mało zbadanych zakątków winiarskiego oceanu. Ot, taka na przykład zatoka win z kabaczków, przylądek cukinii, czy na przykład laguna szampana pietruszkowego.
Cytat:Wysłane przez ShRon
Co do pokrzywy, to tez chetnie bym nastawil ze wzgledu na zalety zdrowotne (zreszta wiem gdzie rosna teraz tego cale polacie, tylko wejsc z kosa), ale nie wiem jak je zrobic.
Po glowie chodzi mi wyciskanie pokrzywy w prace, badz fermentacja miazgi. Ma ktos jakis pomysl?
Dla zdrowotności to może lepiej tradycyjnie, po staropolsku:
na golca wytarzać się w pokrzywach a potem zalać spirytusem???!!???..... rany.

Pozdrawiam
Rudi
PS. eksperymentalnie każde wino jest dobre
Cytat:Wysłane przez alveanerle
Jest jeszcze sporo niezbadanych bądź mało zbadanych zakątków winiarskiego oceanu. Ot, taka na przykład zatoka win z kabaczków, przylądek cukinii, czy na przykład laguna szampana pietruszkowego.
łooooooooooooo rany!!!!
to ja juz wolę chyba !!"Ratunku - POMOCY" wszak wszyscy się starzejemy i możemy zapomniec jak sie wino robiło rok wcześniej i 'użyj wyszukiwarki" - a co to jest??
pozdrawiam
Darek
Witek, Avatara Ci wcięło, czy tylko ja nie widzę ???
A o rokitniku: znany on jest bardzo ze względu na zdrowotność okrutną i używany powszechnie w Rosji. Nazywa się "oblepicha". Z tym, że robi się z niego olej...
Nie wiem, czy aby wysoka zawartość tłuszczów nie będzie kolidowała z winodielczieskimi zamiarami szanownego towarzystwa. Ciekawe, co będzie.
Cytat:I jakie sa tego efekty?
bardzo dobre.Może to potwierdzić autorytet-DarekRz:
Cytat:Można też sporządzic gnojowicę z pokrzyw - oprócz azotu dostarcza roslinom żelaza i działa wzmacniajaco na odpornosc przeciw chorobom.
Maciej:
No, zapewne "oblepione" wino
