Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z tarniny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17
I tak dodajesz wodę do nastawu. Może być 80 stopni. Tylko pamiętaj aby MD dodać jak wszystko przestygnie.
Będę robił przepis ze strony głównej. Na 20 l wina. Odrazu wleje większość wody, myślę gdzieś ok 12 l., tylko jeszcze muszę obliczyć cukier, żeby nie przesadzić. Ostatnio wlałem tylko 4 i wyszło bardzo mało soku (Zrobiło się to bardzo gęste jak jakaś pasza, a owoce nawet nie były przykryte syropem)
Wiesz, nie rozumiem jednego... Dlaczego Ty dajesz wodę na raty??
Wino chciałbym mocne ->dlatego. Sugerujesz żebym dał na początku całą wodę i część cukru a później tylko dosładzał sam moszcz? Dopiero się uczę więc chciałbym znać opinie.
No nie wiem po prostu studiuje to forum od pewnego czasu i spotkałem się tylko z dodawaniem cukru na raty... Poza tym nie widzę związku wody z mocą wina.. Moc wina zależy od ilości cukru a nie wody. jeśli robisz wino z przepisu po prostu wlej całą przewidzianą wodę, albo zwyczajnie zostaw sobie po 2l na każdą kolejną ratę cukru. Przykładowo masz wlać 20l wody do tego 6kg cukru a więc np. Dajesz początkowo 2kg to wlej 14l tak abyś miał po 3l na każdą 2 kilogramową ratę cukru.
Myślę, że o to właśnie chodziło - żeby zostawić sobie wody na rozpuszczanie cukru. Ja o tym notorycznie zapominam, więc prawie zawsze muszę ściągać trochę nastawu, żeby dosłodzić... ;)
(12-11-2011, 11:09)mkosicki napisał(a): [ -> ]Myślę, że o to właśnie chodziło - żeby zostawić sobie wody na rozpuszczanie cukru. Ja o tym notorycznie zapominam, więc prawie zawsze muszę ściągać trochę nastawu, żeby dosłodzić... ;)

Konsekwencją mojego zapominalstwo było pobicie chyba wszelkich rekordów - w 0,5l rozpuściłem 3kg cukru:)
no właśnie o to chodzi, żeby pisać i wymieniać doświadczenia, ja dopiero zaczynam z winami więc tego doświadczenia mi brakuje. Jedno już wino zepsułem (dobrze że u mnie dostatek ciarek więc myślę że drugie dam rade nie zepsuć). Zrobię tak jak pisał psik31. Zostawię sobie parę litrów na rozpuszczenie reszty cukru.
P.S. Czy nie macie gdzieś tabelki ile soku daje tarnina z 1 kg owoców. Również przydałaby się tabela na inne owoce.
Gdzieś na forum taka tabelka chyba się przewinęła, ale jakoś dzisiaj jej nie mogę znaleźć. Ale w tym temacie powinna być poruszona ta kwestia dla tarniny.
(12-11-2011, 14:41)orzeszek87 napisał(a): [ -> ]... ile soku daje tarnina z 1 kg owoców. ....
Z 1 kg owoców otrzymałem 0,58 l soku. Po 2 tyg fermentacji z pektopolem pozostały niemal same pestki.
dzięki Tomek, Nawet dużo prawie 0,6 l soku. Zobaczymy jak u mnie wyjdzie, niedługo zastawiam.

Pozdrawiam
Damian
(12-11-2011, 19:03)Tomek1410 napisał(a): [ -> ]Z 1 kg owoców otrzymałem 0,58 l soku. Po 2 tyg fermentacji z pektopolem pozostały niemal same pestki.

Mam podobne wyniki. Czyli nie jest źle :jupi:
Przepraszam że pytam o takie proste rzeczy ale nie mogłem nigdzie znaleźć o pekto. Mam 10 kg tarniny. Czy muszę zalać to ilością wody jaka jest napisana na opakowaniu (1-3l na 10kg owców-> 2ml pekto) Czy mogę zalać to np. 10 litrami wody? Czy jak zaleje większą ilością wody to muszę dać więcej pekto? Jak odmierzyć 2 ml bez strzykawki? Może zaleję 3 litrami wody a po 24h doleje odpowiedni syrop.?
Wody możesz dać 10 litrów. Pamiętaj o pognieceniu owoców.
Koleżanki i koledzy mam takowy problem. Wczoraj zalałem owoce 6 litrami wody + pekto (nie dawałem piro). Moja MD chodziła elegancko. Aż do dzisiaj, po odkryciu słoiczka poczułem zapach fermentu i wyraźny zapach octowy. A po poruszania nie widać bąbelków. Co mam teraz zrobić? Nowa MD czy ta się jeszcze nada? Temperatura jest około 21 stopni. Boję się że ruszą mi dzikusy w moszczu. Pytam bo nie chcę zepsuć 10 kg owocka.
Jak czujesz ocet w MD to do wylania. Owoce na balkon lub do zimnego pomieszczenia i najlepiej poszukać drożdży aktywnych.
Zanim zdobędziesz drożdże aktywne minie 2-3 dni, więc proponuję dodanie piro do nastawu.
Z 1kg tarniny 0,6 l soku? Chyba żartujecie albo zbieracie inny owoc. Z małej tarniny, dojrzałej, zbieranej kilka dni temu to mam wrażenie czasami, że nie ma 200ml, chyba, że mówiliście o tarninie tej większej, bo zauważyłem, że rosną na krzakach różne odmiany.
Dzięki Tequila i Tato za poradę, postąpiłem tak jak napisaliście. Dałem piro. Nastaw do piwnicy szczelnie zawinięty. Nastawiłem MD bo miałem jeszcze w zapasie Bordeux z Biowina. Myślę że w max w 3 dni będzie gotowa. A mógłbym się spytać co się stało z tą MD? Było dane 2 paczki drożdży i dalej jak na odwrocie. Na początku ładnie chodziła i żeby przedłużyć jej żywotność dolałem troszkę syropku żeby miały co jeść. Nagle otwieram a tu ocet.:(

dewas
No też dla mnie sporo te 0,6 l z 1kg, ale mam nadzieję że pekto czyni cuda :cool: Już niedługo sam zobaczę jakie będą efekty


No mój nastaw już chodzi, dałem piro + piwnica i nie sfermentowało. MD po dwóch dniach była gotowa, dałem sporo wody i cukru. Na starcie miało 23 blg (wczoraj) Dzisiaj czapa ładnie wychodzi więc coś się dzieje :co_jest:
Niedawno wizytowałem znane miejsce i jest jeszcze trochę tarniny. Część jest pomarszczona i lekko podsuszona, choć w smaku ciągle dobra. Czy zbierać i przerabiać na wino? Czy w takim stanie owoce warto potrzymać dłużej w nastawie czy raczej nie przekraczać 2 tygodnie. Interesuje mnie efekt smakowy, nie boję się kwasu pruskiego:diabelek:
Ja dawałem trochę pomarszczone i podsuszone też ale miałem sporo idealnie dojrzałych i w smak jest dobry dla mnie. Ale doświadczenia mam mało to może ktoś się wypowie bardziej doświadczony
Tak reasumując całe 10 stron, to metodologia robienia wina z tarniny jest podobna jak robienie wina winogronowego z ciemnych winogron z wyjątkiem takim, że tarninę lepiej przemrozić przed fermentacją w miazdze.

Zbieramy owoc, przemywamy, mrozimy, odmrażamy, robimy miazgę, piro, pektopol, sprawdzamy blg i resztę proporcji planujemy.
Końcem września nastawiłem na próbę Tarninowe z 30 dniowym okresem fermentacji w miazdze... Kiedy drożdże przerobiły cały cukier przyszedł czas na degustacje wstępną :)) Szczerze mówiąc jak na wino które jeszcze nie zasługuje być nazywane tym terminem jest pyszne !!! W związku z czym bez chwili zastanowienia dokopałem sie do moich zasobów tarninowych i nastawilem już docelowe winko w proporcjach 21l wody 7.5 kg tarniny oraz 6kg cukru POLECAM !! :))
[attachment=14794]
Na zdjęciu nastaw w połowie napełnienia :D
"Szczerze mówiąc jak na wino które jeszcze nie zasługuje być nazywane tym terminem jest pyszne !!!"

Przyznam rację, ja fermentuje w wiadrze i mam podobne odczucia, mnie też bardzo smakuje, a co dopiero po 2 latach -> niebo w gębie ;)
ja odkopałem moja wino tarninowe rocznik 2007 - to dopiero niebo w gebie :)

Tegoroczne ładnie bulka w fermentatorze - polecam ze względu na łatwość opróżniania i pozbywania się "gęstego" :)
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17