Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z tarniny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17
odcedziłem chyba dość dobrze, przez szmatkę, ale zdaje mi się że za słabo rozgniotłem owoce przy dodawaniu pekto. Dzięki za rade ;)
Wkrótce będę miał z ponalewkowego odzysku 1,5kg tarniny. Najprościej byłoby zrobić ryżowca, ale jakoś nie mam do tego przekonania. Jakieś sprawdzone sugestie?
@Grzesiu darowałbym sobie nastawianie czegokolwiek na owocach ponalewkowych.Swego czasu eksperymentowałem z tarnina i DR i efekty mierne niestety. Były za to problemy z fermentacją.
Ale oczywiście nie odradzam.Zrobisz jak zechcesz.Wiem z autopsji jak ciężko wyrzucić ciężko zdobyte owoce wyjęte z nalewki,ale lepiej zrobić wódeczkę smakową niż pakować to do wina.Takie moje skromne zdanie.
Pozdrawiam
Paweł
No cóż, próbowałem w zeszłym roku ryżowca idąc śladem podpowiedzi Megany i Fridy. Niestety nie był udany z powodu popełnionych przeze mnie błędów technologicznych. Natomiast nie było najmniejszych problemów z fermentacją. Myślę, że złożyło się na to:
1. Owoce były zalewane alkoholem, a później zasypywane cukrem, przez co nie miały uderzeniowej dawki alkoholu.
2. Dodawałem owoce do wina pracującego kilka dni, którego fermentacja była "rozbujana".
Podobnie zamierzam zrobić i w tym roku z tarniną zakładając że będzie mieć akceptowalny smak. W tym miejscu przyznaję się, że wyrzuciłem ponalewkową czeremchę, gdyż była potwornie pestkowa w smaku i nie było sensu psuć jakiegokolwiek wina takim dodatkiem.
(12-12-2011, 09:03)Grze$ napisał(a): [ -> ]W sobotę zlawałem tarninowe. Niestety ilość części stałych przerosła moje oczekiwania. Z nastawu ubyła połowa :(
Strasznie dużo syfu + to co wypiły rodzynki.
Jedynie z czego mogę się cieszyć, to smak. Jest bardzo dobre jak na ten wiek. Wrzuciłem trochę chipsów dębowych i będę czekał na rozwój wypadków. Mam nadzieję, że przy klarowaniu nie ubędzie mi znowu połowa z powodu osadu.

Właśnie jestem na tym etapie. Po prawie miesięcznej fermentacji w miazdze pozbyłem się pestek i owocu oraz całej ilości syfu, uzyskując i zostawiając sam moszcz. Osobiście nie zgodzę się z przedmówcą, choć nie dodwałem rodzynek,że to wino w jakikolwiek sposób da się ocenić pod względem smakowym, bo z mojego póki co biją drożdże, wytrawność (zlewałem przy -2blg) i taka jakby jałowość. Z pewnością będę dosładzał po wszystkich zlaniach.

Co według Was można dodać na tym etapie by to winko trochę wzbogacić. Jak dodam jakiegoś soczku z jeżyn czy innych to chyba zacznie mi znów robić, bo mam aktywne Fermiviny, a to prawie jak Bayanusy, więc ewentualnie dokwaszenie cytryną wchodzi w grę lub kwaskiem cytrynowym.

Jeśli zamierzasz zrobić słodkie/mocne, to nie dziwne, że BLG -2 Cię przeraża. Dla mnie jest to stan oczekiwany ;)
Smak oceniam na podstawie jakiegoś tam (może niezbyt wielkiego) doświadczenia, zakładając, że może być tylko lepiej. Za 1-1,5 roku będę mądrzejszy, jak wino dojrzeje i będę mógł ocenić jakie popełniłem błędy, jak je uniknąć co zrobić lepiej.
(03-01-2012, 09:31)Grze$ napisał(a): [ -> ]BLG -2 Cię przeraża. Dla mnie jest to stan oczekiwany ;)
.
@Grze$ naprawdę końcowe wino z tarniny BLG(-2) ci smakuje?

Ciekaw jestem jak inii dosładzają swoje wina z tarniny :pytajnik: Wiem że to sprawa gustu ale ja robię je pierwszy raz i zastanawiam sie jak je dosłodzić. :sloik:
Grześ miał chyba na myśli, że -2BLG to stan oczekiwany w sensie przejściowy, bo finalnie będzie miało z 5-10BLG,więc nie ma się co dziwić,że nie smakuje.
Grze$ nie lubi win z dodatnim BLG, w kieliszku żeby było jasne:D
Jeżeli wino jest dobre to po co paskudzić je cukrem. De gustibus non est disputandum, więc niech każdy robi jak lubi.

Powtórzę się moim celem jest mocno taniczne wytrawne wino o mocy 13-14%. Zamierzam iść za radą Plecionki:
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid236734
Mam takie pytanie odnośnie wina z tarniny: Mam teraz dwa gosiąrki z winami z ciarek. W jednym mam ok 6 litrów wina (w fermentacji cichej) i drugie ok 22 litry, również w fermentacji cichej. Żadne z nich nie było obciągane z nad osadu. Czy mogę zlać te dwa wina w jeden balon? Obydwa są winami mocnymi. Cały cukier został przerobiony. Wino z pierwszego balonu (teraz 6 litrów) powiedzmy że zostało źle wykonane. Fermentowałem w wiadrze bez pekto i krótko bo ok tydzień. Owoce dało bardzo mało soku ale wino w smaku jest ok. Natomiast w drugim balonie (22 litry teraz) dałem pekto i fermentowałem ok miesiąca w wiadrze aż do przerobienia ostatniej partii cukru.
Czy te dwa winka mogę połączyć. Chodzi mi o to żeby nie blokować szkła. Te 6 litrów wina spoczywa w 34 litrowym balonie (nie mam mniejszego) a chciałbym nastawić jeszcze jakieś zimowe. Czy to dobry pomysł???
Jeżeli żadne z tych dwóch win nie ma wady, to łącz. Nie ma przeciwskazań.
Nie mam wady na pewno. Dzięki za radę Grzesiu ;)
Mamy luty. Moje wino z tarniny ma około 3 miesięcy. Wczoraj BLG wynosiło około +/- 1-3 z poprawką na alkohol.

Wytrawne, niestety sporo kwaśne, ale z miesiąca na miesiąc coraz lepiej się układa. Wylałem parę litrów z nastawu podgrzałem, rozpuściłem 0,7 kg miodu lipnego i dodałem gorącego nastawu do reszty (nie wiem czy to był mądry ruch,ale stwierdziłem, że temp. też zabija drożdże, więc czemu nie? nie był z jednego względu, cały osad poszedł do góry). Do dokładnie 15 litrowego nastawu dodałem 3g piro. W smaku z miodem- o wiele lepsze, ale póki co trudno cokolwiek stwierdzić, ponieważ czuć z osobna miód a później wino - czekam aż się ustabilizuje i wtedy opiszę walory smakowe. BLG po dosłodzeniu około 5-7 z poprawką na alkohol.

Teraz modle się by fermiviny nie ruszyły. Całą noc było spokojnie, ale czy to nie cisza przed burzą?;)

pozdrawiam,
dewas
@Dewas: Masz szansę powodzenia (przynajmniej chwilowego), gdyż cukier + całkiem solidna dawka piro powinny im dać radę. Co będzie później nie wiadomo.
Moje wino z tarniny po prawie 3 tygodniach od dawki piro zaczęło burzliwą fermentację... jakaś maskara:) Dodałem kolejne 3-4g piro. Nigdy więcej aktywnych:)

pozdrawiam,
dewas
@Dewas: Nie ma rady, musisz się przyzwyczaić do wytrawnej tarniny:diabelek:
W gruncie rzeczy nie jest taka zła. Niestety niepotrzebnie dałem chipsy mocno palone. Mam nadzieję, że ich smak cofnie się za kilka miesięcy.
Witam, moja tarninka ma prawie 5miesięcy. Na początku Lutego przy drugim ściąganiu znad osadu(którego prawie nie było) dosłodziłem do około BLG 5 . Dzisiaj mała próba , winko wyśmienicie się zapowiada i mam nadzieje że jeszcze troszkę złagodnieje, al już jest Oki.Polecam wszystkim wino z tarniny :pijemy:
Moje winko z tarniny też już ma parę miesięcy, jutro chyba wykonam drugi obciąg. Dobrze, że nie używałem aktywnych. Jak na razie to ostro czuć surowiznę owoca. Winko jest wytrawne. Nie wiem Grzesiu jak możesz pić wytrawne z tarniny, podziwiam cię ;) Ja w ogóle za wytrawnym nie przepadam a już z tarniny to całkiem. Może kiedyś dorosnę do takich smaków ;)
Jak nie lubisz wytrawnych, to musisz jeszcze dorosnąć:D
Próbowałem moje w trakcie produkcji.
BLG3 - dla mnie ulepek, bLG 0 - na granicy tolerancji.
A serio to wytrawne stanowi wyzwanie, bo cukier pozwala dość łatwo maskować niedoskonałości, jego brak wszystko odsłania.
Do dnia dzisiejszego moje wino z tarniny nie ruszyło ponownie. Zlewając znad osadu spróbowałem sobie troszkę. Moja ocena jest pozytywna, wyszło jeszcze takie młode, lekko bąbelkowe, półwytrawne wino. Ma potencjał, dwa, trzy zlania i będę myślał o butelkowaniu i spróbuję za rok.

Grześ, jeśli nie miałabyś nic przeciwko i wyraził chęć, to chciałbym się wymienić butelczyną po zlaniach, zabutelkowaniach by ocenić poglądy smakowe. Ale do tego to jeszcze czasu sporo wg mojej subiektywnej oceny.
@Dewas: Nie widzę przeciwskazań. Mam nadzieję, że za 1-1,5 roku będzie zdatne do konsumpcji.
@Grze$
Mierzyłeś kwasowość w swoim winie?
Pytanie odnośnie piro. Czy dawka 2,5 g/10l będzie ok do tego wina. Robione na drożdżach Bordeaux, moc 17% ma być półsłodkie. Teraz obecnie jest wytrawne. Mam zamiar zasiarkować i dosłodzić w jednym.
Popijam właśnie to wino i w smaku jest bardzo cierpkie (jakbym jadł tarninę z krzaka), tak ma być czy jeszcze potrzeba mu czasu? Może coś spartaczyłem? (Tarnina była mrożona 5 dni) Kolor ma herbaciany.
Nie mierzyłem (chyba). Tak wynika z moich notatek. Smak ma wytrawny, jakby mniej dębowy, bardziej pestkowy, kolor buraczkowy. Podobnie jak Twoje ma ok. 5 miesięcy, jest po dwóch obciągach i zamierzam do niego zaglądać do następnego obciągu.
Jak udało Ci się wyciągnąć 17% na drożdżach bordeaux? Nie próbowałem je ciągnąć do końca, ale nie wydaje mi się to możliwe. Zdarzyło mi się, że wino stanęło na 13.
Przy tym stężeniu alkoholu dawka 1g/10l powinna być wystarczająca. Wydaje mi się, że 2g/10l to maksimum i nie widzę uzasadnienia żeby dać więcej.
Jak mi się udało dociągnąć sam nie wiem, mam blg 0. Poprawka na niecukry przy takiej mocy to 4,5? Bo jeśli tak to jednak wino nie ma 17% Nie uwzględniłem poprawki na niecukry. Przepraszam że wprowadziłem w błąd. Czyli po uwzględnieniu poprawek wino ma 4,5 blg. Mam 25 l. Zostało w nim 25l x 45g = 1125g cukru. Na całe wino dałem 5600g cukru. 5600-1125=4475g - tyle przerobiło cukru. To jaką to wino ma moc? Wody było wlane 20l. Chyba ok 14% ?
Jak dla mnie brakuje informacji ile było cukru w tarninie. Zakładam, że niewiele, więc dokładność obliczeń +/-1%. Na dodatek całość przerobionego cukru musisz podzielić przez objętość nastawu (25l), a nie tylko wody (20l). Mieszasz poprawkę na niecukry z poprawką na alkohol. Radzę na spokojnie przeczytać sobie odpowiedni rozdział w Cieślaku albo na forum i jeszcze raz przeliczyć na spokojnie. Obawiam się, że wyjdzie jeszcze mniej ;)
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17