Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z tarniny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17

mars110461

witam . wino z tarniny zarobiłem pod koniec października . dziś jestem na etapie klarowania się wina . jego volty na obecną chwile to jakieś 16 %. co dalej z niego wyjdzie ?.zobaczymy.


W j. polskim występują polskie litery i znaki interpunkcyjne. Zdania zaczyna się pisać od dużej litery.
Zacznij stosować zasady pisowni w j. polskim, albo się nie dziw w przyszłości jak Twoje posty będą usuwane bez ostrzeżenia.

Do tej pory robiłem tak, że wkładałem owoce do wiadra 30l rozgniatałem i durszlakiem oddzielałem owoce od soku i ponownie wodą( wody bardzo mało) zalewałem owoce i po kilku dniach znowu durszlakiem oddzielanie soku od owoców. Tak robiłem z wiśniami i czarną porzeczką. Sposób okazał się dobry, ponieważ z owoców udało się uzyskać odpowiednią ilość soku żeby napełnić balony do pełna. Jestem Ciekaw jak to wyjdzie z tarniną?? Jest jakieś przeciw???
Witam

Co sądzicie o suszonej tarninie na winko ? Robił ktoś?
Witam. Cieślak porównuje tarnine do dr i głogu. W przepisach podaje że 10 kg świeżych owoców można zastąpić 4 kg suszonych. Na 10 l. Można również robić 20-30 l z tej ilości ale ucierpi na smakowości, żeby nie mówić na jakości ;) osobiście z suszonej nie robiłem ale lubie pojeść ;)
A takie prosto z krzaka bez przemrażania, dadzą gorsze efekt?
Lepiej przemrozić. Tracą wtedy cierpkość ;)
Kurde, zamrażalka pełna. A mrożenie suszonej jest sens ?
Suszonej nie trzeba mrozić. Zjedz kilka, nie powinny być cierpkie ;)
(03-10-2014, 10:47)luckyluke napisał(a): [ -> ]Witam. Cieślak porównuje tarnine do dr i głogu. W przepisach podaje że 10 kg świeżych owoców można zastąpić 4 kg suszonych. Na 10 l. Można również robić 20-30 l z tej ilości ale ucierpi na smakowości, żeby nie mówić na jakości ;) osobiście z suszonej nie robiłem ale lubie pojeść ;)

Piłeś takie wino?

W tym temacie poleca się 4kg na 10l.
Nie, nie piłem.
jednej rzeczy nie rozumie. Na 32 L wina potrzebuje ok 13 kg tarniny. Mam 30 l fermentator i tak w skrócie wsypuje do niego tarnine trochi cukru trochi wody itd. Po dwóch tygodniach odcedzam wszystko i sok który mi zostanie powinien wystarczyć?
Zawsze w balonie fermentowałem, a chce popróbować w fermentatorze. Nie moge się pozbyć wrażenia że owoce powinno się zalać sporą ilością wody.
Dzisiaj jeszcze miałam nadzieję ,ze namierzę owoce czarnego bzu ,ale w miejscu gdzie wiosną zrywałam kwiaty obok namierzyłam krzaki z czarnymi kulkami.I teraz mam problem , czy to tarnina,czy czeremcha ,czy kruszyna....,bo wszystkie jakby podobne dla mnie.Boję się ,ze to może jeszcze jakiś inny krzak o trujących owocach.Czy spotkaliście się z takimi krzewami o czarnych kuleczkach które są trujace ,bo darmo by była cała moja robota z tym zbieraniem...
A nie możesz wrzucić fotki ?? Najlepiej gałązki z owocami ...

Pozdrawiam
MILBAS
spróbuj, kwaśne i cierpkie to tarnina, zielonkawe w środku, cyba ze podeschnięte to fioletowe
Nie przyniosłam do domu ,ale jutro moze sie przejadę to przyniose jakąś gałązkę .próbowałam na miejscu te owocki -czarne ,bez nalotu,kwaśne ,zielone , cierpkie -jeszcze żyję to moze nie trujace .Z jednego oczka na krótkich centymetrowych patyczkach po dwa owocki i obok malutki kolec ,ale ta czeremcha podobno jest podobna ...,no chyba ,ze ta nalewka ,czy winko z niej też jest wyborne.
tak ,czy siak wolałabym wiedzieć co zbieram...
(11-10-2014, 18:10)kozlowsky666 napisał(a): [ -> ]jednej rzeczy nie rozumie. Na 32 L wina potrzebuje ok 13 kg tarniny. Mam 30 l fermentator i tak w skrócie wsypuje do niego tarnine trochi cukru trochi wody itd. Po dwóch tygodniach odcedzam wszystko i sok który mi zostanie powinien wystarczyć?
Zawsze w balonie fermentowałem, a chce popróbować w fermentatorze. Nie moge się pozbyć wrażenia że owoce powinno się zalać sporą ilością wody.

W balonie czy fermentatorze są inne proporcje na to samo wino? :glowa_w_mur:
(24-10-2014, 21:31)betiglo napisał(a): [ -> ]Nie przyniosłam do domu ,ale jutro moze sie przejadę to przyniose jakąś gałązkę .próbowałam na miejscu te owocki -czarne ,bez nalotu,kwaśne ,zielone , cierpkie -jeszcze żyję to moze nie trujace .Z jednego oczka na krótkich centymetrowych patyczkach po dwa owocki i obok malutki kolec ,ale ta czeremcha podobno jest podobna ...,no chyba ,ze ta nalewka ,czy winko z niej też jest wyborne.
tak ,czy siak wolałabym wiedzieć co zbieram...

Moim zdaniem tarnina. Zerknij w wątku "kalendarz 2015 zdjęcia" koledzy zamieścili piękne fotki tarniny ...
Wygląda jak tarnina.
Tarnina - pozazdrościć obfitości ... Ja 4 kilo zbierałem z 6 godzin :-((.
No - OBY tylko nie jakiś "trujas"! Milbas -trzymam Cię za słowo!! Tam rośnie jeden stary wysoki krzak ,a obok pełno rozsianych pojedynczych pędów wys na 1-1,5m i na każdym owocki.
Chciałabym z tego zrobić nalewkę ,no i z koniecznośći winko ,bo zostały mi 3 op. drożdży [bayanusy]i szkoda mi ich zmarnować.
Co lepsze -wino ,czy nalewka?
Witam te zdjęcia jakoś mi na tarninę nie wyglądają, szczególnie te liścia na zdj. nr. 2. tarnina ma kolce jak diabli. Mogę się mylić bo za znawcę się nie uważam, rozgryź jeden owoc ma pestkę która za nic nie daje się od miąższu oddzielić i język Ci powinien zdrewnieć od tanin. Ja polecam wino, nie wiem jak nalewka, ale wino prima sort, żona ostatnie kilka butelek z zeszłego roku pod groźbą śmierci zabroniła rozdawać.
U mnie tarniny na hektary odkryłam.Upewniłam się jeszcze u znajomych -oni twierdza ,ze to tarnina ,więc poczułam się chwilowo uspokojona .Faktycznie -kolce ma niewielkie,ale to moze jakas inna odmiana?...Owoce cierpkie ,język mi nie drewnieje ,ale faktycznie smaczne nie są .Przez chwilę miałam dylemat ,czy to nie jest czeremcha , ale jak zwał tak zwał, myślę ,że to zjadliwe owoce.
Zrobiłam już nalewkę Tarninówka z Moczydła,a część zalałam żołądkową gorzką.Myślę jeszcze zalać część spirytusem i dorzucić garść suszonych śliwek,ale co z tego wyjdzie zobaczymy za kilka m-cy.
Wracając do wina , to narobiłeś mi smaka i pewnie wybiorę się jeszcze na łowy i dozbieram [tylko to cholernie żmudne]
Jakich proporcji używałeś [bo tu jest dużo przepisów ...]
Ja miałem 6,5 kg. owoców dałem 13 litrów wody i około 5 kg cukru porcjami. Owoce po mrożeniu ugniotłem tłuczkiem dodałem wodę kilogram cukru drożdże i do fermentatora na 2 tyg. później już tylko sam sok w balonie sobie chodził. Prowadziłem do wykończenia się drożdży od alkoholu więc najlepiej cukromierz i sprawdzać. Moje pól słodkie wszyscy mówią że super. jeśli masz dużo tarek daj trochę więcej owoców, ja tak spróbuję jeśli coś w tym roku uzbieram.
No to zrobiłeś standatardowo -w większości tu podają 5 kg tarniny 5kg cukru i 10l wody.Drugi przepis to na 10l wina =4kg tarniny 2,8 kg cukru i 8,5 l wody-prawie podobnie ,a jednak...wody ciut więcej niz dwa razy ,a cukru mniej niż tyle samo co owoców .,dlatego pytam jakie te proporcje są najlepsze.Czy wino z tej tarniny lepiej zrobić mocniejsze i słodsze ,czy słabsze i wytrawne?
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17