Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z tarniny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17
hej;)
tak po krotce, bo nie za bardzo wiem o co chodzi, ale ktos chyba cos o czyms ze jak niby smakuje z tarniny;)
dla mnie bomba:D zrobilem w tamtym roku i wyszlo slodkie i troche nie tak jak chcialem, w kazdym badz razie jak dla mnie to w smaku czuje nutke vermouth cincin 16%, ale ja to ja;)

pozdrawiam;)

==================
i can't get no sleep=====
==================
JA planuje z braku czasu popełnić motyw następujący:
8kg tarniny wypłukać wrzątkiem i do mrażalnicy.
Po paru godzinach wsypać to do balona, zalać syropem z 20l wody i 6kg cukru,dodać MD (MALAGA) i pozywke i niech sie dzieje. Po tygodniu doleje 2l wody i 1kg cukru(syrop) i po 2 tyg taka sama dawka. Sumująć będzie 24l wdy 8 kg cukru i 8kg tarniny. Wino na pewno wyjdzie, pytanie jakie i czy ta prostota wykonania nie wpłynie dość znacząco na jego jakość?
Aha, po obciągnieciu planuje zrobić jeszcze jeden bliźniaczy(dziwnie mi to zabrzmiało), identyczny nastaw. " Może się stanie raz jeden cud..."
Kolego, nie planuj wina na tygodnie, dnie, ani miesiące. Syrop cukrowy dolewasz nie po tygodniu, czy roku, dolewasz wtedy, kiedy drożdże przerobią ten cukier, który już w nastawie jest. A do tego potrzebujesz cukromierza. Bez niego nie będziesz w stanie policzyć ile ci wino wyrobiło %.
Reasumując - pierwsza dawka cukru tak, by blg nie przekroczył 24, drugą dodajemy kiedy blg spada w okolice zera i tyle, by nie przekroczyć 10, z ostatnią ratą znowu czekamy do zera. I za tym ostatnim razem ja już nie przekraczam nawet 5 blg, no, ale ja asekurantka jestem.
Generalnie pamiętaj, że drożdże z biegiem czasu i wzrostem % pracują coraz gorzej. Dodanie za wcześnie cukru warunków im nie polepsza.

PS. Nie traktuj tarniny wrzątkiem, wypłucz i od razu wlej pracującą MD, zrobioną odpowiednio wcześniej.
Pisząc mrażalnica masz na myśli zamrażalnik? Jeśli chcesz przemrozić tarninę, to chyba trzeba kilka dni, a nie kilka godzin. Może się mylę...
Nie zaszkodzi dodać pektopolu, ja dodaję do każdej fermentacji miazgi.
Figlozof po przeczytaniu Twojego postu nasunęła mi się taka oto refleksja: jeśli nie masz czasu na robienie wina, to skocz do najbliższego monopolowego.
A teraz do rzeczy: nie przelewaj tarniny wrzatkiem, a jeśli chcesz mrozić to włóż umytą i osuszaną tarninę do zamrażarki na ok. 2 tygodnie. Po rozmrożeniu nastawiaj, dodając pektopol.
Wg mnie z 8 kg tarniny można zrobić maksymalnie 20 l wina, czyli woda + cukier + sok z owoców. Ty zrobisz jak zechcesz, ja wolę wina ekstraktywne.
Co do cukru, czy raczej terminu jego dodawania - postępuj wg wskazówek Megany.
Filozof, skąd masz jeszcze tarninę? U nas to dobry miesiąc temu wszystko opadło.
Dziękuje za rady.

vooyeck; tarniny w moich magicznych stronach jest jeszcze ho ho, w dodatku mniemam, że została ta najodporniejsza( duże śliwki) owszem część jest bądź na ziemi bądź to w ptasich żołądkach. Co najciekawsze gdzieniegdzie jeszcze Dzika Róża się trafi, mięka bo mięka ale jest.

Frida; niestety w moim monopolowym nie ma, jak narazie, wina tarninowego; składam jednak wiele módł ku czci boskiego Dionizosa by takowe zaszczyciły półki swą obecnością. Póki co, obiecuję, że od teraz na Wino zawsze znajde czas.

Megana; zamrażalnik miałem na myśli oczywiście, tak jakoś mi się pisnęło. Cukromierzem nacieszyłem się niestety niecały miesiąc, pękła mi ta rureczka. Mierze sobie teraz w takim wazonie, nie wiem czy prawidłowo, co do Twoich rad odnośnie Blg oczywiście zastosować się trzeba.

A propos, właśnie studze syrop na drożdże (Malaga szlachetne). Pozdrawiam
W kwestii wazonu - oczywiście, że się nadaje. Są amatorzy mierzenia ballingu bezpośrednio w balonie, spuszczają próbnik na nitce. Osobiście polecam ci plastikową menzurkę, szersza i się nie tłucze. Powodzenia. :)
Witam wszystkich
W listopadzie 2008 popełniłem wino z tarniny - 5 kg owoców, 10l woda, 5kg cukru, ( przepis gdzieś na forum)oczywiście woda i cukier w w trzech partiach. Ostatnia partia wody 2l i cukru 2kg dodałem w styczniu. Po dolaniu syropu BLG 15 bez poprawek. Nadal trwała fermentacja, lecz już bardzo powoli ( rzecz normalna). W kwietniu odciąg z nad osadu. Dużo go było, więc ładnie sklarowanego wina pozostało około 12l. W maju fermentacja ustała, kolejny odciąg ( trochę osadu drożdżowego). Pomiar cukru 11 Blg bez poprawek. Wino bardzo ekstraktywne, ale bardzo słodkie. Wg moich obliczeń, powinno mieć około 12-13% alk, bo drożdże (Sherry) przerobiły około 220g/l cukru. I teraz mam dylemat, co zrobić? Czy próbować restartu na Bayanusach, by jeszcze trochę cukru przerobiły, czy skupażować z jakimś wytrawnym( obecnie wszystkie moje wina to słodkie lub półsłodkie). Czytałem wątki o tarninie, większość pisze, że najlepsze jest półwytrawne lub półsłodkie w okolicach 13% alk.
Proszę o jakieś sugestie.
Nie wiem czy uda Ci się zrestartować to wino nawet na bayanusach. A nawet jeżeli się uda to osiągniesz mocniejsze wino, bo bayanusy mogą dociągnąć nawet do 18%, ciężko ich ubić nawet dużymi dawkami piro.
Ja proponowałbym kupaż. Zrób w tym roku wytrawne lub półwytrawne z tarniny i będziasz miał z czym kupażować.
Jeśli chodzi o bayanusy, to prawda. Dwa razy siarkowałem wino DR+aronia z tamtego roku, a te dalej jeszcze chcą pracować :-( a jak tu czekać do jesieni na tarninę, by nastawić na wytrawne. Te 12 l mogą nie doczekać ;-).
"Popełniając" to wino, miałem nadzieję, że wyjdzie słodkie i jakieś 15-16 %, myśląc że drożdże Sherry dadzą radę, a tu padły przedwcześnie. Może faktycznie kolega dobrze sugeruje, by nastawić wytrawne z tarniny. A może by tak, zanim nowe wino zakończy fermentację, jeszcze przed dodaniem kolejnej porcji cukru wlać je do tego słodkiego, drożdże jeszcze będą w fazie "rozkwitu" i przerobią nadmiar cukru. Dobrze kombinuję?
Jeżeli wlejesz to słodkie to pracującego nastawu to może się okazać, że drożdże przerobią cały cukier, chyba że masz pewność, że drożdże, których użyjesz napewną zatrzymają się lub je ubijesz na planowych procentach.

Kupaż gtotowych win ma tą zaletę, że możesz eksperymentować w proporcjach tego wytrawnego (którego jeszcze nie masz :) ) do słodkiego i wybrać to co Ci będzie najbardziej odpowiadać. A może właśnie wytrawne wyjdzie tak dobre, że nie będziesz chciał mieszać :) .
Poniekąd racja, tylko ten czas....., do jesieni daleko, ..... ale wyczytałem gdzieś na forum, że ktoś robił tarninę z dodatkiem hibiskusa i wyszło bardzo dobre winko. Obecnie pracuje mi wino z hibiskusa nastawione 10 maja, fermentuje bardzo intensywnie.... Jakby tak wlał do mojej słodkiej tarniny ze dwa litry tego nastawu ( drożdże młode i dorodne - tylko Malaga) to może by pomogły w przerobieniu nadmiaru cukru. Nawet jak przerobią cały cukier to przecież nic się nie stanie, bo zawsze mogę dosłodzić razie potrzeby. Te 2 litry hibiskusa wiele nie wpłyną na smak tarniny (mam nadzieję) Nie mam nic przeciwko kupażu gotowych win, tylko tarnina jak i inne śliwki długo muszą leżakować by nabrały odpowiedniego smaku i zanim nowe wino z tarniny będzie gotowe .... to ja już pewnie będę na emeryturze ;-) No cóż, cierpliwy to ja nie jestem, ale takie pośrednie rozwiązanie może przyniesie jakiś pozytywny skutek
mirekzak jeżeli się zdecydujesz na hibiskus+tarnina to napisz proszę o efektach w tym wątku.
Ja do tej pory robiłem wina:
1. sama tarnina
2. tarnina + 5% wiśni (mrożonych) - polecam, szybko się klaruje, już po roku bardzo dobre
3. tarnia + 20% dzika róża - nie polecam, 3 letnie winko nadal nie jest wyklarowane, smak również nie zachwyca.
Oczywiście, że napiszę, ale jak wspomniałem wcześniej, będzie to tarnina z małym dodatkiem hibiskusa, a tak na marginesie jednym z moich udanych eksperymentów w tamtym roku to był pigwowiec z wiśnią i dziką różą. Ładnie się sklarowało i smak ma ciekawy. Obecnie dojrzewa, ale to już nie ten dział.
Dolałem 2 l wina z hibiskusa do tej tarniny i być może coś z tego będzie, nastaw zaczyna pomału pracować.
Za miesiąc, dwa napiszę jaki dało efekt
Mam ok 10 kg tarniny mrożonej pół roku, bo nie miałem wolnego balona. Tarnina lezakuje 3 dni w ciepełku, pusciła soki i pewnie niedługo zacznie sobie sama naturalnie fermentować. Z racji tego ze jestem laikiem MD nastawiać jakoś na dniach, czy jeszcze z tym poczekać? Jeżeli tak to ile Drozy wrzucic? 15g bedzie ok ?

I jakie proporcje sugerujecie dodawać aby wyszło coś ok 14% - jedyne drożdze jakie udało mi sie dostaś to uniwersalne "Zamojscy" z Chomika.
Gremlin - MD nastawiaj jak najszybciej, jeśli masz zamojskich to opakowanie będzie w porzadku. Co do % to sobie oblicz:
Planowana ilość procentów x 17g (stała - tyle potrzebna jest g cukru na otrzymanie drogą fermentacji 1% w 1 litrze) x planowana ilość nastawu(wina) litrów = ilość cukru.
Mam nadzieję że przy okazji kupiłeś też pożywkę.
Polecam poczytać troszkę forum.
Możesz wykorzystać przepis na wino z tarniny ze strony głównej.
spoko poszło wszystko ruszyło, połowe śliw pozbawiłem pestek dodałem 8l wody i 2kg cukru narazie na 8kg tarniny. dałem 2 torebki zamojskich i 5g pozywki, równiez z chomika ( 5g) : ) narazie sobie wszystko ładnie fermentuje.

Pozdrawiam
P.s dzięki za uwagi i szybka odpowiedz, zanim zaczałem w ogóle myślenei o winie to forum już przejrzałem ; )
Nigdy nie robiłem wina z tarniny ale dwa tygodnie temu nazbierałem ponad 7 kg i leży "toto" w zamrażarce. Z tym wiąże się moje pytanie, czy nie za wcześnie zbierałem tarninę? Dodam ze zbierałem ze względu na ptaszki które zawsze były szybsze :mad:
Poganin ja zawsze tarninę zbieram już po przymrozkach, przeważnie jest to początek listopada.

Jak jeszcze będzie tarnina to zbieraj po przymrozkach i zrób dwa nastawy, a potem porównasz ten ze zbieranym we wrześniu.

Czy za wcześnie? Trudno odpowiedzieć. Sam bym już zbierał, gdybym wiedział czy ta zbierana po przymrozkach daje takie samo wino od tej przemrażanej w zamrażalce a zbieranej wcześniej.

Ale jeżeli krzewy , z których zbierałeś miały jeszcze liście to pewno owoce cały czas dojrzewają.

W tym roku tarnina ładnie obrodziła, i też mnie już korci aby zrywać.
Naszedł mnie taki pomysł, żeby pomieszać trochę Labruske z tarniną.
Robił ktoś coś takiego?
Piotr nie mieszaj ,szkoda tarniny,labruskę odpuść ew pomieszaj z aronią,a z tarniny zrób solo to jeden z najlepszych surowców winiarskich.

Ponadto w tym roku wszystkie owoce mają podwyższoną kwasowość,a niską zawartość cukrów,więc taki miks będzie nieziemskim kwasiorem,albo zbilansowanym kwasowo sikaczem.:kwasny:
Przemyślę to jeszcze :chytry:
Castleman potwierdzam zdanie plecionki.
Ale jak najbardziej polecam dodatek wiśni do tarniny. Np. Tarnina + 5% wiśni z 2007 zdecydowanie lepiej mi smakuje niż Tarnina z 2006 czy Tarnina z 2005.

Te 5% wiśni to stosunek wagowy owoców, więc stosuek moszczu z wisni do moszczu z tarniny to pewnie zdecydowanie więcej niż te 5%.
Mam pytanie, planuje zrobić wino z tarniny, a pytanie brzmi jak dokładnie przeprowadzić fermentację w miazdze. Doradźcie czy dobrze robie:
-rozmrozone owoce ok 10 kg wrzucam do fermentatora, dodaje pektopol, pożywkę,piro 1g, wcześniej przygotowana MD, i cukier - tyle aby nie przekroczyć 22 BLG. Czy mam dodawać wodę, oprócz tej w której rozpuszcze cukier i czy potem po zlaniu moszczu do balona mam dodać kolejną MD.
Może nie powinienem tego pisać w tym dziale ale prosze o pomoc :).
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17