Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z tarniny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17
(09-11-2011, 17:08)orzeszek87 napisał(a): [ -> ]zastanawia mnie dlaczego tak mało wyszło tego soku? Nie dałem pekto może dlatego? Jednak chciałbym wlać jeszcze jedną porcję syropu. Tylko ile?
Zlej trochę wina i w nim rozpuść cukier jak już...nie dodawaj już wody...
(09-11-2011, 16:56)Castleman napisał(a): [ -> ]2 lata temu fermentowałem tarninę w miazdze 1 miesiąc
i więcej tego nie zrobię. Przeszkadzają mi goryczka i pestkowe posmaki.
Moim zdaniem fermentować w miazdze (z pestkami) należy maks. 1 tydzień.

Aktualnie robię tak:
-przed nastawieniem staram się lekko zmiażdżyć owoce, dodaje pektopolu
-fermentuję 3-4 dni tarninę w całości tj z pestkami
-oddzielam pestki (opadają na dno nastawu)
-fermentuję "mięsko" bez pestek 2-3tyg.
-podczas fermentacji dodaję cukru w 3-4 rzutach aby otrzymać określoną moc

Sama tarnina dobra jest, ale lepsze efekty daje jeżeli się ją użyje jako dodatek, mam na myśli porto :slinka: :1miejsce:

Czyli fermentujesz z pestkami tydzień, a bez pestek 2-3 tygodnie, a czy po tych 2-3 tygodniach moszcz wyciskasz i dodajesz kolejną porcję cukru do samego soczku czy po prostu na etapie fermentacji miazgi bez pestek kończysz fermentację zlewasz owoc i sok siarkujesz i zlewasz znad osadu po iluś tygodniach?. A możesz podać proporcje? Mam bardzo dużo tego owocu, a pojemniki 30l.
(09-11-2011, 17:18)dewas napisał(a): [ -> ]Czyli fermentujesz z pestkami tydzień, a bez pestek 2-3 tygodnie, a czy po tych 2-3 tygodniach moszcz wyciskasz i dodajesz kolejną porcję cukru do samego soczku czy po prostu na etapie fermentacji miazgi bez pestek kończysz fermentację zlewasz owoc i sok siarkujesz i zlewasz znad osadu po iluś tygodniach?. A możesz podać proporcje? Mam bardzo dużo tego owocu, a pojemniki 30l.

Zależy, jakiej mocy chcesz wino otrzymać.
Ja nie lubię bawić się w obliczanie %, krótko, wg mnie wino z tarniny powinno być średnie lub mocne.
Fermentacja w miazdze jest najefektywniejsza, po oddzieleniu syfka fermentacja słabnie, więc chcąc otrzymać mocne wino trzeba to wykorzystać i dodawać większość cukru w tym czasie. Trzeba oczywiście mierzyć blg i uważać żeby nie przekroczyć określonego wcześniej poziomu cukru wina. Najlepiej oscylować pomiędzy 1-4blg na tym etapie.
Po zlaniu to ja tylko dosładzam do smaku.
Dokończenie fermentacji. Różnie, może nawet 6-8 miesięcy.
Siarkowanie i ew. dosladzanie.
Leżeć powinna w balonie ze 3-4 mies.
Jak klarowna i nie zrzuca osadu to do butelek.
Rok czasu i dłużej i do spożycia ;)

Tarnina jak dla mnie to 4-5blg i mocna.

Na str głównej jest przepis na wino z tarniny.
Owoców (w całości) daję około 1/5 objętości nastawu (to przed ich miażdżeniem, podkreślam delikatnym, żeby pestek nie pouszkadzać).
Cytat:Fermentacja w miazdze jest najefektywniejsza, po oddzieleniu syfka fermentacja słabnie, więc chcąc otrzymać mocne wino trzeba to wykorzystać i dodawać większość cukru w tym czasie.

To się zgadzam. Robiąc teraz winko na początku dałem za mało syropu i mam teraz mało winka, a fermentacja strasznie osłabła
(09-11-2011, 17:50)Castleman napisał(a): [ -> ]Na str głównej jest przepis na wino z tarniny.
.

Czy możesz podać na tacy link? Byłbym wdzięczny. Po 15 minutach szukania zrezygnowałem ;d
Dzięki. Nigdy nie wpadłbym na to, że chodzi o starą stronkę :D
Też trochę tego szukałem. ;) Ja swoje winko z tarniny już zepsułem. Miałem owoców na co najmniej 20 l wina. Na początku nie dałem pekto i dałem za mało wody i owoce nie puściły prawie w ogóle soku (tylko 100ml). Więc wyszło mi zaledwie trochę ponad 5 l. Myślę zakupić nowy balon 15 l a w ten 34 l zastawić coś nowego. Tylko z czego o tej porze można jeszcze zrobić winko?
Orzeszek z DR lub głogu albo z mixu DR i głogu. Od biedy ryżowe możesz nastawić.
Tarnina jeszcze jest na krzakach.
Oooj jest, i nie boję się stwierdzić że teraz jest najlepsza... Wczoraj podczas szukania działki na winnice ogarnąłem kolejne 10 kg :lol: Tym razem będzie mały experymencik.. Owoce przez cały okres fermentacji bez pestek :)
a próbował ktoś drylować tarninę tak jak wiśnie? jak jest dojrzała i miękka to może się udać, ale jak będzie za twarda to chyba nie bardzo. Dajcie znać czy były takowe eksperymenty.
Myślałem o tym ale niestety nie znalazłem drylownicy o tak małym kalibrze... otwór na pestki jest grubości całej tarniny więc mija się to z celem...:(
Tarnina ma tak mocno związany miąższ z pestką ,że drylowanie może być niemożliwe. Ponadto po co drylować, kiedy pestka smak daje?
można by było wtedy eksperymentować z proporcjami - z i bez pestek :/ ale patrząc na tarninę w mojej okolicy to jest dość duży rozrzut jeśli chodzi o jej wielkość (od dorodnej czereśni do czerwonej porzeczki). No cóż - do przyszłego sezonu mam czas na przemyślenie kwestii i dobór ewentualnego sprzętu (tegoroczne już pracuje).
jeszcze pozostaje kwestia:
mrozic czy nie mrozić owoce? ;)
Mrozić koniecznie, zdecydowanie najlepiej na krzewach.:diabelek:

Jacek
Nie jest to łatwe, u nas zanim przyjdą przymrozki ptaki wszystko zjadają.
Dlatego trzeba szukać stanowisk tarniny blisko głogu i innych darów łąki. Z doświadczenia wiem że wszelakie ptactwo czepia się tarniny dopiero wtedy gdy wokoło nie ma nic innego do połknięcia :D:D
Plecionka owszem pestki dają smak ale także go psują jak za długo potrzymasz. Poza tym cyjanowodór...
Oczywiści Psik masz rację ,zakładam jednak. że winifikację traktujemy poważnie i nikt nie przetrzymuje w nastawie tarniny miesiącami, poza tym cyjanowodór w ilościach jakie mogą się uwolnić jest niegroźny.
A to się jeszcze okaże bo mam właśnie taki zamiar :D Co prawda na zasadzie eksperymentalnym, przykładowo 10% z pestkami 90% bez co by uzyskać trochę pestkowego smaku i jak najwięcej wyciągnąć z owoców.
Jeśli lubisz masochizm twoja rzecz, są tacy którzy czerwoną porzeczkę drylują wsuwką do włosów.
Mam kolejne 12 kg owocka tarniny. Jutro nastawiam kolejną porcję w wiaderku. Tylko tym razem na początku dam dużo więcej wody i większość cukru jak będzie w pojemniku jeszcze.
(11-11-2011, 12:04)orzeszek87 napisał(a): [ -> ]Mam kolejne 12 kg owocka tarniny. Jutro nastawiam kolejną porcję w wiaderku. Tylko tym razem na początku dam dużo więcej wody i większość cukru jak będzie w pojemniku jeszcze.

Jak masz możliwość to daj jeszcze pektoenzym. Łatwiej się pozyskuje sok z owoców. Pamiętaj także o "pognieceniu" tarniny.

Moja tarnina właśnie odcieka na worku filtracyjnym.
Mam zamiar dać pekto. Tylko dać zgodnie z tym co jest na odwrocie czy inaczej? Tam jest opisane żeby owoce zalać wodą (3 litry) o temp ok 80 stopni??
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17