Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Nalewka jeżynowa- likier
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Kupiłem dzisiaj spirytus z Polmosu. Na butelce był taki oto przepis na nalewkę jeżynową:
jeżyny 1 kg
spirytus 95%- 1 l +0,3l wody.
owoce opłukać w zimnej wodzie, wrzucić do gąsiorka, można dodać pół pokruszonej laski wanilii, następnie zalać rozcieńczonym spirytusem i gąsiorek szczelnie zakorkować. Owoce maceroać 6 tygodni (w ciepłym miejscu) mieszając od czasu do czasu. Po czym klarowny nalew zlać. Do nalewu kolejno dodać:
1) syrop cukrowy otrzymany w następujący sposób-1kg cukru rozpuszczony w 0,5 l wody, dodać ok. 1 g kwasku cytrynowego, zagotować i wystudzić.
2) 0,25l spirytusu oraz ewentualnie rum lub arak (łyżeczka od herbaty)
Szczelnie zakorkować i odstawić na min. 6 miesięcy. Otrzymana nalewka w ilości 2,5 l to aromatyczny likier o mocy ok 30%.

Czy ktoś z szanownych forumowiczów robił w ten sposób nalewkę tj. spirytus + woda + syrop cukrowy? (zamiast spirytus + wódka a potem cukier?). Z obliczeń wyszło mi, że spirytus + woda wychodzi odrobinkę taniej (parę złotych na litr) oraz w powyższych proporcjach 5% alko. mniej niż spiryt+ wódka.
Cena spirytusu to rozbój w biały dzień u mnie 0,5 litra kosztuje 44 zł - i jak tu myśleć o nalewce!!!
ps a owoce sie marnują!
Zdaje się, że działa tu marketing tj. używamy wyłącznie spirytu Polmos i nie mieszamy go z wódkami innych producentów.
Wódka czysta to przecież roztwór rektyfikatu. Obojętne więc co zastosuje się, pod warunkiem zachowania odpowiedniej mocy.
RAFie (TOW *): Tani spirytus dostaniesz za południową granicą
np. Polmos Lublin 96 proc - 180 KCz/ l.

*TOW - Towarzystwo Obrony Wołacza
Cytat:Wysłane przez jako
RAFie (TOW *): Tani spirytus dostaniesz za południową granicą
np. Polmos Lublin 96 proc - 180 KCz/ l.

Czyli wychodzi 25 zł za litr? Da się dostać od razu za granicą czy trzeba gdzieś dalej jechać? Ile teraz można przewieźć przez granicę litrów?
Okrągłe 25 zł. Spirytus jest dostępny w sklepach przygranicznych. Uwaga - towar nieakcyzowy.
Ja kupiłem od znajomego był w karpaczu na wczasach.
Wziołem 3 litry po 25 za szt.
Ile można przewieśc nie tego nie wiem on przemycił 20 flaszek mówił że kupił zaraz za granicą w sklepie.
Kjoz - przemycanie jest nielegalne, a nie poruszamy tu takich tematów. :)
No tak, chodziło mi raczej o legalny towar... ale dzięki za info.
W Czechach nie wolno sprzedawać napojów alkoholowych o mocy powyżej 80%. Mocny spirytus jest traktowany jako produkt przemysłowy np. rozpuszczalnik czy podpałka.
Ups :) przepraszam
Może chodzi o czeski spirytus? Bo polski 95% z Polmosa na pewno można tam kupić i to w litrowych butelkach o kształcie piersiówki (sama mam takie 2 sztuki).
Dotyczy to każdego spirytusu. Czesi, pojętny naród, robią to spod lady.
Aaaa...:big:
No to jadę na Słowację po spyrol [ mam tylko 30 km ] przekonam kogoś i będą zakupy:lol:
Nie wiem jak z ceną ale jak 3 lata temu kupowaliśmy wódkę to płaciliśmy za dobrą ok 12 zł za 05 litra:spoko: ,to o połowę taniej jak u nas a ceny nie powinny się zmienić przez ten czas.
A co do przewożonych ilości to przed wejściem do uni było to 1 litr wysokoprocentowych [przynajmniej u mnie bo mieszkam w strefie przygranicznej], teraz można przewieźć chyba [nie ręczę głową] 10 litrów spyrytusu i 90 litrów wina [ co do musujących win są surowsze ograniczenia]. Ja przechodziłem w Piwnicznej, sklepy zaraz przy granicy, dobre ceny - to tylko kupować!!!


ps oficjalnie było litr na głowę w ciągu miesiąca ale realnie przechodziło się około 3 razy niosąc 1- 1,5 litra było nas pięcioro 3*1,5*5=45 butelek za jeden dzień!

Były też przypadki noszenia wódki w butelkach z piwem [zamknięcia patentowe czy jakoś tak] wtedy przenośili jednorazowo 5 litrów!

A po wejściu do uni
10 litrów * 5 osób * 2 [czeba wiedzieć kiedy się celnicy zmieniają]=100 litrów!!! opłaca się
tylko po co komu tyle alkocholu?????
Na dobre nalewki chłe chłe ;)

A wracając do głównego wątku, czy do mieszania ze spirytem można stosować najtańsze wódki (takie co po ich wypiciu aż zatrzesie człowiekiem) licząc na to, że podły smak zniknie, czy raczej użyć trochę lepszej wódki?
PS. Do czeskiej granicy mam jakieś 300 km, a boję się kupować teniego spirtu na bazarze (bo może się przypadkiem ściemnić...)
Jeśli się wydaje tyle kasy na zrobienie nalewki to pare złotych nie robi różnicy. Nie mówie o markowych wódkach ale w sklepach są trochę tańsze ale przyzwoite. Wódki np z biedronki nie piłem ale wolałbym nie ryzykować zepsucia smaku nalewki czy likietu przez oszczędność kilku złotych.
bazar zdecydowanie odpada za duże ryzyko
Biedronkowa (i w ogóle dyskontowa) wódka jest zupełnie spoko, tylko ma 38%, a nie 40%. Nastawiałam parę razy na Ojczystej z Leadera i nalewki wyszły bardzo pyszne.
Cytat:Wysłane przez ATer

... czy do mieszania ze spirytem można stosować najtańsze wódki ...
Norma wyszczególnia 3 gatunki jakościowe spirytusu: zwykły, luksusowy i wyborowy. Jeśli wódka została wyprodukowana z któregokolwiek z nich, spokojnie można stosować do większości wyrobów. Tyle, że stosowanie norm nie jest obligatoryjne, a jeśli nawet, to producenci nie mają zwyczaju odnotować tego na etykiecie. Korzystają z tego sieci handlowe wymuszając na producentach użycie spirytusów nie spełniających wymagań normy.
Konsument zdany jest więc na własne zmysły. Jeśli wódki czystej (lub spirytusu) nie da się wypić, nie licz na to, że wytworzona z niej wódka gatunkowa będzie pijalna.
Cytat:Wysłane przez ATer
Czy ktoś z szanownych forumowiczów robił w ten sposób nalewkę

Jeśli mogę się wypowiedzieć, to sam niegdyś próbowałem robić likier jeżynowo-malinowy. Teraz zapewne przyznam się do jakiejś niewyobrażalnej gafy i zrobię sobie totalny obciach :glupek:, ale co tam...

Otóż ja wycisnąłem z owych owoców sok. To była porcja na jedną butelkę, więc wyciskałem przez szmatkę w ręku...
Potem zmieszałem sok ze spirystusem i dodałem inne składniki i odstawiłem na czas jakiś. Po tym "jakimś czasie" pojawił się pewien problem - słoik z trunkiem okupowała zawiesina najprawdopodbniej pochodząca z jeżyn...:glupek:
A w sumie likierek wyszedł spoko (mimo że był na bazie taniego spirytu ;)), na dnie był tylko taki jeżynowy osad...
Kazdy osad da sie odfiltrowac. Kilka razy przez wate.
Ja mam do południowej granicy ponad 700 kilosów:(, więc wybór jest zbankrutować lub mieć nalewkę. Pozdrawiam
No to zrobiłem interes!
Byłem dzisiaj na słowacji [ przejście - Mniszek] i spyrol za litr koztuje 325 albo 340 koron! i to 80% a u mnie w Sączu to 44 zł za 0,5 l - 96%, opłaca sie ale liczyłem że kupie coś taniej.
A i kupiłem miodek 3 litry po 120 koron, ale nie moge znaleźć w necie drożdży bo nawet w biowinie nie ma:wsciekly:

a tak to bede musiał chyba na winiarskich zrobić bo mi sie słoik rozszczelnił i na czasie mi zależy
znajdziesz u znanego forumowicza:
http://euro-win.pl/asortyment2.htm

drożdże do miodów pitnych :sloik:
Stron: 1 2