Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Śliwkowe
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Nie chce zaśmiecać forum, więc napisze to w tym temacie. Mianowicie robie śliwkowe i
nie wiem czy mam dobry przepis.
Gąsior 15L
Planowana moc win 15%
potrzebna ilość soku ok 10L
cukru 2,4kg
wody 2,6L
a ilość gukru w moszczu wyniosła(sam sok, bez wody) 15blg
Coś zmienić?
sok ze sliwek jest dosyć kwaśny, a powstałe wino chce aby bylo półwytrawne lub półsłodkie.
Licze na rady ekspertów:big:
Otóż tak: pierwszy raz dałem się namówić na fermentację w miazdze. Kupiłem fermentor 60 l. za 30 zł. Fermentuję 21,5 kg śliweczek, od 3 dni, codziennie chodzę, mieszam i dzisiaj patrzę, a tu czop z piany na 30 cm !! A na początku bałem się że do kibelka pójdzie, bo jakby zapach octu. A teraz piknie fermentuje :szampan:
A ja zmieliłem 18 kg węgierek w maszynce, do tego 1 kg fruktozy rozpuszczone w 1l wody, pożywka i MD z Tokaju. Przez 2 tygodnie bulkało jak szalone. Za miesiąc - 1,5 zamierzam przetwarzać dalej ;)
uuu... fruktoza; zafałszowane. :jezor: ;)
Witajcie,
Mam 25 l butle czy może mi ktoś podać ile trzeba składników aby ją wypełnić (mam 20 kg śliwek tylko niewiem jakie to są (nie są to mirabelki ani węgierki).
zamierzam je po ćwiartkować proszę o jakiś dobry pzepis.
Pozdr.
Witajcie,
Mam 25 l butle czy może mi ktoś podać ile trzeba składników aby ją wypełnić (mam 20 kg śliwek tylko niewiem jakie to są (nie są to mirabelki ani węgierki).
zamierzam je po ćwiartkować proszę o jakiś dobry pzepis.
Pozdr.
Cytat:Wysłane przez kossy
Czy robienie papki i fermentacja w miazdze, czy ćwiartki owoców i fermentacja w miazdze (podobno lepiej się klaruje?) czy tajemnicza metoda bezwodna ? Wszelkie cenne uwagi mile widziane.

Kossy.

Zdecydowałem się na dwu tygodniową fermentację ćwiartek śliwki wegierki i po odcedzeniu do balona wygląda to tak :
Cytat:Wysłane przez fanek
proszę o jakiś dobry pzepis.

taaadaam! http://www.old.wino.org.pl/frames/sliwki.html :lol:

tu też są przepisy: http://akropolis.pol.lublin.pl/users/tnowacki/1.zip
i tu: http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/1476
A ja akurat w zeszłym tygodniu dostałem siateczkę śliwek, przemieliłem je na miazgę w maszynce do mięsa i chodziło w miazdze. w tamtym tygodniu. A w tym już zlałem piękny, praktycznie sklarowany moszcz, dodałem innych potrzebnych ingrediencji i nastawiłem skromną dyszkę i bulka.
czy ja mam jakieś dziwne śliwki (może "zmodyfikowane" :) ), że mam czysty moszcz?
Robię pierwszy raz, zobaczymy co wyjdzie, bo jak na razie, to dla samego zapachu warto! Nie wiem, gdzie wy mieliście ten guajazyl (może te muszki w winie przyleciały z apteki :)?)

A z syropów i tak najlepszy był "Tusipekt" (czy jakoś tak, też na kaszel)
to chyba zalezy od odmiany sliwek; raz robilem z takich co dojrzewają w polowie lipca; po 3 tyg. ferm. wino bylo kryształowo klarowne.
a ja nastawiłem 30L z dzikich węgierek (21kg), ćwiartki wrzuciłem do balona i przez tydzień fermentowałem w miazdze. Teraz wyrzuciłem już owoce, ale fermentacja nadal jest niezwykle burzliwa (dużo piany, duzo bulków). Jedyne co mi przeszkadza to bardzo intensywny, nieprzyjemny zapach wydobywający się przez rurkę... Czy śliwki tak mają?
Moje węgierki pachniały super nad rurką .:slinka:
OT
Cytat:Wysłane przez hamfast

A z syropów i tak najlepszy był "Tusipekt" (czy jakoś tak, też na kaszel)

A nie pomyliło ci się z Tussidectem? To specyfik ostatnio ulubiony przez młodzież żądną wrażeń ;)
A ja dzis zapakowalem wydrrylowane sliwki (18 kilo ) do gąsiorka, zasypalem cukrem 2kg i podlalem wodą ok 2l.
W tym samym czasie zaczyniłem drożdże, które zamierzam podać pojutrze, wtedy terz uzupełnię cukru i wody. Myslicie że jak nie będę trzymał się przepisu to nic nie spieprzę:pytajnik:
Kiedyś (jakieś 12 lat temu) zrobiłem podobnie i winko wyszło super. Ostatnią butelkę zamierzałem wypić na swoim weselu, jednak mój ojciec mnie uprzedził i wydoił je w tamtym roku z jakimś nieznajomym cymbałem.
nie dodawaj znowu cukru, a wody daj tyle zeby było max. ok 20 Blg.
Moje pierwsze wino ze śliwek było w miarę klarowne, ale bez przesady. teraz, tj. po 2 tygodniach, zlałem je znad osadu.
Zlałem je już, bo nic sie nie działo, żadnego pyrkania :)
I co teraz? Dalej nie chodzi i nie jest klarowne w 100%
Co teraz?
A pachnie cudownie !
W ogóle całej fermentacji było tylko 2 tygodnie?
a moje winko ma juz ponad dwa miesiące i wygląda jak sok pomidorowy :(
żadnego postepu w klarowaniu a nie pyka już od ponad miesiąca:kwasny:
inne winka wychodza rewelacyjnie: wiśnia, porzeczka czerwona, czarny bez, aronia, ryż
nigdy więcej wina ze śliwek :glowa_w_mur: szkoda balona
ja ze śliwką mam podobne doświadczenia jak mój przedmówca
a koledzy przedmówcy pektopol dali do śliweczek? Śliwkowe to dla wyjątkowo cierpliwych jest.... :/
Cytat:Wysłane przez Megana
a koledzy przedmówcy pektopol dali do śliweczek? Śliwkowe to dla wyjątkowo cierpliwych jest.... :/

dałem, tak zielony to nie jestem żeby śliwek nie traktować pektopolem
fermentowałem w miazdze przez tydzień:sloik:
no... naprawdę.
Zapisuję sobie wszystko:
15.09 - nastawienie śliwek do fermentacji w miazdze
18.09 - ściągnięcie sliwek znad (spod !!!) osadu i fermentacja samego moszczu
28.09 - pierwszy obciąg znad wytrąconego osadu i z powodu praktycznie zerowej "bulkacji" :)
... i od tego czasu nic. Choć wczoraj wydaje mi się, że raz pykło. Korek jest szczelny, temperatura w pomieszczeniu 19-20 stopni.
ściągnąłeś po 10 dniach czy to pomyłka w druku? Bo może raczej trzeba było zmierzyć blg i dodac drożdżom cukru z pożywką? 10 dni plus trzy w miazdze fermentacji to mi sie zdaje jednak zdecydowanie za mało.
Kurna, no wychodzi powoli cały mój brak doświadczenia. nie pomyślałem, żeby dodać cukru. Nigdy nie miałem takiej potrzeby.
Tak jak pisałem wcześniej - od 28.09 (to nie pomyłka) wino nie chodzi. nie wiem, teraz to już chyba trochę późno, żeby doadwać cukier, co?
a co masz do stracenia? Drożdże nie tak łatwo zagłodzić, koledzy mogli by ci niejedną historyjke napisać o tym, jak drożdże ruszyły znienacka w dosładzanym winie, które już chcieli butelkować! Kup ten cukromierz, przyda sie na przyszłość, a teraz dodaj syropu z cukrem, nie mogę ci poradzić ile, b nie wiem ile dodałeś już w ogóle wody do nastawu i czy masz miejsce w balonie na syrop. Jesli nie , to ściągnij ze 2 litry soku, do jednego litra dodaj kg cukru, rozpuść i wlej. I tego. No. No czekamy.....

Ale w sumie po namysle.... jest jeszcze inny wariant. Jeśli ci smakuje, to zrób imprezkę i po kłopocie :chytry:
Stron: 1 2 3