Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Ogólnopolski Turniej Nalewek Kresowych - Kazimierz 15.09.2005
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Zapraszam wszystkich chętnych do wzięcia udziału w Turnieju Nalewek ordanizowanego przez Kresową Akademię Smaku w osobie Waldka Sulisza.
Zgłoszenia na razie proponuję deklarować tutaj ,za chwilę więcej szczegółów.
Jak już deklarowałem wcześniej - wchodzę w to.
I jak udala sie impreza?
Rewelacja. 81 nalewek, przyjemne jedzenie, świetne miejsce ("U Fryzjera" w Kazimierzu), przyzwoita organizacja, dobra atmosfera. Konkurs przeprowadzony na lekko zmodyfikowanych Stowarzyszeniowych arkuszach, obsłużony w całości przez Dzidka, Saszę, i mnie. Dokładniejsza relacja wraz z protokołem konkursowym na stronie organizatora, pod adresem www.apetycik.pl.

Nikt z naszych nic nie wystawiał w konkursie. Trochę głupio by było brać udział w konkursie który się "robi" i w którym się ocenia/przyznaje własną nagrodę.

Nagrodą SWiMPu był termoalkoholomierz wielce przyjemny.
Tak ,dzięki za dobre słowo,ale konkurs był obsłużony w całości przez Saszę i Alveanerle ja się tam tylko pałętałem ,przeszkadzając i pełniąc tzw.funkcje reprezentacyjne.
Co do samego konkursu to: po prostu REWELACJA !!!
Główny organizator wziął się na odwagę i zrezygnował w całości z zapraszania tzw.profesjonalistów w postaci rozlicznych Polmosów itp.
Efekt:Impreza może nieco skromniejsza,ale za to, chyba najsympatycziejsza ze wszystkich!
Bezbłędnie dobrane miejsce - "u Fryzjera" szalenie klimatyczna knajpa w najlepszyn tego słowa znaczeniu.
Fantastyczna kameralna atmosfera,nieco familiarna z powodu dużej liczby bywalców-czyli wielokrotnych uczestników Waldkowych Turniejów.
To był mój czwarty Turniej Nalewek z tych organizowanych przez K.A.S. i moje przemyślenia są takie ,z kolejnej edycji na następną Turnieje ewoluują we właściwym kierunku.Waldek Sulisz zagadnięty w tym temacie odpowiedział mi ,że specjalnie formuła Turniejów jest otwarta, żeby można bvyło zawsze coś zmienić na lepsze.Chwała mu za to ,upłynie pewnie jeszcze trochę czasu, zanim regulamin okrzepnie na tyle ,aby nie trzeba było go zmieniać. Ja w każdym razie muszę schylić głowę przed bezbłędną intuicją z jaką Waldek dobiera miejsca na Turnieje Nalewek -wszystkie tchną swoistą magią i dodają blasku Turniejom.Pewne jest jeszcze to ,że Turnieje Nalewek Kresowej Akademii Smaku na stałe wpisały się do kalendarza tego typu imprez i przynajminie ja osobiście ,poczytuję sobie za wielki zaszczyt, każde zaproszenie do pomocy przy ich organizowaniu.
Smiało mogę napisać że to, iż SWiMP jest wymieniane jako współorganizator , podnosi niewątpiwie nasz prestiż.Jesze raz serdecznie dziękuję za zaproszenie ,bo pomijając wszystko inne bardzo miło się bawiłem ,co chyba też jest ważne (jeśli nie najważniejsze)
Załować mogę tylko, że nikt z naszych członków nie wystawiał swoich trunków mimo ,że można było je wysyłać pocztą.(Mycha -to również do Ciebie) Oprócz Saszy i Alveanerle spotkaliśmy z "naszych" spiritus_movens i to mnie troszkę podniosło na duchu.Swoją drogą sądząc po aktywności na forum ludzi zainteresowanych rzemiosłem nalewkarskim jest dużo a jak co do czego .... :-(
czyżby fałszywa skromność???
ps.Chcę z tego miejsca pozdrowić serdecznie i podziękować ks.Proboszczowi Kazimierskiej Fary ,który mnie przygarnął i ugościł ,inaczej odgniatał bym pewnie w nocy , kości na siedzeniu w samochodzie.
Szczęść Boże
No kurde jestem troche wkurzony bo dopiero przedwczoraj otworzylem wisniowke 2004, ktora okazala sie rewelacja. Szybko wskoczylem na forum ,gdyz myslalem ze turnieju jeszcze nie bylo i chcialem podeslac, ale sie okazalo ze juz po ptokach :(
Jakos przelecial mi ten temat...
Swoja droga 14 miesiecy maceracji robi swoje :slinka:
Cytat:Wysłane przez dzidek
Załować mogę tylko, że nikt z naszych członków nie wystawiał swoich trunków mimo ,że można było je wysyłać pocztą.(Mycha -to również do Ciebie) Oprócz Saszy i Alveanerle spotkaliśmy z "naszych" spiritus_movens i to mnie troszkę podniosło na duchu.Swoją drogą sądząc po aktywności na forum ludzi zainteresowanych rzemiosłem nalewkarskim jest dużo a jak co do czego .... :-(
czyżby fałszywa skromność???
Nie omieszkam włączyć się w konkursy, ale, stety-niestety, wszystko w stosownym czasie :)
Na razie się wstydzę ( :big: ) i robię w 1-litrowych ilościach (więc żal by mi było ;) ). Ale spoko, bez nerw :big:
Dzięki Dzidku za relację.
Oj coś czuję, że trzeba poszerzyć horyzonty..

A nie tak dawno przechodziłem obok knajpki "U Fryzjera".. Ech żal. Daj cyk następnym razem, chyba się wybiorę.
Aha i wielkie dzięki naszym warszawskim mocarzom Alve i Saszy za "umacnianie pozycji SWiMP na rynku" :big:

Cytat:Wysłane przez ShRon
No kurde jestem troche wkurzony bo dopiero przedwczoraj otworzylem wisniowke 2004, ktora okazala sie rewelacja. Szybko wskoczylem na forum ,gdyz myslalem ze turnieju jeszcze nie bylo i chcialem podeslac, ale sie okazalo ze juz po ptokach :(

Czy podać adres ?:slinka:

POZDR K
No dobrze, po kolei. Miejsce rzeczywiście genialne na małą, kameralną imprezę (chociaż szczerze trzeba przyznać, że pod koniec było trochę tłoczno - ale nadal mile). W ogóle Fryzjer jest świetnym miejscem, jednym z niewielu naprawdę fajnych na obiad w Kazimierzu (polecam, choć bardzo tanio nie jest). Szczątkową wadą jest usytuowanie przy samej ulicy, ale w sumie było tak głośno, że i tak nic nie było słychać :)
Nalewek było, jak już wspomniał Alv 81 - bardzo dobra ilość, akurat tyle dało się sensownie przetestować, więcej byłoby już za dużo. Poziom oczywiście zróżnicowany, ale dwie nalewki śnią mi się po nocach: smorodinówka (drugie miejsce wg jury i nagroda SWiMP) i nalewka na kwiecie czarnego bzu - ta na skutek nadmiernej koncentracji smaku i aromatu była dla mnie wręcz nie do wypicia - zmusiłem się służbowo, ale źle to wspominam. Niemniej jury zakwalifikowało ją do finału, więc może to kwestia moich kubków smakowych.

Do całości przygrywały dwa zespoły muzyczne - kilku młodziutkich "a la" klezmerów, których już miałem okazję u fryzjera wcześniej słyszeć oraz zespół pieśni ludowych z lubelszczyzny - bardzo miły akcent, dodający klimatu całości.

Co jeszcze - jedzenie prima sort, wypas już zdecydowanie nie taki jak w Kiermusach, co nie znaczy, że było mniej smacznie czy gorzej - ot, po prostu mniej wystawnie. Ale trudno narzekać, jak się spróbowało chrzanów z 1. jabłkami, 2. wiśniami, 3. miodem i curry. Genialne.

Podsumowując: bardzo podoba mi się kierunek, w którym rozwinęła się impreza i mam wielką nadzieję, że w przyszłym roku będę mógł się pojawić w Dworze Anna.

/sasza
1# A bo właśnie. Przyszła impreza wstępnie w drugi czwartek maja w Dworze Anna pod Lublinem.

2# Kolejną arcyciekawą nalewką była nalewka emerytowanego kubusia puchatka, powstała na bazie zaprawionego spirytusem świeżo odfermentowanego korzennego miodu pitnego. Naprawdę intrygująca.

3# Dobra rada dla forumowiczów pragnących w przyszłości wziąć udział w konkursie. Nalewki konkursowe muszę być INTENSYWNE w smaku. Nawet najlepsza, ale delikatna, nalewka przegra z gorszą ale bardziej zdecydowaną w smaku i zapachu. Powód jest prosty - masa. Wprawdzie oddzielona od miasta i maszyny, ale wciąż dająca się we znaki. Jeśli taki juror ma w pierwszym etapie wydać sąd o prawie trzydziestu nalewkach, i wybrać z nich 5, to nalewka po prostu nie może być zwiewna i eteryczna jak Zosia wśród gąsek w Soplicowie.
Oczywiście, w drugim etapie podlega ta zasada pewnej modyfikacji. Tam już nie ma zmiłuj, każdy juror próbuje każdej z finalistek.

Idealna nalewka konkursowa:
1# jest krystalicznie przeźroczysta, z intensywnym ale nie nazbyt mocnym kolorem
2# posiada mocny (wyczywalny nawet po wąchaniu 30 innych nalewek i poprzez dolatujący z boku dym cygara) i przyjemny bukiet.
3# posiada intensywny smak
4# nie jest zbyt słodka (zwłaszcza jak za słaba), zbyt mocna (zwłaszcza przy wytrawnych), ani zbyt kwaśnia (uwaga dereniówki)
5# nie jest za mało słodka, za słaba (zwłaszcza w połączeniu z wysoką słodkością - patrz soczek owocowy)
6# wszystkie powyższe cechy przyjemnie się harmonizują, pozostawiając po sobie wspaniałe wrażenie.
A jak się zostaje jurorem? Bo ja bym chętnie...:big:
Warto zwrócić uwagę na recepturę zwycięskiego napoju. To rzadko spotykane połączenie typowej wódki na nalewie owocowym i listówki. Znakomicie wpisuje się w warunki jakie podał Al...Niekoniecznie do większej konsumpcji.

Jedna uwaga do #4: Wódki słabe powinny być słodsze, a wytrawne mocniejsze.
3m - 2m=m - czyżby futrystyczne nastroje wśród tradycyjnych trunków?
Z uwagą do #4 niekoniecznie się zgadzam. Zwracam uwagę iż mówimy o warunkach konkursowych. Nalewka słaba i słodka = soczek owocowy. Jeśli jest słodka to musi mieć kopyto. Takoż wytrawna i mocna nalewka jest ok w charakterze np czegoś na trawienie, ale na konkursie, w otoczeniu masowym, się nie przebije. Smak zwykle albo będzie mało wyczuwalny, albo będzie zbyt mocny i minusy za brak harmonii.
Cięcie po skrzydłach. Zostaje więc tylko środek: alkohol 35-45%, cukier 100 - 300 g/l z wyraźnym przesunięciem w kierunku słodkich i mocnych.
Cytat:Wysłane przez jako
Cięcie po skrzydłach. Zostaje więc tylko środek: alkohol 35-45%, cukier 100 - 300 g/l z wyraźnym przesunięciem w kierunku słodkich i mocnych.

300g? Że niby syrop owocowy z alkoholem pić? :nie_powiem:

/sasza
300 g to po prostu słodka nalewka. Nawet nie likier.
Myślę, że i przy 45/400 komisja byłaby zadowolona. Tylko czym to wypełnić? Chyba tylko olejkami i ziołami.
Po tylu słodkich degustacjach, to ja się w ogóle dziwię, że oni coś jeszcze czują...
Cytat:Wysłane przez Mycha
Po tylu słodkich degustacjach, to ja się w ogóle dziwię, że oni coś jeszcze czują...
Ostatnio brałem udział w degustacji 30 miodów.
Pod koniec degustacji jakieś wrażenie na kubkach smakowych zrobił jeszcze eksperymentalny miód odfermentowany do prawie wytrawnego, z zawartością alkoholu 19-20% (o dziwo - był niezły, przypominał trochę Sherry fino). Bardzo wyraźnie poczułem dopiero destylat gronowy kończący degustację, choć z oceną aromatu też były problemy.
Maciej: jezeli mozna wiedziec to gdzie mozna bylo posmakowac takiej ilosci miodow?
na Święcie Wina w Mieście Skarbów, jak mniemam... :)
Cytat:Wysłane przez greg_x
na Święcie Wina w Mieście Skarbów, jak mniemam... :)
Niewłaściwie waść mniemasz, ale blisko byłeś - tydzień wcześniej w Miękini.
Wiem, wiem, psia krew - mam sporo zaległości w relacjach. Bo to i Miękinia i Środa Śląska.
A czas sobie płynie cichutkim tik-tak....
Zrób że Waść nam dobrze za pomocą klawiatury i napisz coś, jak pragnę zakwitnąć. W ramach zachęty, jeśli takowa jest potrzebna, mogę obiecać buteleczkę czegoś ciekawego, do wręczenia na najbliższych Parparach do rąk własnych.
15 września byłam w Kazimierzu, niestety impreza tylko dla zaproszonych gości. Nie wiedziałam, że trzeba postarać się o zaproszenia lub wpisać się na jakąś listę. Wejścia do Fryzjera strzegło dwóch rosłych panów, więc nawet nie udało mi się zerknąć do środka.
Może uda mi się dostać na tę imprezę za rok, ale skąd wziąć zaproszenie?
Szkoda, na pocieszenie przywiozłam sobie koguta.
Najprostszym zaproszeniem jest własna buteleczka na konkurs. Nie trzeba było się zgłaszać wcześniej, można było po prostu przyjść i powiedzieć "służbowo, na konkurs, wystawiam".
Inne proste rozwiązanie to było dać znać na tym forum, jak się pytaliśmy kto się wybiera. Na pewno nie było by żadnych problemów.
W ostateczności można też było skontaktować się bezpośrednio z ogranizatorem, przez stronę www.apetycik.pl.
Stron: 1 2