Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: miód sycony
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Cytat:Wysłane przez zygmuntszn
Powinniście na forum pszczelarskim zapytać pszczelarzy jak się robi miody pitne a wtedy na pewno wyszedłby wam świetny miód pitny. Przeczytałem temat w całości i stwierdzam, że nikt tu z dyskutujących nie ma pojęcia o zrobieniu miodu pitnego.

Gratuluję głosu w dyskusji, od dziś wiem że muszę zapytać pszczelarza, bez tego ani rusz :big:
Cytat:Wysłane przez zygmuntszn
Powinniście na forum pszczelarskim zapytać pszczelarzy jak się robi miody pitne a wtedy na pewno wyszedłby wam świetny miód pitny. Przeczytałem temat w całości i stwierdzam, że nikt tu z dyskutujących nie ma pojęcia o zrobieniu miodu pitnego. Podstawą do uzyskania dobrego miodu pitnego jest użycie właściwego miodu i prawidłowe przygotowanie brzeczki.
Nie prowadzę dyskusji na tym forum, więc nie powinienem dyskutujących tu krytykować a tym bardziej nie będę udzielał rad, gdyby jednak ktoś zechciał się dowiedzieć coś na temat miodu pitnego czy miodów owocowych proszę zadać pytanie w dziale pszczelarstwo wątek inne tematy http://pasiekawedrowna.mazowsze.pl/forum/index.php na pewno udzielę porady i odpowiedzi.

Mówisz o tym forum, na którym hasło "miód" pojawia się 1 raz?
A "miody" też 1 raz ?

To komu mam tam zadać to pytanie?

POZDR K
Pytanie do mnie i udzielę pytającemu odpowiedzi
Jeny Zygmunt, nie bądź taki. Przecie wszyscy tu usychają z chęci usłyszenia rad prawdziwego profesjonalisty-pszczelarza. Podziel się z nami sekretami tu - na forum, aby wszyscy zainteresowani mogli się dowiedzieć jak robić miody pitne.
:uff:
hej Zygmuncie, to nie tak. Są i tu pszczelarze, a piszący te słowa ma przyjemność znać kilku "wiodących" pszczelarzy naszego kraju. Uczęszcza również do Technikum Pszczelarskiego, gdzie takich miodów uczą robić, a zapewniam Cię, że że stamtąd pochodzi śmietanka polskiego pszczelarstwa. Czy mówi CI coś nazwa Pszczela Wola? POwinna.
Przy okazji, nad miodami pitnymi pracuję od ok. 4 czy nawet 5 lat i nie twierdzę, że pozjadałem wszelkie rozumy, ale jakies pojęcie o temacie mam.
I "niestety" muszę CIę wyprowadzić z błędu - to własnie na tym forum znajdziesz najlepsze i najobfitsze wiadomosci o miodach. TO nie pszczelarze Ci ich udzielą, bo nie każdy pszczelarz jest miodosytnikiem. Zrozum człowieku - tu masz dyskusję i wymianę poglądów, a to jest najcenniejsze. Oczywiście, że każdy wie jak to zrobic tylko każdy ma inny sposób, tu ludzie pracują metodą doświadczalną. Ale jednoczesnie zachowują tyle kultury i w pewnym sensie skromnosci, że nikt nie przemawia ex cathedra i nie uznaje sie za najlepszego. I to jest cenne. Pszczelarz? Co najwyżej powie CI to co wyczyta w Cieslaku, jak jest super bosem ;) to powie o Ciesielskim i Wojtackim. Zauważ, że współczesne pszczelnictwo wcale nie interesuje się miodosytnictwem, a co najwyżej ten temat znajduje sie na peryferiach ich zainteresowań. TU poziom o pułap wyższy, ponieważ Cieślaka i in. autorytety się sprawdza i konfrontuje ich dane. Tu mówi się tylko o fermentacji napojów. A to fermentacja np. wina jest chyba bliższa fermentacji miodu niż wirowanie miodu albo leczenie nosemozy...

pozdr
Paweł
ostro poszlo a ja chcialem odpowiedziec cytatem :
..." mamusia wie??... ja sie chyba całkiem na ten miodek przerzucę..."

tak własnie zapodalem pierwszego trojniaka syconego o postepach bede informował- wszystko przebiega zgodnie z planem

teraz juz nietylko z winnym ale i z miodowym bulk pozdrawiam

a tak matematycznie :

Nasi użytkownicy napisali 251 postów, tematów 60
Mamy 96 zarejestrowanych użytkowników
###############

5928 tematów / 63121 wiadomości / 2142 użytkowników
###############
Zlałem miodek jeżyniaka trójniaka i będę dosładzał go do półwytrawnego więc chciałem Was zapytać jaki miód polecicie mi do dosłodzenia. To mój pierwszy produkt tego typu więc nie mam pojęcia czym dosłodzić i co z tego uzyskam.

ps Jak ktoś pozjadał wszystkie rozumy to niech udowodni jaki to jest wspaniały.
tu chyba kol. Wesoły może coś doradzi, bo jeśli dobrze pamiętam nie tak dawno cos takiego robił?
pozdr
Paweł
Miód na dosłodzenie zachowa najbardziej naturalny aromat, stąd użuj takiego jaki po prostu lubisz. Ja często dosładzam spadziowym - uwielbiam aromat i smak, a przy tym jest trochę przydrogi żeby ot tak go fermentować. Nawet niewielki dodatek daje już charakterystyczny aromat igliwia, poszycia leślnego... mniam...
Ostatnio zauroczyłem się lipowo-gryczanym, każda próba zwala mnie z nóg, smakiem oczywiście ;)
Mam spadziowy, ale słyszałem że nie nadaje się do sycenia miodów. Skoro jednak do dosłodzenia się nadaje to się chyba skuszę. Kupię jeszcze gryczany i sprawdze który bardziej mnie odpowada.
A z innej beczki: co myślicie o trójniaku gdzie miód podzielić na 3 części i 1 i 2 partię dać wielokwiatowego, a po przerobieniu 3 partję dać lipowego. I do dosłodzenia też lipowy. Wielokwiat jest tani, a tak możnaby zaoszczędzić troche kasy. Może ktoś tak robił, żebym nie musiał eksperymentować.

Wyszłoby co z tego czy szkoda się paprać?
I czy miód do dosłodzenia powinienem tak poprostu dolać do baniaka?



edit: dopisze sobie tutaj moje przemyslenia z innego wątku, gdyby ktoś go przypadkiem usunął:nie_powiem:
Co do dosładzania by uzyskać dobry aromat to się zgodzę, bo przecie jak ktoś robi np z lipowego bez dodatków to dosłodzenie na koniec wyostrzu smak i aromat miodu. Jednak miody owocowe po dodaniu miodu na koniec mogą zostać przytłumione jego aromatem, czego byśmy chyba nie chcieli. Podobna sprawa jest z korzennymi. Przy niewielkiej ilości dodanego miodu różnica będzie niewielka i może zniknąć z czasem, ale jeśli ktoś będzie domiodzał wytrawnego trójniaka do dwójniaka to sprawa się nieco komplikuje.
Cytat:Wysłane przez RAF
...I czy miód do dosłodzenia powinienem tak poprostu dolać do baniaka?
Nie, zlać z baniaka 2 x objętość dodawanego miodu, rozcieńczyć tym dodawany miód [dodawany miód na dosłodzenie nie sycić - szkoda aromató], wlać wszystko z powrotem do baniaka [jak się zmieści :)] i zamiąchać.
Gotowe, niech się klaruje.
Stron: 1 2 3