Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: miody owocowe
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8
Przy dzikoróżaku wystąpiło dziwne dla mnie zjawisko. DR (rozmrożoną) wsypałem do butli i zalałem brzeczką o temp. ok 45 st. C. Zacząłem uwadniać drożdże, czekając aż nastaw się ochłodzi. Trwało to ~40 min. (dolałem trochę wody- nie sycę brzeczki w gotowych proporcjach). Zobaczyłem na powierzchni nastawu cienką ale gęstą pianę. Po przyłożeniu ucha słychać było wyraźny syk.
Czy to możliwe, żeby dzikie wystartowały w takich warunkach i tak szybko?

Edit. Przed zamrożeniem płukałem różę w wodzie letniej z piro.
To mogły być bąbelki powietrza "przyczepione" do owoców.
Witam.
Poruszę temat miodu - aroniaka.
Wczoraj zlewałem znad osadu no i oczywiście spróbowałem. Jest już prawie klarowny ale KWAŚNY. Chyba będę musiał dodać miodu i restartować; w balonie jest trochę wolnego miejsca chyba na dwa litry. Cukier przerobiony lekko gazowany ale za dużo soku z aroni. Za chwilę spróbuję umieścić zdjęcie.
Pozdrawiam, wisienka.
Po co restartować?! Dosłodzić miodem po całkowitym sklarowaniu wg uznania i koniec.
witam
i próbuję ze zdjęciami.
Powinno być widać zdjęcie aroniaka w baloniku jeszcze przed zlaniem. Ta dziwna poświata, to płomień lampki umieszczony za butlą. Zdjęcie robiłem w nocy i balonik działał jak lustro - nie było widać co w nim jest tylko odbicie mojej delikatnie mówiąc niefotogenicznej postaci przy aparacie.
witam
właśnie tutaj mnie widać
witam
A tak wygląda po przelaniu
Witam.
No i już ostatnie zdjęcie ale tym razem zwykłego trójniaczka, który był bazą wyjściową dla rzeczonego aroniaka.
Zlewany również wczoraj niestety jeszcze nie klarowny, silnie nagazowany, jeszcze słodkawy ale z wyczuwalną nutą kwaskową, która pozostaje po przełknięniu i drażni podniebienie.
Dziękuję w tym miejscu za instrukcję jak umieścić zdjęcie, gdyż bez niej nie chciałoby mi się szukać i myśleć jak to zrobić.
Pozdrawiam, wisienka.
Mam problem z AGRESTNIAKIEM, który już zakończył fermentacje burzliwą(nastawiony 14 lipca) i nie klaruje się.Próbowałem i jak na mój gust to już jest smakowo dobry(dla mnie bardzo dobry).Inny miodek(gronowy+cz.bez) nastawiony póżniej jest już klarowny.Może popełniłem błąd dając zamiast klarownego soku z agrestu przecier z całych owoców i to w ilości podwojonej(5L/10Lnastawu)?Czy pektopol może pomóc, czy lepszy będzie bentonit?
Ja bym najpierw popróbował z pektopolem. Zawsze możesz też sprawdzić na małej próbce w osobnym słoiczku...
Nom. Bentonit może uczynić trunek uboższym. :(

Moze wystawienie na dwór na pare dni coś pomoże? :niewiem:


Dodam tylko od siebie że wole pić coś mętnego ale pysznego niż klarownego ale paskudnego. :P

arek
Dzięki za podpowiedzi, ale jeszcze się uzbroje w cierpliwość i poczekam do końca listopada.Potem wystawie na mrozik(może w wiadrze plastikowym - takim od miodu pszczelego, żeby balon nie pękł).Czy jak troche zamarznie to mu pomoże nabrać klarowności?
było na forum coś o klarowaniu mrozem, i chyba ludzie mieli rezultaty.... chyba warto w każdym razie spróbować.
Dzięki !!!
Jak agrestniaczek sam się nie sklaruje przed andrzejkami to go zgwałce termicznie(tom razom na zimno go wezme).
Pozdrawiam
Jaki rodzaj miodu najlepiej zakupic na jezyniaka? Czy jest to bez znaczenia?
osobiście wszystkie miody owocowe robiłem z wielokwiatu, z tego co wyczytałem najlepsze są miody mało wyraziste po to aby nie zdominowały smaku owoców - z kolei na forum - zdaje się Witek pisał, że miesza wielokwiat z np. gryczanym czy lipowym i tez podobno dobre miody wychodzą.
Ja zwykle mieszam pół na pół z gryczanym. Nutka jaką wnosi gryka jest bardzo fajna przy większości z owoców.
W tym roku robilem jerzyniaka trójniaka na wielokwiacie lesnym i ze wstępnych obserwacji mi wychodzi,ze domieszki gryki dobrze by mu zrobiła na wyrazistość finalnego smaku. Poza tym wyszedł strasznie mocny na drożdżach zamoyskich.
Przecież gryczany ma tak specyficzny smak, wiele osób unika go.
Nie robił bym go na czystym gryczanym ale bym dodał odrobinę! Jezyniak na wielokwiacie jak dotąd dla mnie nic rewelacyjnego. Chyba, ze postoji i się zobaczy na wiosnę co z tego bedzie.
Cytat:Wysłane przez DarekM
Przecież gryczany ma tak specyficzny smak, wiele osób unika go.

To prawda. Ja za samym miodem gryczanym nie przepadam, ale do "wyrobów" zawsze dodaje nawet do 50%(oczywiście z wyjątkim miodu kowieńskiego). Miód pitny musi być wyrazisty w smaku inaczej jest taki trochę mdły (nie potrafię zależć lepszego określenia).
Wojtek
Wbar, a co myślisz o zestawieniu 50% gryczanego 50% wielokwiatowy jako Czarnobeziak, chodzi mi o to czy gryka całkowicie nie zdominuje smaku czarny bez ma słabowity smak, pewnie lepsza była by czarna porzeczka ale jej niestety już nie mam a czb mrozi się w zamrażalniku.
A zapomniał bym to ma być trójniak niesycony.
Damian, możesz śmiało zaryzykować. Ja w moim hardcere z cz.b. (sam gryczany) nie widzę problemu z aromatem gryki.
Ja się skusiłem na malutki eksperyment i nastawiłem miesiąc temu 1,5L na samej gryce i czystym soku bez dodatku wody. Kilka dni temu próbowałem jeszcze bulkającego i bardzo żałuje, że nie mam większej ilości owoców.Jak dla mnie super sie harmonizuje gryka z cz.bzem.
Jeszcze jedna obserwacja jaka wynikła z mojego eksperymentowania to, że nawet mały dodatek soku z cz.bzu bardzo poprawia bukiet gronowego(z czerwonych winogron).Chyba Witek już gdzieś o tym wspominał na przykładzie wina z Aldena.
Pozdrawiam
Cytat:Wysłane przez Witek
Damian, możesz śmiało zaryzykować. Ja w moim hardcere z cz.b. (sam gryczany) nie widzę problemu z aromatem gryki.
Nic dodać nic ująć.
A w tak zacnym gronie wręcz nie wypada się odzywać.
Temat z forum gdzie Crazy_cat dzieli się wrażeniami z podobnego pomysłu na miodek tyle,że syconego.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=4161

Wojtek
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8