Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: miody owocowe
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8
Dzięki koledzy za szybką odpowiedź teraz już ostatnia moja obawa prysła i niebawem nastawiam miodzik, a muszę się śpieszyć bo miodojady nie próżnują i niebawem nie będzie z czego nastawiać :placze:
Witku, ten jak go nazywasz hardcorowy cz beziak był pyszny no może jak dla mnie miał nieco za dużo garbników ale on o ile pamientam był na samym soku bez wody.
A teraz z innej beczki, właśnie degustowałem dosładzaną miodem wielokwiatowym DR 2005 ok40l i 1kg miodu i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, już jest z powrotem kryształ a bukiet się bardzo poprawił musi się jeszcze ułożyć ale na to ma jeszcze czas do butelek idzie dopiero na przyszłą jesień.
O dzięki i tobie wbar będzie to mój pierwszy w życiu miodek i dlatego pilnie się teraz dokształcam, żona nie daje mi żyć i cały czas wspomina pyszne miody Witka i to tym bardziej dopinguje mnie do popełnienia pierwszego miodu.
Jeszcze raz wielkie dzięki dla Was Wszystkich.
Czołem
Podczas "produkcji" mojego pierwszego miodu zarzekałam się, że nigdy więcej, ale, no właśnie, wyszedł niezły i teraz nabrałam ochoty na kolejne miody, proszę zwrócić uwagę na liczbę mnogą. Wymyśliłam sobie taki oto zestaw i proszę o uwagi, żebym czegoś nie spaprała: litr wielokwiatu, pół litra gryczanego, litr soku z pigwiaczków, 2 litry wody.
Pozdrawiam
ciekawy trójniak, ale czy nie za dużo soku z pigwowca? podaje się, że sok powinien stanowić ok 10-20 % całego nastawu, ja bym się zastanowił czy ewentualnie nie dać trochę mniej soku ale jeżeli sok z pigwowca jest słodki ( nie wiem nigdy nie piłem ) to nie ma problemu - chyba, jeżeli jest kwaśny to wg. mnie jest trochę za dużo
kurde znowu dałem się nabić w przysłowiowa butelkę przez MD z Biowinu, ponad dwa miesiące temu z ostatnich dwóch miodowych poduszek biowinu zrobiłem MD - nie chciałem ich wyrzucać a w start MD nie wierzyłem i zrobiłem ją nie wg przepisu tylko do butelki z przegotowaną i osłodzoną wodą wlałem w/w dwie poduszki i postawiłem w ciepłym miejscu, o dziwo wystartowały i żal mi się zrobiło takiej MD, to zakupiłem 5l baniaczek i postawiłem trójniak z sokiem jabłkowym ( z sokowirówki), miód wystartował po 4 dniach i całkiem ładnie bulkał ( Blg startowe 33) przez 1,5 miesiąca, po tym czasie miód sie troche wyklarował i od ponad dwóch tygodni nie pracował, brak bulkania w rurce, więc dzisiaj postanowiłem pierwszy raz zlać i okazało się ,że ma "łobuz" 24 Blg , :glowa_w_mur: tak więc rad nie rad muszę nastaw restartować na aktywnych bayanusach - mam nadzieję że się uda. Tak czy siak ostatnia poduszkę z biowinu wyrzucam w cholerę niech się nie plącze po domu i ludzi nie denerwuje.:niewiem:
Trzymałam się tych proporcji przy pierwszym i zdecydowanie mogłam dać więcej soku, robiłam wiśniak, dlatego teraz planuję aż 1 litr, co stanowi tylko trochę więcej niż 25%. No, ale jak jak za dużo, to ile proponujesz?
Frida, nic się nie stanie jak soku z pigwowca będzie 25%, aczkolwiek ja bym dał 15-20. Wg mnie 10% to zdecydowanie za mało. Ale biusta i biusciki... Z moim prawie każdym miodem jest tak, że są opinie o zbytniej słodkości i jednocześnie o zbyt małej. Generalnie sam mam opinię, że miód powinien być słodki, taka jest tradycja. Niemniej owocowe miody wytrawne i półwytrawne mogą spokojnie is kutecznie konkurować z winami na sacharozie, a kto wie, czy i nie z gronowymi z polskiego surowca. Inna sprawa, że wino gronowe jest łatwiej zrobić niż owocowy miód wytrawny; ogromna ilość czynników do jednoczesnego ogarnięcia.
Wacając do klarowania agrestaniaka to chciałem sie podzielić, że sprawe złatwił niewielki dodatek pektopolu.Już płowa balonu jest klarowna.Miodek pyszny, ale delikatny w porównaniu do innych moich miodów.
Super kolor!Taki jasny kalvados, lub rozcieńczony koniak.
Troszeczke się obawiałem czy agrestanak na miodzie ogórecznikowym nie będzie zbyt arestowy.Jak na dzisiaj to w smaku jest całkiem przyjemny i rzeczywiście przypomina troszeczke Tokaj'a.
Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za podpowiedzi jak z tym męciorem powalczyć!!!
Zdobyłem kilka kilogramów żurawiny i pomyslałem od razu o żurawiniaku. Niestety nie mam pojęcia jak się do tego zabrać by nie zmarnować surowca. Jeśli ktoś ma doświadczenie z miodem żurawinowym - proszę o poradę
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=5986

Tutaj sporo było o tym. polecam też nalewke z zurawiny.
Dzięki.
Nie mam jeszcze wprawy w buszowaniu po forum.
Mam drożdze Zamojskich(uniwersalne, scherry,burgund), czy mogę użyć tego co mam czy zamówić specjalne do miodów?
lepiej zamów, a jeżeli robisz pierwszy raz to proponuje jakieś aktywne!:diabelek:
W ofercie zamojskich pojawiły się drożdże do miodów pitnych JOHANNISBERG M/35. Co o nich sądzicie?

PS. Dzięki za radę Tomku. Do klasycznego miodu zabieram się rzeczywiście pierwszy raz - natomiast moja przygoda z winami trwa już wiele lat. Początkowo wszystkie wina robiłem korzystając z naturalnych dzikich drożdży, potem były rasowe w torebkach. Nie kupowałem natomiast do tej pory drożdży aktywnych.

Pozdrawiam Wiesiek
Wiesiek to mamy wspólne "korzenie" robienia win, ja również zaczynałem na dzikusach. Co do Zamojskich to zrobiłem tylko jeden miód ( w tym roku i to jeszcze przed zakupem cukromierza, więc nie wiem czy Blg jest takie jakie powinno być) ale pracował bardzo ładnie - więc jest chyba OKi, Zamojskie z zasady są dobre, co do aktywnych to polecam do miodów bo i łatwiej/szybciej się je robi i zazwyczaj nie ma problemów z wystartowaniem - trzeba pamiętać że trójniak ma początkowe Blg ok.33-35st. tak więc nie każde drożdże to zniosą ( dla porównania wina mają 20-22Blg) . Osobiście moje miodki robiłem na aktywnych bayanusach i póki co jest dobrze.
PS nie polecam drożdży z biowinu, trzy razy robiłem :glowa_w_mur: i guzik z tego wychodziło, musiałem restartować na aktywnych.
Problem z aktywnymi (przynajmniej dla mnie ) jest taki, że w Stalowej Woli ich nie kupi o tej porze roku a nie mam linka do zaufanego dostawcy aktywnych (wiesz jak łatwo można się naciąć). Gdybyś mógł dać mi jakiś namiar na dobry produkt, byłbym wdzięczny.

Pozdrawiam Wiesiek

P.S.
Z miodów rasowych robiłem Krupnik Polski z książki "Kucharz Polski" Leśniewskiej (stara - łuty, uncje, kwarty itp) - wszystkim bardzo smakował.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=4047 - najlepiej zamówić przy okazji inne surowce; pożywki, enzymy, chipsy, piro, itd.


arek
Cytat:Wysłane przez azylant7 a nie mam linka do zaufanego dostawcy aktywnych (wiesz jak łatwo można się naciąć). Gdybyś mógł dać mi jakiś namiar na dobry produkt, byłbym wdzięczny.

Euro-win


Browamator
polecam euro-win, sam robiłem tam zakupy i wszystko jest OK, nic dodać nic ująć. :1miejsce::1miejsce:
Witam
mam 4 litry miodu kwiatowego, chce go zrobic na pitnego owocowego trójniaka, jednak pora na owoce niezbyt teraz dobra.
czy mozna do miodu dodac sok owocowy kupny, taki do rozrabiania z wodą, syrop znaczy? czy moze lepiej kupic owoce w sloikach zalane jakas woda? a moze najlepiej wyciagnac z piwnicy swojski kompot z wisni i jego zastosowac? jesli tak to ile kompotu dodac, czy 20 % to nie bedzie za malo? ewentualnie na czym jeszcze mozna nastawic trojniak w grudniu przed swietami?

no i jeszcze raz drozdze.... czy ktos jest w stanie z cala stanowczoscia odpowiedziec, czy aktywne drozdze bayanusy dadza rade ptrzerobic trojniaka bez zabawy w wielorazowe uzupelnianie nastawu miodem? i czy aktywne to naprawde jest pujscie na latwizne, ze niby szlachetniejszy miod bedzie na tradycyjnych, np zamoyskich.
Możesz spokojnie nastawić jeszcze jabłczaka na świeżych jabłkach typu reneta czy antonówka. Tj. na soku, bo nie na miazdze, broń Boże.

Bayanusy dadzą radę spokojnie bez najmniejszego kłopotu.

No chyba, że chcesz pUjść koniecznie. No to wówczas jedynie drożdże piekarnicze.
Z własnego (skromnego) doświadczenia wiem, że trójniak ruszy bez problemu na każdych drożdżach do miodów jeśli przygotujesz porządną MD. Nie ma konieczności dzielenia miodu. Jakoś nie leży mi używanie aktywnych jeśli można użyć “normalnych”. Aktywne to ostatnia deska ratunku.
aktywne jak najbardziej dadzą sobie radę, dobra MD też da radę ( no chyba że zrobisz z biowinowskich - to wielki klops może wyjść). Trójniaki powinny mieć na starcie tak około 32-35Blg więc nie jest to wielkość porażająca ( szczególnie jak porównać ją do dwójniaka , że o półtoraku nie wspomnę) i MD na dobrych drożdżach sobie poradzi.
Co do owoców to też nie ma problemu - można kupić świeże jabłka, gruszki. osobiście nastawię niedługo trójniaka owocowego z borówki ( widziałem w Auchanie mrożone borówki) i myślę że da się z nich wydobyć sok.
czyli gotowych, nafaszerowanych chemią syropów nie polecacie, ok

a tak na marginesie, co z kolorem miodu? jak dodam sporo owoców zrobi mi sie to czerwone albo jakies, wszystkie miody z apisu są na bazie jakichs owocow a jednak dalej pozostają złociste... :eyes:
kolor jaki by Ci nie wyszedł bedzie naturalny i na pewno będzie pasował do smaku ;)
w zależności od koloru owoców z jakich otrzymasz sok, miód powinien zmienić kolor. W miodach apisu albo nie ma soku z owoców albo jest on w śladowych ilościach no chyba że dają jakąś chemię. Kupiłem trójniak bernardyński i zgodnie z opisem ze strony apisu robiony jest on z dodatkiem soku z aronii, kolor zaś jego jest jak "zwykłego" miodu. natomiast trójniak mojej produkcji ( ma dopiero 3 miesiące więc nie wiem jak smakuje) z dodatkiem soku z aronii ma kolor "wściekle" ciemny/czarny. Zatem coś jest nie tak.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8