Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Kwiat wrzosu w syceniu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
W najbliższych dniach zamierzam sycić miodek i na etapie zbierania składników do sycenia pani w sklepie zielarskim poleciła mi oprócz kwiatu bzu również kwiat wrzosu. Zachęcony ceną zakupiłem trochę. Pytanie - jak z dawkowaniem? Czego się spodziewać? Jak długo sycić z kwiatami wrzosu?

No i w sumie najważniejsze - czy naprawdę warto?
:telefon:
Tak sobie myślę, ... czy ta pani nie ma przypadkiem kłopotów z tzw. "schodzeniem" tego suszu w sklepie ;-) Ale może bardzo się mylę...
Nie no - nie c hciala nic wciskać. Odradzała np. niektóre rzeczy (lipę) jako mało opłacalną. Robiła wręcz wrażenie kumatej jeśli chodzi o nalewki.
Piotr! Nalewki a sycenie... inna para gumofilców chyba?
Tzw. szybciorem przejrzałem Cieślaka i w tematyce miodów pitnych nieco kwiatów jest, ale nie wrzos. Może u innych autorów?
Co do kwiatu lipy to jest używany np. do miodów tzw. „prawie kowieńskich” czyli jeśli nie mamy miodu lipowego to dodajemy kwiaty lipy. Dodawać można w czasie sycenia jak i w czasie fermentacji, a znam osoby które dodają je tylko do butelek w czasie dojrzewania miodu. Myślę że kwiaty wrzosu możesz potraktować podobnie.
No tyle tylko, ze wrzosowego (chocby z racji ceny) nie uzywa sie na miody pitne raczej...
Na ale kolega veeh już kupił kwiaty wrzosu i chce je użyć do miodu pitnego. Jestem ciekaw jaki będzie efekt.
Za szybko wysłałem poprzedni post a chcę jeszcze dodać, że właśnie z powodu ceny i ograniczonej możliwości uzyskania miodu wrzosowego można nadrobić to aromatem kwiatów wrzosu, które powinny zdominować miód wielokwiatowy czy rzepakowy.