Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino robione W DYNI?? Pilne.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Słyszał ktoś może kiedyś o winie, które robi się w taki sposób, że w wypatroszonej dyni ładuje się cukier, troche wody i drożdże? Podobno towarzyszą temu ciekawe efekty... Mam akurat dynie i strasznie chciałbym coś takiego zrobić, ale najpierw muszę się dowiedzieć czy to w ogóle ma sens, albo czy ktoś już czegoś takiego próbował. Dzięki z góry za odpowiedzi.
Ja właśnie wczoraj wstawiłem experymentalne winko dyniowe w słoiku 2,5 l i nawet zaczęło pracować.

Nastaw jest z miąższu ze środka dyni (który mama chciała wyrzucić do śmieci).

Wrzuciłęm go do robota z ostrzami i posiekałem na papkę razem z nasionami. Wyszedł mi tego litr papki, dolałem do tego niecały litr wody ciepłej 200 ml winka herbacianego (w stanie burzliwej fermentacji) porzywka 200 g cukru wymieszałem .

No i pracuje jak się patrzy.

Sok w jedną noc oddzielił się od miąższu, który poszedł do góry. Poczekam aż popracuje jeszcze kilka dni i chyba odcedzę miąższ i wyżucę i będe fermentował w dużej butelce sam sok.

Teraz n apowierzchni unosi się dość gęsta masa wydostają się przez nią z trudem gazy.

BRZMI TO JAK BY KTOŚ PUSZCZAŁ BĄKI. :tylek:


A co do robienia wina w dyni to uważąm że to marnotrastwo bo i tak będziesz ją musiał wyrzucić lepiej ją przerób na wino całą albo na coś innego jadalnego. Jest wiele pysznych przepisów.
Było kiedyś na forum o arbuzie w wersji zakopanej w piasku czy pod ziemią. To ponoć jakiś arabski (??) wynalazek. Poszukaj ..

POZDR K
Ja osobiście dwa razy próbowałem robić wino z dyni i dwa razy nie wyjszło. Tworzy się jakaś galareta - może trza by to było rozbić enzymami? Od pektopolu poczynając?

A temat wina z dyni i arbuza był potraktowany kiedyś na forum nieco krotochwilnie.

Pozdrawiam
Rudi
Krzychu, a w ten arbuz to gdzie się wkłada rurkę?
Ja robiłem dyniowe, ale nie w dyni, tylko normalnie, w baniaku. Zagotowałem kawałki dyni, zlałem wywar, dodałem cukru, MD, pożywkę, chyba pektopol(piszę z pamięci)... Winko ma koło roku i jest paskudne. Do końca jeszcze się nie sklarowało i wygląda, że więcej nie powtórzę tego eksperymentu, ale byłem bardzo ciekaw. Robić wino w samej dyni? Nie sądzę, żeby się udało. Powstanie jakaś alkoholizowana bryja i wątpię aby dało się to wypić. O sklarowaniu itd nie ma nawet co myśleć. Jakieś spektakularne atrakcje?- pewnie tylko zapachowe...:diabelek:
Jerry-Mc

W linku, który podal Rudi jest wszystko napisane. Ponoc klasycznie"po arabsku" to zakopać cały w ziemi ale DarekRz opisał też sposób z rurką. Oba baaardzo ciekawe. :hahaha: Choć ten z rurką taki bardziej winiarski jakby ;)

POZDR K
Wino dyniowe to generalnie ZŁO :) Dlaczego nikt tego nie mówi wprost ? Szkoda czasu i zapału. Z dyni zrób ostrą lub słodką zupę, przetwory na zimę, albo jeszcze coś innego, z tym, że niekoniecznie wino ;)
A co jak by takie winko później skuparzować z jabłkowym.

Sama dynia to mi nie wchodzi w żadnej postaci. ???to po co ja robię dyniowe??? :glupek:

Ale moja mama robi dyniowo jabłkowe przetwory (bardzo maczne).
Może z mojego powyższego postu to nie wynika, ale z mojego doświadczenia, faktycznie powtórzę za Agnieszką i powiem po wrocławsku: wino z dyni to ZŁO;)
.....Chociaż piłem pewnego razu wytrawne wino z dyni i wcale nie należało do najgorszych jakie w swym krótkim żywocie pijałem.
Ozdrawiam
Rudi
HMM

Wylać czy nie wylać oto jest pytanie:niewiem:
Cytat:Wysłane przez neidi
HMM

Wylać czy nie wylać oto jest pytanie:niewiem:
Jak już zainwestowałeś w ten temat trochę swojego czasu a nastaw i tak nie ma okazałych rozmiarów, nie blokuje np. 25 litrowego baniaczka, to radzę:
póki co nie wylewaj.
Poczekasz, zobaczysz, sam osądzisz i może razem zmądrzejemy.:)
Pozdrawiam
Rudi
Nie wylewaj. Zawsze możesz przecież przedes:nie_powiem:
lepiej o tym nie myslec tylko zamknac oczy i zrobic jak mus to mus:diabelek:
wlasnie wczoraj odebralem sms jak zrobic wino w dyni.. no pac i na forum - pamietam moj wujek robi wino z ryżu w dyni... slyszal ktoś może o takiej kombinacji??
A moze wino z dyni w ryzu? :glupek:

Co do fermentacji w samej dyni, to nie wiem jak jest ze szczelnoscia.
I gdzie to trzymac? Bo chyba nie w domu ani nie w piwniczce na polce bo jak takiej dyni nagle zbierze sie na pękanie albo nagla zmiane stanu skupienia, to moze byc nieciekawie... :nie_powiem:
heheh ale tam taki dekiel sie odkrawa i przykrywa po wlaniu "moszczu" predzej ten dekiel by podskakiwał - tak mi się wydaje ze taka konstrukcja naturalnego dymiona.. ale ile czego z czym jak długo ...
Z przykrością musze oznajmić, że próba zrobienia wina dyniowego W DYNI nie powiodła się! Po włożeniu do środka odpowiednich komponentów (nie będe się na ich temat rozwodził, gdyż nie w tym rzecz), odstawiłem moją dynię szczelnie zamkniętą na ciepłym strychu, zawieszając w nowej siatce na ryby, uprzednio zalewając warzywko na chwilę wrzątkiem w celu zabicia niepotrzebnych organizmów roślinnych, zwierzęcych i grzybowych. Po 14-dniowych wakacjach nad jeziorkiem wróciłem do domu i natychmiast poszedłem odwiedzić moją dynie. Niestety to co zobaczyłem już w niczym jej nie przypominało - warzywo o pierwotnej welkości dużego arbuza, strasznie "rozrosło" się na boki, a zatyczka idealnie pasująta wcześniej do otworu - skurczyła się i wpadła do środka. Postanowiłem zajrzeć i tam. Świecę latarką a tu... las! Pleśń pięknie zarosła wnętrze, zasłaniając całkowicie ścianki warzywa. Dynia po kilku chwilach wylądowała w kompostowniku. Niestety - nawet jeżeli takie wino jest możliwe do zrobienia, nigdy więcej sie za to nie zabiore.
Ale jak sie już zrobi winko to gzrech poźniej je wylać :)
hmm moim zdaniem poprostu ten dekiel- zatyczka był za duży powinien byc na tyle duzy by dało sie wlać komponenty ale zarazem jak najmniejszy - mozna by go zastapic inna zatyczka no i mysle ze przez ewentualne nieszczelnosci wydostawal by sie co2 i w sumie nic wielkiego by się nie działo.

ciekawe gdyby go szczelnie zamknac i wbic ferment rurke?
tylko zawsze by się jakieś powietrze dostało do srodka bo jakoś tam musiałbys wlać płyn :)