Jako młody "bytem" na tym forum pozwolę sobie cosik opisać . Byłem sobie zamówiłem drobnicę w Biowinie -paczką nic wielkiego . Przyszło dośc szybko . Żona poinformowała mnie ze przyszła paczka ale w srodku cos strasznie sie tłucze

. Wracam z pracy sprawdzam w lodówce -pektopole całe

. Pytam gdzie reszta ? Jaka reszta!? To wszystko co było .Sprawdzam paragon -pektopole są ale po piro ani sladu.. Oglądam karton i doznałem olsnienia:pomysl:. Myślę sobie -cholera i tak mam szczęscie bo i pektopole mogły wylecieć . Komuś poprostu było szkoda taśmy klejącej więc tylko środeczkiem ....szpary po bokach takie się zrobiły że całą zawartośc można było wytrzepać .
No skoro tak firma podchodzi do tematu to ja was


. Pewnie i tak na forum podglada ktoś z Biowina -mam to w :cenzura: Telefon z reklamacją kosztuje wiecej niż te stracone pirusy . Firma straciła klienta i tyle a fama się niesie...
z innej beczki
Jadę dzis rano do pracy . Za mną nauka jazdy. Jedno ostre szlachtowanie świniaka ,zaraz potem drugie oj nieradzi sobie uczeń z zatrzymaniem- remontują most więc jedziemy skokami. Myślę sobie jeszcze raz i mnie jeb____ . I masz jak mnie nie pier____! Stop wariatom drogowym myślę sobie bo wbija nam to PZU od jakiegoś czasu. Wysiadam . U mnie ani śladu ( mocna sztuka) ale nauka naruszona..Po sekundzie i ja byłem naruszony.. obchodzę auto od strony instruktora i w RYJA . Ot tak kulturalnie i po ludzku po czym dzwonie na policje .Dlaczego spytacie ? Instruktor czytał gazetę i nawet nie poczuł że uczeń w kogoś przywalił !!!Jednocześnie rozmawiał przez sobie beztrosko przez komórę. Ręce opadają . Jak nie ma byc wypadków jak jest takie podejście do sprawy?Coż dla pana instruktora pyskówka z policja kończy się sprawa w sądzie , uczeń stwierdził że to jego pierwsza jazda i zmienia sobie nauczyciela na inną firme skoro jego mają tutaj w dupie .
Dwie sprawy tak inne a jak podobne...
Życie
No cóż ... to właśnie nasza rzeczywistość. Był czas przywyknąc przecje

A ja protestuję !!! I nie zamierzam przywykać, do cholery!!!
I Ty Kubej, też nie zamierzasz, o!!
nigdy ! precz z chamstwem
Chamstwo won

a szczególnie z forum.
Sio.
Dokuadnie.
Komu polac?

To ja dziś doznałem porażenia jak to Poczta polska obchodzi się z paczkami co rozworzą. A mianowicie zakupiłem na allegro klawiature i mysz. Dziś w dzień nikogo nie było w domciu, brama wiazdowa na podwórze otwarta. Jak wróciłem do domu zaóważyłem paczuszkę nie małych rozmiarów opartą o drzwi - które w sumie są zaraz przy chodniku głównej drogi.... I tak sobie pomyślałem a niech to by było coś droższedo.... i zginęło??? To co by było jak paczki nie ubezpieczone ;p Tragedia w tej POLSCE!!!!
Ja nie wiem, czy tu nalezy psioczyc na poczte. U nas paczki tak wlasnie dostarczaja. bardzo duzo zamawiam online i doreczane sa paczuszki do moich drzwi ( przecie nie zawsze musze byc w domu). JESZCZE NIE ZDARZYLO SIE, ABY KTOS UKRADL. Czasem to nawet zamawiam drogie rzeczy ( np. Skrzynke 12 win po $40 kazde) i jeszcze nigdy nie zginelo. Zacznijmy oskarzac ludzi ktorzy kradna. Co sie dzieje z ta Polska? Moze trzeba na sredniowieczna modle zaczac obcinac rece?
Z Biowinu już nie zamawiam.
Dwa razy zamawiałem deflegmator - dwa razy dostałem potłuczony (zamówiłem raz u Mariusza - przyszedł w całości!), zamówiłem korki z korka do balonów - 30% było zdefektowanych. Zamówiłem pektopol - przyszedł 3 dni przed upływem terminu przydatności do użycia. Zamówiłem piro - zapomnieli dołożyć, choć na paragonie był...
Nie mówiąc o tym, że średni czas realizacji to dwa tygodnie.
Teraz zamawiam w browamatorze. Wszystko przychodzi w całości, elegancko zapakowane, punktualnie. Mam podgląd zamówień, rabat za obroty itp.
Wnioski niech sobie każdy sam wyciągnie.
Cytat:Wysłane przez Pigwa
(...)Co sie dzieje z ta Polska?(...)
Ano tak to w naszej Polsce jest... Kultura przez duże Q. Widać Mormonów u nas za mało

Żeby Cię, deg, pocieszyć, to Ci powiem, że z Browamatorem też trzeba uważać. A raczej z firmą kurierską, która z nimi współpracuje. Chłopcy widać są analfabetami, bo dość regularnie ignorują napis na paczce ostrzegający przed rzucaniem. Zdarza się, że ciężkie paczki ze słodem przychodzą do nas w takim stanie jak 10-letnia trumna po ekshumacji
Kochani, juz dwa razy miałam możliwość zostać na stałe za granicą. Jakoś, k..., nie skorzystałam. Ale coraz częściej, niestety, mam nadzieję, że mnie ten trzeci raz nie ominie...
Apropo Biowinu, to zmówiłem kiedyś cukromierz - no i oczywiście jak przyszedł, to próbówka była potłuczona, a co najdziwniejsze kawałki szkła były wciśnięte głęboko pomiędzy karton, a przylepioną do niego folię w orginalnym opakowaniu. Tak naprawdę to nie jest możliwe, żeby to się stało w czasie transportu pod wpływem nawet bardzo dużych wstrząsów. Jedynie naciskając na opakowanie można tak wcisnąć odłamki szkła, a paczka (pudełko), nie była zdeformowana , więc podejrzewam, że Biowin moim kosztem pozbył się już potłuczonego sprzętu. I tak zawsze można zwalić na pocztę. A - i oczywiście mój e-mail z reklamacją pozostał bez odpowiedzi...
Cytat:Wysłane przez Mycha
Kochani, juz dwa razy miałam możliwość zostać na stałe za granicą. Jakoś, k..., nie skorzystałam. Ale coraz częściej, niestety, mam nadzieję, że mnie ten trzeci raz nie ominie...
Mycha, no co ty! Nie opuszczaj NAS!!!
No co Ty, Marek! Internet jest wszędzie (prawie jak Panbócek)

Ja zaopatruje się osobiście w Biowinie ale do firmy mam 5 minut i nie muszę przez internet to nie mogą mi wcisnąć kitu, a tak ogólnie to myślę, że im więcej firm tego typu, tym lepjej dla Nas odbiorców bo konkurencja to najlepszy lek na wszelkie niedostatki.

MYcha ,hm .....................
W Biowinie też już nie zamówie. Już kiedyś o tym pisałem. Zamówiłem wtedy balon 20l i trochę drobnicy. Na szczęście nic się nie potłukło. Balon wysłany w zamałym kartonie - połowa wystawała owinięta trochę folią a drobnica wrzucona luzem. Tylko rurki fermentacyjne zawinięte w folię bąbelkową. A połowy z zamówionych rzeczy nie było w kartonie. Sama przesyłka trwała ponad 2 tygodnie. Na szczęście uwzględnili reklamacje i na swój koszt dosłali brakujące rzeczy.
Natomiast u Mariusza - tylko polecić. Wszystko szybciutko i rzetelnie. Poza tym tak zapakowane że nie wiem co to by się nie potłukło

Aż sam się namęczyłem z rozpakowywaniem

Tak trzymać

Mycha, na sprzataczke dla mnie jestes za sliczna,ale jak sie wzbogace i stac mnie bedzie na prywatna masazystke, to dom ci znac. A tu ci sie na pewno spodoba.
Cytat:Wysłane przez Mycha
Żeby Cię, deg, pocieszyć, to Ci powiem, że z Browamatorem też trzeba uważać. A raczej z firmą kurierską, która z nimi współpracuje. Chłopcy widać są analfabetami, bo dość regularnie ignorują napis na paczce ostrzegający przed rzucaniem.
Masz rację, kuriera mają do bani.
Nigdzie nie wyjeżdżaj. Polska jest wystarczająco piękna, a my Cię tu wszyscy kochamy

.
Crazy_Cat: Miałem identyczną sytuację z biowinem - deflegmator został zniszczony PRZED folowaniem w Biowinie. Ech. Szkoda gadać.
Wczoraj otrzymałem przesyłkę z BA . Normalnie- buźka!Porządnie opakowane (taśmy im nie było szkoda

). Drobnica ale zapakowane w sensowny sposób . Brawo.
Normalnie że sie tak wyrażę ..Qrtura full wypas . Polecam każdemu.
Dlaczego jak ludzie widzą Q to zaraz mają jedno słowo na mysli? przecie tak samo jest :
Qfajka
Qrtura
Qrczę pieczone
Qlega
Qwaśniews..- no może to nie

Qpa . nie no może juz wystarczy
Nadal jednak pokutuje w narodzie poczucie poczucie odpowiedzialności firmy nie pracownika. Tutaj Pigwa jest chyba " w lepszym miejscu globu" . Wysłałem do klienta towar - priorytet poczta polską do Warszawy . Szło dwa tygodnie . Klient się upomniał ( nie dziwota po takim czasie też bym się upominał ) wiec pakujemy nowa przesyłkę .. Obie dotarły w tym samym czasie . Ale ja jestem upierdliwy i złożyłem reklamację na poczcie oraz skargę na przetrzymanie przesyłki . Teraz robią wszystko bym się uciszył i nic nie chciał...a właśnie że będę chciał jako firma i nawet mozemy skończyć w sądzie . Wzięli kasę za usługę ? MUSZĄ ją wykonać w terminie i tak jak trzeba . Tak samo jak szewc budowlaniec czy ktokolwiek inny . Zostawili mi raz przesyłkę (kosztowną) pod drzwiami bez mojego podpisu. hmm. Oicjalnie jej nie dostałem więc gość który to wysłał dostał od nich odszkodowanie . I niedajcie się zbywać że paczka była nieubezpieczona ! Prawo przewozowe które tyczy się nie tylko kurierów ale i poczty mówi jasno o odpowiedzialności za przesyłki . Żadne głupie przepisy poczty nie są ponad nim i k.c. !
Gość okazał się fakturą nagrubą kasę zawysłany towar - niechcieli płacić -pozwał ich . Zapałacili natychmiast.
Qrcze co ja jeszcze miałem....? Miłej sobotki od rana wszystkim.
Miejski parking - wsiada facet do auta, cofa, zarysowuje stojący obok samochód i co robi?
Wysiada spogląda na ryse [ a nie była mała], rozgląda się dookoła czy nikt go nie widział i spie..... tzn odjeżdża.
Tak to juz bywa

Kilka lat wstecz:Byłem po zkupy z dzieckiem w markecie. Dzieciak pakuje sie do auta mówię uwazaj nie obij samochodu obo...i łup . Powtarzane milion razy a i tak nie dało efektu . Ogladam no jest ślad pomiędzy wieloma innymi- głupia sprawa. Biorę wizytówkę i piszę by kierowca się ze mną skontaktował bo za mojej pociechy przyczyną ma obity lakier . Gość dzwoni wieczorem . Widział całe zajście ze sklepu ! Ale jak miałem odwagę się przyznać - to on nic nie chce! Szok.Czasem nie warto jednak spie..... tzn odjeżdżać udając że to nie my bo w końcu cywilna odwaga i ułańska fantazja do końca zaginie w narodzie.
Raf mam nadzieję ze ta rysa nie na Twoim -apropos Kopernik podobno też była kobietą
