Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Czarny beziak
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Ponieważ nie znalazłem na forum informacji jakoby ktoś robił taki miód (jedynie Witek pisał coś o kupażu z winem z cz. bzu) to przedstawiam wam mój najnowszy trójniak - Czarny Beziak. Moje notatki zakładają, na 5 l nastawu (miód sycony):
- 1 l miodu wielokwiatowego,
- 0,7 l miodu gryczanego,
- 0,7 l soku z czarnego bzu
- 20 g kwasku cytrynowego,
- 5 g pożywki Maxferm (wieloskładnikowa),
- 5 g drożdży AnKa C,
- 3 "patyczki" dębiny.
Fermentacja przebiegła iście wzorowo, a zatrzymałem ją po niecałym miesiącu lekkim siarkowaniem na 6blg. Wczoraj miód, całkowicie już sklarowany trafił do butelek.
Miód ma kolor ciemnej wiśni, przejrzysty jest tylko jeśli patrzy się przez niego na mocne źródło światła. Zapach powala, a co do smaku, to nawet na tak młodym etapie przedstawia się rewelacyjnie. Przychodzi mi na myśl porównanie do młodego Porto.
W przyszłym sezonie polecam każdemu. Załączam zdjęcie fermentującego nastawu...
I miodek już w butelkach. Niestety koloru nie udało mi się zademonstrować :(
Dzidek popełnił był kiedyś tego typu miodek, wielce był on zacny. Natomiast co do terminologii - na pewno nie nazywa się takie coś "czarny beziak".
Witam!
Po przeczytaniu Twoich wypowiedzi postanowiłem równiez popełnic "czarno bezik" tylko troche inaczej, gdyz u nie chodzi właśnie 9 l trójniaka spadziowego - ale z uwagi na beznadziejny smak postanowiłem zrobic miodek owocowy i padło na czarny bez. Nurtuje mnie wszelka jedno pytanie - naczytałem sie na forum i nie tylko, że owoce bzu mają jakieś trujący składnik i aby go sie pozbyc trzeba zagotowac sok (moszcz):glowa_w_mur: - co też zrobiłem - a Ty jak robiłeś sok tj. gotowałeś czy nie?
Pozdrawiam Kalinowa
Gotowałem powyżej 15 min.
OKI dzięki - ja też uważam, że tak jest bezpieczniej
PS fajna etykietka, u mnie jest podobna tylko zamiast h.Trzaska jest h.Kalinowa
@Crazy_Cat
Nastawiłem miodzik wg. Twojego przepisu. Mam jeszcze do dolania trochę wody.
Czy zamiast części wody można dodać soku z malin?
Gdzieś obiło mi się o uszy, że takie połączenia może być ciekawe. Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam - flesz103

PS Zapach wydobywający się z butla jest "przecudowny".
Szczerze mówiąc, to ja bym nie kombinował. Jakoś mam uraz do tych owoców po zeszłorocznym malinowo-porzeczkowym...
Ok. I chyba tak zostawię. Sądząc po zapachu na tym etapie powinno być super.
Dzięki.
Malina! A w życiu. Gram maliny zepsuje kilogram każdego innego owocu.
Cytat:Wysłane przez Witek
Malina! A w życiu. Gram maliny zepsuje kilogram każdego innego owocu.
Witek raczysz zartowac? :niewiem:
Jeśli o mnie idzie to bynajmniej nie żartuję! Ponadto teraz namnożyło się odmian malin owocujących cały sezon, które są beznadziejne. Nawet nie tylko w zestawieniu z leśnymi, ale w ogóle. Mam w piwnicy trzy nastawy i ani mój, ani mojego koleżeństwa z O/Pomorze do ludzi nie jest podobny. Ot co. Chyba, że ktos ma dostęp do starodawnych owoców, czego można zazdrościć.
@Crazy_Cat
Piszesz o swoim czarnobeziaku, że fermentował niecały miesiąc i zatrzymałeś "lekkim" siarkowaniem na 6 BLG.
U mnie po niecałych 4 dniach jest 14 BLG bez poprawek i bayanusy od Mariusza wcale nie zwalniają. Trochę się boję jak zatrzymam taką lokomotywę (1 bulk/2 sek).
Jak u Ciebie to przebiegało?

PS. Mój nastaw ma 15 l.
Niech dojadą do końca. Potem się będziemy martwić/dosładzać.
---
edit. może dadać miodu?
"może dodać miodu".
Teraz w trakcie, czy po zakończeniu?
Z tego co wyczytałem na forum to zdecydowanie po i to jakieś czas po całkowitym ustaniu fermentacji - bayanusy mają dziwny zwyczaj restrtować. :diabelek:
Dosładzanie po fermentacji - oczywiście.
Natomiast czytając post Witka nie jest to takie oczywiste. Może chodzi o dodanie miodu teraz, w trakcie fermentacji.
Cytat:Wysłane przez kalinowa11111
Witam!
Po przeczytaniu Twoich wypowiedzi postanowiłem równiez popełnic "czarno bezik" tylko troche inaczej, gdyz u nie chodzi właśnie 9 l trójniaka spadziowego - ale z uwagi na beznadziejny smak postanowiłem zrobic miodek owocowy i padło na czarny bez. Nurtuje mnie wszelko jedno pytanie - naczytałem sie na forum i nie tylko, że owoce bzu mają jakieś trujący składnik i aby go sie pozbyc trzeba zagotowac sok (moszcz):glowa_w_mur: - co też zrobiłem - a Ty jak robiłeś sok tj. gotowałeś czy nie?
Pozdrawiam Kalinowa
sorki za poprzedni post ale eksperymentowałem z przyciskiem edycja i tak jakoś wyszło, a wracając do tematu to uważam , iż chodzi o dosładzanie jednak po fermentacji - wywodzę to z faktu, iz cukier jest przerabiany przez drożdże na alkohol, jak sądzę wystartowałeś trójniaczka czyli miał minimum 30-32Blg, jak drożdże zeżrą cały cukier to będziesz miał maksa % jaki może wyjść w miodzie, czyli dosładzanie jest tylko i wyłącznie do smaku osoby która miodek stawia. tak ja to rozumiem, a że jest późno nie chce mi się schodzić do kuchni po cukromierz - a dokładniej ulotkę do niego dołączoną gdzie podano tabelki przeliczania cukru na % ale zda mi się że przy trójniaku moje rozumowanie jest mniej więcej Oki, chyba że startujesz czwórniaka to podobnie jak wino ( oczywiści to jest moja teoria bo nigdy nie robiłem czwórniaka i nie wiem jaki ma Blg na starcie ale wina z 20 Blg dosładza się w czasie fermentacji) więc pewnie czwórniak też.:big:
Po fermentacji, oczywiście. Trochę nieuważnie czytałem jeden z poprzednich postów i doszedłem do przekonania, że fermentacja "nadszybko"* przebiega, a nie zwróciłem uwagi na to, że jest jeszcze 14 Blg. I jakby intuicyjnie założyłem, że może na początku nastaw był zbyt słaby.

Niech sobie więc miód dopracuje i wówczas, po sklarowaniu będzie można dosłodzić.; ostrożnie - bo to w końcu mam być coś okołowytrawnego.
---
* - w zeszym roku zrobiłem eksperymantalny, mały nastawik (4-niak) z aronii, który fermentował góra tydzień, a po dwóch tygodniach był sklarowany!
A ja chciałem spytać o sok z bzu.
Robicie go sami ? jak się to robi ?
Pewnie że sam robię, jak każdy sok jaki daje do miodów owocowych!:chytry:
Jest to - akurat przy czarnym bzie - prościutkie jak budowa cepa. Zbierasz bez, szypułkujesz :diabelek: ( moja ulubiona czynność :big:) wrzucasz do garnka i dusisz czym akurat masz - ręką, tłuczek do ziemniaków itp itd ale w miarę ostrożnie aby nie rozcierać pestek. Ja osobiście - po powyższej czynności - przegotowywałem taka pulpę/miazgę przez ok. 3-5 min. Po ostudzeniu przeciskałem przez tetrę, przegotowałem ponownie 2min i soczek do słoików i do lodówki - następnie napisałem post do crazy cat`a - i po jego odpowiedzi jeszcze raz przegotowałem ponad 15 minut ( jak to mówią na Podlasiu "na wszelki słuczaj"). Gotowanie soku z czarnego bzu jest konieczne i nie polecam dawania "surowego soku" do miodku bo są tam jakieś toksyny po których biesiadnicy mogą mieć kłopoty nie tylko z głową ( to oczywiście zalęży w przeważającej większości od ilości wypitych kieliszków a nie od bzu) ale z żołądkiem. Tak więc polecam zdecydowanie przegotować sok. Tak przygotowany sok dodajesz do miodu i cierpliwie czekasz na późniejszy efekt.
Dziękuje za ten wyczerpujący opis :polewam:
Jade w ten łikend z wizytą na Podlasie właśnie, wiec rozejrze sie za bez bezem.
Potwierdzam odnośnie malin. Raz zrobiłem nastaw jabłko, aronia i malina; wyszła perfekcyjna podróbka wina "patykiem pisanego". :diabelek:
Stron: 1 2