Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: UPRAWA - RUSZTOWANIE (dylematy różne, słupki, drut...)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witajcie! Czy ktoś robił sam słupki betonowe do winnicy? Zastanawiam się jak zrobić zbrojenie i formę?
Zrób z desek i wyłóż folią. 10*10 wystarczy. Jeden pręt zbrojeniowy wzdłuż każdego słupka również. Zrób tak formę aby można było położyć pręt pośrodku. Możesz porobić krzyżaczki co jakis czas.
PS. A nie lepiej kupić rury na złomowisku?
dobrze byłoby całość po wlaniu do formy "zawibrować" i jakiś plastyfikator też byłby niegłupi...

Skrzych

Wydaje mi się, że taniej wyjdzie (jeżeli nie rury ze złomu) kupić gotowe słupki do ogrodzeń betonowych... Jak sie policzy materiał, czas na przygotowanie formy i wykonanie takiego słupka... :(
Nie warta skórka za wyprawkę - chyba, że ktoś nie ma nic innego do roboty...

Krzysztof
Cytat:Wysłane przez Skrzych Wydaje mi się, że taniej wyjdzie (jeżeli nie rury ze złomu)
Moim zdaniem rury są do duppy. Z wkopywaniem słupków i rozciąganiem drutu (na 12 arach wkopałem 80 słupów i rozciągnąłem 4,5 km drutu) jest taka zabawa, że jak sobie pomyślę, że mi za 3 lata rura ugnije i odpadnie, a ja będę ten drut zwijał, wykopywał rury, wkopywał nowe, drut rozciągał itd., to :glowa_w_mur:
Cytat: ...kupić gotowe słupki do ogrodzeń betonowych...
Ależ czemu do ogrodzeń - to straszne kloce. Są słupki sadownicze o przekroju od 6x6cm do 10x10cm. Na jakieś pięć betoniarni, które sprawdziłem, trzy robiły takie słupki. A cena? Jedni krzyczeli sobie 24zł/zt netto, inni sprzedali po 13zł/szt brutto ;)
Cytat: Nie warta skórka za wyprawkę - chyba, że ktoś nie ma nic innego do roboty...
Tego jestem pewien.
Cytat:Moim zdaniem rury są do duppy.
"Darku" co kto lubi ;).

Jest na to rada, patrz "ogniwa elektrochemiczne". Akurat ciebie nie podejrzewałem o TAAAAAKIEGO posta......(święte oburzenie) :rotfl::rotfl::rotfl::rotfl::rotfl::rotfl::rotfl:...........

Cytat:3 lata rura ugnije
oj oj oj oj oj oj oj..... ja nie wiem jaką ty masz rurę ;).......
Moje ogrodzenie na działce wykonane jest z siatki naciągniętej na zabetonowane rury (sr. 10cm). Od 25 lat zarówno siatka jak i słupki mają się dobrze (siatki lepiej nie szarpać ale to bardzo mocno trzeba zrobić ale się trzyma - drut średnicy 3mm skorodowany w połowie). Nie polecam wkopywania rur, raczej obetonowanie, chyba że z kawałkiem blachy aluminiowej lub cynkowej doczepionej do rury.
PS. Moje rury od 25 lat nie były zabezpieczane w żaden sposób, podobnie jak siatka.
PS2.Pewnie inaczej by się działo jakby te słupki z rur stalowych były poddane bryzie morskiej....
PS3.Słupki betonowe również nie są niezniszczalne.... Erozja temperaturowa, rozsadzanie mrozowe, kwaśne deszcze, erozja solna etc.

Wszystko zależy od skali. Koszty również, a może przede wszystkim. Co do kupowanych betonowych to wolałbym zrobić sam. Wiedziałbym, że są zrobione z betonu a nie z zagęszczonego piasku. W Warszawie na każdej ulicy można zobaczyć rozsadzone nowe krawężniki po jednym sezonie. Ale faktycznie perspektywa zrobienia 100 słupków w jednej lub nawet 5 formach i czekanie na zastygnięcie.... Zaczął bym teraz ;).

Ja na swojej eksperymentalnej ;) mam słupki z robini akacjowej. Drewno jedno z bardziej odpornych na szkodniki i butwienie. Ale powyżej 20 słupów nie polecam - argumenty z wymianą Macieja ;).

Kiedyś widziałem fajne formy winorośli rozpięte pomiędzy drzewami oliwnymi. U nas można by było POEKSPERYMENTOWAĆ z głogiem albo robinią... Dwie pieczenie na jednym ogniu - a jeśli ktoś powie o ocienianiu ;) to mam na myśli formy formowane - wrzeciona ;) ;).
Ależ drogi Darku ;)
Po pierwsze - piszę wyraźnie "moim zdaniem", a po drugie - wiem, ze da się zabezpieczyć skutecznie stal w ziemi. Takie środowisko korozyjne zostało nawet sklasyfikowane w normie PN-EN-ISO12944 jako Im3 i opracowano parę ładnych zestawów malarskich dających ochronę antykorozyjną stali zakopanej w ziemi. Niestety obawiam się, że ich koszt będzie wyższy od kosztu słupka. Gdyby było to takie proste, jak piszesz (kawałek blachy aluminiowej czy cynkowej przymocowany do słupka) to ludzie nie wymyślaliby takich cudów.
Co innego, jeśli słupek stalowy zabetonować - w alkalicznym środowisku stal nie koroduje wcale.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia - ceny. Stalowa rura 4" (to będzie te twoje 10cm) długości np. 2,5m będzie ważyć ze 30 kilo - tak sobie strzelam. Czyli na złomie kosztowac będzie nie mniej niż 30 złotych.
Witam
P0d moją winnicą jest żwir więc go wykopuje przy sadzeniu winorośli i zużywam na słupki. Formę mam z 3 desek do zbrojenia 4 druty fi6 (ze złomu) . Z worka cementu (25kg) wychodzą mi 4 słupki 10x10x220 a złożenie i zalanie formy to ok 1,5 godz a po 3 dniach juz można ja rozebrać.
Wacek
W moim przypadku rury trzeba zabetonować bo ukradną. Jak sadziłem winorośl to wstawiłem kilka prętów jako paliki (zardzewiałe i pogięte(szkaradne))tymczasowe bo brakło mi drewnianych. wszystkie ukradli. Z uwagi na trwałość słupki betonowe będą dość tanie. oloroso jeden pręt to za mało, wszyscy szpece od zbrojenia twierdzą że muszą być 4. Forma z desek ale rozbieralna, deski wyszlifowane i napuszczone olejem, aby się "paciara"nie przyklejała. co sądzicie o takiej technologji?
Robiąc słupki betonowe samemu myślę że można zejść z kosztami poniżej 10 zł. Worek cementu licząc na 4 słupki to około 2,5zł, gruby piasek jeszcze mniej. Kwestia zbrojenia, ale to zależy co zastosujemy i gdzie kupimy.
Cytat:Gdyby było to takie proste, jak piszesz (kawałek blachy aluminiowej czy cynkowej przymocowany do słupka)
Ale to jest takie proste ;) na tym polegają wszystkie powłoki cynkowe zabezpieczające przed korozją. Tak się również zabezpiecza rury przesyłowe ciepłej wody etc. Przecież to jest ogniwo ;) to MUSI działać ;). Coś się utlenia, coś się redukuje. A dlatego wymyślili powłoki aby sprzedawać to co produkują czyli farby antykorozyjne (które w swoim składzie bardzo często mają cynk lub inny metal o potencjale niższym niż żelazo).
Cytat:oloroso jeden pręt to za mało, wszyscy szpece od zbrojenia twierdzą że muszą być 4.
Wiesz ;) możesz dać 4 i żebrowanie między nimi - kwestia dobrania średnicy prętów i ilości wolnego czasu. Porównaj sobie - zrób mocniejsze i słabsze zbrojenie, porównaj koszty. Wacek robi na 4 drutach zbrojeniowych. Technologia bardzo dobra ;) folia albo smar, olej ma zapobiegać przywieraniu. Greg proponował ci jeszcze dodatki uszlachetniające do betonu, możesz się zorientować w cenach czy ci się opłaca.
Powodzenia.
Zabawa idealna na długie zimowe wieczory ;).
Cytat:Wysłane przez oloroso
Cytat:Gdyby było to takie proste, jak piszesz (kawałek blachy aluminiowej czy cynkowej przymocowany do słupka)
Ale to jest takie proste ;) ... ... ... itd.
Otóż 100% gwarancji, że nie. Teoretycznie - tak, praktycznie - absolutnie nie. Jednym z problemów jest choćby zabezpieczenie długotrwałego kontaktu między stalą a tym cynkiem czy aluminium.
A powłoki lakierowe zawierają pigmenty inhibitujące korozję (w tej chwili praktycznie wyłącznie fosforan cynku), nie metale mniej szlachetne od żelaza. W powłoce organicznej po prostu nie da się zapewnić kontaktu elektrycznego z chronioną powierzchnią. Wyjątkiem są powłoki etylokrzemianowe (po usieciowaniu dają powłokę nieorganiczną), gdzie wypełnienie pyłem cynkowym przekracza często 90%, nanieść się to daje wyłącznie natryskiem hydrodynamicznym na powierzchnię oczyszczoną do stopnia conajmniej Sa 21/2 i kosztuje od 40zł/l.
Dajmy sobie zresztą Mariusz spokój z dyskusją o szczegółach, jeśli Cię to naprawdę interesuje, damy pewnie radę pogadać na żywo.
Bardzo dobrą formą jest ceownik zimno gięty. Mam taki o wymiarach wewnetrznych 100 x 80 mm . Jest trwały , bo to po prostu wygięta blacha 4 mm . Idealnie trzyma wymiary , i można nawet młotkiem po nim naparzać . Wibrowanie w takiej formie można przeprowadzić za pomocą zwykłej wiertarki z włączonym udarem . Wkładamy 3-4"gwóźdź w uchwyt , włączamy udar i jazda ! Po zewnętrznych ściankach. Nie trzeba stołu wibracyjnego.
Oczywiście należy zaślepić kształtownik na końcach , ale do tego wystarczy kawałek blachy ocynkowanej gr.0,75 mm , przycięty i "dopasowany" młotkiem do obwodu ceownika .
Co do zbrojenia , to skłaniał bym się do czterech prętów zbrojeniowych , spiętych jarzmem co 0,5 m . Jest to sprawdzona technologia i niema co kombinować. Wszelkie kompromisy odbiją się na jakości , a przecież robimy to dla siebie , i to ma wytrzymać kilkanaście lat.
Cytat:Wysłane przez oloroso

Ja na swojej eksperymentalnej ;) mam słupki z robini akacjowej. Drewno jedno z bardziej odpornych na szkodniki i butwienie. Ale powyżej 20 słupów nie polecam - argumenty z wymianą Macieja ;).

Rozmawiałem ostatnio o słupkach na Węgrzech i w winnicach i sadach. Tam stosują słupki akacjowe (czyli z robinii akacjowej) i po opaleniu części wbijanej w ziemię mówią że wytrzymuje 60-70 lat (czyli obecnie 2-3 zmiany sadu). Słupki takie powstają z przecięcia na pół pieńków o śr. 25-30 cm. Mają tam dużo akacji, na potrzeby właśnie słupków do sadów i winnic zakładają specjalne plantacje.

Pozdrawiam,

Jacek
Zawsze sie zastanawiałem dlaczego słupki na winnice są przeważnie okrągłe a nie sa to np kantówki, które chyba łatwiej uzyskać?
Z drugiej strony mam 1 historyczny akacjowy słupek pochodzący z zielonogórskiej winnicy , który stał ponoć w ziemi około 30 lat.Ślady zużycia raczej marne.
Temet słupków i rusztowań będzie chyba coraz częściej drążony bo u wielu z nas na coś trzeba sie będzie wkrótce zdecydować.
Znam takich ,którzy pomimo sporego areału nie chcą słyszeć o innych niż drewniane, bo przemawiaja za tym względy ekologiczne i estetyczne (tradycja).

Pozdr,Łukasz
Temat słupków był jest i zawsze będzie podzielał zadania. Ale nie ma tu jednoznacznych argumentów że trzeba zrobić tak a nie inaczej. Wszystko zleży od wielu czynników, dostępności materiału zasobności portfela czasu itp. itd.

Moim zdaniem drewno jest numer 1 i tu na 1 pozycji jest akacja. Bez konserwacja czy dodatkowych zabiegów z różnych źródeł słyszałem 40 lat na pewno mamy spokoju. Na drugim miejscu jest dąb i potniej inne gatunki mniej trwałe. Za drewnem poza żywotnością przemawiają walory estetyczne – jak by nie patrzeć jest to naturalne.

Słupki metalowe: profile ocynkowane ze względu na dostępność odpadają , standartowo słupki metalowe rury niby są Ok. ale 1 sprawa to korozja i związane z tym malowanie i nie ma się co czarować nie porównujmy stali sprzed 20 lat z tą co jest dzisiaj. Kolejny agrument to złodziej metalu No chyba że mamy zabetonowana a plantację ogrodzoną albo koło domu to inna sprawa ok.

Słupki betonowe niby trwałe, można samemu zrobić wyjdzie taniej ale nie pewno nie będą tak trwałe jak kupione z solidnej betoniarni.
Ja w planach ma dać sosnowe bo je po prostu mam tj. kupiłem jako materiał na stemple wykorzystałem i pójdą na słupki bo nie ma sensu sprzedać je po 2 zł a później słupek kupować za 20 zł. Mam tylko dylemat jak w dobry tani i solidny sposób je zabezpieczyć aby wytrzymały te kilka lat. Okorować to podstawa bo pod korą siedzi kornik i teraz kwestia impregnacji szczególnie w miejscu tuz nad powierzchnia ziemi.
Cytat:Wysłane przez Mariusz
nie ma się co czarować nie porównujmy stali sprzed 20 lat z tą co jest dzisiaj.
:niewiem:

Nooo, przed wojną to była stal. A teraz to ... :):):)
Jeśli chodzi o drewniane to oczywiście akacjowe, dąb wytrzyma najwyżej kilkanaście lat i to tylko wtedy gdy jest odpowiednio zabezpieczony.
Mariusz, jeśli miałeś stemple budowlane sosnowe to prawdopodobnie z żerdzi. Takie drewno jest bardzo nietrwałe, zawiera głównie biel. Po kilku latach zgnije.
Po okorowaniu całą częśc, ktora będzie w ziemi i ok. 20 cm ponad ziemię należy zabezpieczyc. Można je dośc solidnie opalic w ognisku, lub zabezpieczyc jakimś preparatem przeciw grzybowym. Tych preparatów jest sporo w różnych marketach. Z opisu doczytasz się co będzie najlepsze przeciw grzybom i wilgoci.
Cytat:Wysłane przez Mariusz
Na drugim miejscu jest dąb.

Oj Mariusz żebyś się nieprzyjemnie nie zdziwił. Dąb wcale nie jest odporny, gnije bardzo szybko w ziemi.

Cytat:Wysłane przez Mariusz Mam tylko dylemat jak w dobry tani i solidny sposób je zabezpieczyć aby wytrzymały te kilka lat. Okorować to podstawa bo pod korą siedzi kornik i teraz kwestia impregnacji szczególnie w miejscu tuz nad powierzchnia ziemi.

Ja zrobiłem też z takich palików sosnowych. Po okorowaniu i wysuszeniu moczyłem je przez tydzień w podróbie fobosa (sam fobos jest drogi), a później znów suszenie i 2 krotnie pokost (pierwszy raz rozcieńczony pół na pół benzyną ekstrakcyjną lub terpentyną). Teraz jak mam czas, a nie zdąbędę robini czy modrzewia też tak będę robił, ale postaram się moczyć dłużej w impregnacie.
Koszt palika wyszedł mnie - drewna 1 zł/szt (2,55m) .impregnacji około 5-6 zł na słupek. Jaka jest trwałość - nie wiem powiem jak przegniją. Na razie po 2 latach w ziemi nie widać śladów gnicia na zewnątrz.

Heniek
To ja proponuję w tzw. "MIĘDZYCZASIE" posadzić (posiać) szpaler robini akacjowej. Za te 5 lat jak zgniją sosnowe będą paliczki z przecinki jak znalazł. Za kolejne 5 rosowe słupeczki ;). Swoją drogą te 70 lat w ziemi słupka robiniowego trochę mnie zaskoczyło (miło ale jednak ;) ). Do tej pory podświadomie zakonotoWYwałem sobie że "jest najlepsze" ;), "krasz test" robie obecnie ;). Do 70 lat jeszcze daaaaallllekoo ;) ;) ;).
A więc nie tylko " kurrara, grzechotniki i kurza kupa są naturalne, i zdrowe" :lol::lol::lol:
Ja osobiście do drewna sosnowego polecam "akrylowe lakiery wodorościeńczalne do zastosowania na zewnątrz" no name. Impregnaty nie są obojętne dla naszych krzaczków. A lakiery dają nam te 5 lat więcej.
PS.Wihenek, a ile wg Ciebie wytrzymuje nie impregnowany modrzew? (to jest kolejne drzewo które rośnie jak chwast, szybko i tanio ;) ).
Cytat:Wysłane przez oloroso Ja osobiście do drewna sosnowego polecam "akrylowe lakiery wodorościeńczalne do zastosowania na zewnątrz" no name. Impregnaty nie są obojętne dla naszych krzaczków. A lakiery dają nam te 5 lat więcej...
Olo, no coś ty się zaparł na eksperta farbiarsko -lakierniczego :big: Toż wodorozcieńczalne (dyspersyjne) lakiery są zupełnie nieodporne na wodę - po kilku godzinach zanurzenia ulegają reemulgacji i rozszczelnieniu. A "na zewnątrz" to one są głównie ze względu na niezłą odporność na UV. Nie za bardzo nadają się do impregnacji w ziemi również preparaty solne w rodzaju Fobosa. Tak samo łatwo, jak impregnują drewno ulegają późniejszemu wymyciu. Chociaż metoda Heńka - kolejna impregnacja pokostem - może pomóc. Są preparaty ochronne (np. Drewnochron), w których aktywne biocydy łączą się po impregnacji chemicznie z ligniną (chyba) drewna i wypłukaniu ulec nie mogą.
A swoją drogą tak niesamowita odporność akacji jest zadziwiająca. Jeśli to fakt, to robiłbym akacjowe słupki, pod warunkiem, że to się w ogóle da kupić za jakieś rozsądne pieniądze.
Robiąc słupki na swojej winnicy drewno wykluczyłem (może zbyt pochopnie), bo widziałem sporą winnicę, na której właśnie masowo waliły sie pod własnym ciężarem grube słupy sosnowe, wkopane... 3 lata wcześniej. A były i opalane i smołowane.
:) Mam nadzieję, że nie pomyślałeś, że próbuję odebrać ci chleb ;). To był przedostatni raz....:diabelek::diabelek::diabelek::diabelek:
Cytat:po kilku godzinach zanurzenia ulegają reemulgacji i rozszczelnieniu
Tego nie zaobserwowałem ;), ale mi taki sposób zabezpieczania wystarczał. Eksperymentowałem - Cena/jakość zabezpieczenia/toksyczność.
Palików sosnowych NIENAWIDZĘ. Podobny wynalazek do latarki na baterie słoneczne.
Cytat:Jeśli to fakt, to robiłbym akacjowe słupki, pod warunkiem, że to się w ogóle da kupić za jakieś rozsądne pieniądze.
Robinia jest gatunkiem introdukowanym więc jak znajdziesz miejsce gdzie się masowo rozsiewa (rozprzestrzenia się także przez odrosty korzeniowe) to je zapamiętaj i eksploatuj bezlitośnie. ;)
Drewno z grochodrzewu oprócz przeznaczenia na bale do niczego innego się raczej nie nadaje. Drzewa traktowane są jak chwast więc bale powinny być tanie.
Ja znalazłem sporo drzewek wokół lotniska okęcie gdzie się rozsiewa na nieużytkach i dzikich wysypiskach.

PS.Gm. Pobiedziska
200-letnia robinia akacjowa (350 cm
obwodu). Może taka informacja będzie pomocna ;).:
Cytat:Wysłane przez oloroso PS.Gm. Pobiedziska
200-letnia robinia akacjowa (350 cm obwodu). Może taka informacja będzie pomocna ;)
A w tym kontekście na pewno pomocna będzie informacja o karach za wycinkę bez zezwolenia:
Zgodnie z art. 85 ust. 2, stawki opłat za usuwanie drzew nie mogą przekraczać za jeden centymetr obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 cm:
(...) 2100 zł - przy obwodzie od 301 do 500 cm (...)

Nie wiem ile kosztuje cm obwodu akacji, ale w najgorszym wypadku ta, o której piszesz wyjdzie 735 tysięcy.
:) Ja do niczego nielegalnego nie namawiam ;) to by było wbrew mojemu wykształceniu (Ochrona środowiska).
:jezor:
Aktualny cennik:
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2003/0906.htm (jest taniej)
Jak nadmieniłem wcześniej grochodrzew traktowany jest jak chwast (szczególnie, że został przywleczony z Ameryki) na równi z: Topola, olsza, klonem jesionolistnym, wierzba, czeremcha, grochodrzewem. Dla drzew do 5 lat wycinanych z własnej działki lub za zgodą właściciela etc. niepotrzebne są pozwolenia.
W dalszym ciągu namawiam do sadzenia obok winorośli (np. jako wiatrochron).
PS.Macieju, mam nadzieję, że nadal traktujemy tę wymianę postów jako kulturalną dyskusję. :polewam:
Modrzew, modrzew, modrzew !!! na paliki

Sosna hmm... bardzo szybko zgnije.
Stron: 1 2