26-01-2011, 21:57
Stron: 1 2
26-01-2011, 22:07
No to pora na zielony, albo ten ostatni co podałem, jak zabawa, to zabawa. Jak już jest klarowny, to wszystko jest pod kontrolą.
16-06-2011, 11:38
Znalazłem przepis na Elixir Vegetal de la Grande Chartreuse.
Haczyk tkwi w jakości ziół, a reszta bardzo prosto. Wersję na 10 litrów uprościłem i spolszczyłem:
1 litr alkoholu o mocy 71% (ponieważ oryginał tyle miał i ma, a przepis rozcieńczania nie sugeruje)
7g świeżej melisy
7g świeżego hyzopu
4g świeżego korzenia dzięgla
2g cynamonu
0.6g kwiatu muszkatołowego i szafranu
8 dni maceracji. Dosłodzić 125g cukru, przefiltrować.
Haczyk tkwi w jakości ziół, a reszta bardzo prosto. Wersję na 10 litrów uprościłem i spolszczyłem:
1 litr alkoholu o mocy 71% (ponieważ oryginał tyle miał i ma, a przepis rozcieńczania nie sugeruje)
7g świeżej melisy
7g świeżego hyzopu
4g świeżego korzenia dzięgla
2g cynamonu
0.6g kwiatu muszkatołowego i szafranu
8 dni maceracji. Dosłodzić 125g cukru, przefiltrować.
16-06-2011, 11:57
Poza pozycją 3 - posiadam 
Ile suszonego odpowiada 4 g świeżego dzięgla?
Kwiat i szafran rozumiem po 0,6 g?

Ile suszonego odpowiada 4 g świeżego dzięgla?
Kwiat i szafran rozumiem po 0,6 g?
16-06-2011, 11:59
Właśnie na tym to polega, że nie zastępujemy, stąd vegetal, czyli roślinny, żywy, niesuszony.
Tak, po 0.6.
Tak, po 0.6.
16-06-2011, 12:28
Melisę i hyzop mam w ogródku.
16-06-2011, 12:35
To jak zerwiesz to od razu zalewaj, jak tylko hyzop zakwitnie. Piszą że kolor pochodzi głównie z melisy i hyzopu, więc myślę, że jak dasz o połowę mniej dzięgla suszonego, to będzie ok.
16-06-2011, 13:58
(16-06-2011, 12:35)Bogi napisał(a): [ -> ]jak tylko hyzop zakwitnie
Ano zaczyna kwitnąć. Mam nadzieję, że nie przekwitnie zanim czas znajdę by go zalać

15-01-2014, 21:01
Dojrzałem do zielonego. Nalew eksperymentalny, więc mało na 200ml 80%:
0,6g cynamonu
0,6g gałki muszkatołowej
2g melisy brazylijskiej-już nie ma
1g przetacznika
1g mięty pieprzowej
0,1g oregano kreteńskiego (zamiast tymianku)
0,5g liści wrotyczu
1,5g genepi-ostało mi się borealis
0,5g dzięgla
Jutro zleję, zobaczę ile powstało i sprawdzę czy można mieszać bezpośrednio z syropem czy trzeba korygować.
0,6g cynamonu
0,6g gałki muszkatołowej
2g melisy brazylijskiej-już nie ma
1g przetacznika
1g mięty pieprzowej
0,1g oregano kreteńskiego (zamiast tymianku)
0,5g liści wrotyczu
1,5g genepi-ostało mi się borealis
0,5g dzięgla
Jutro zleję, zobaczę ile powstało i sprawdzę czy można mieszać bezpośrednio z syropem czy trzeba korygować.
15-01-2014, 23:05
Co prawda , nigdy nie liznęłam nawet takich rarytasów
( nie bardzo lubię ziołowe napitki )
ale po przeczytaniu wątku nabieram ochoty na próbę zrobienia likieru .
Oczywiście poczekam do lata - może wreszcie uda mi się coś zielonego .
Trzymam kciuki za Twój eksperyment
( nie bardzo lubię ziołowe napitki )ale po przeczytaniu wątku nabieram ochoty na próbę zrobienia likieru .
Oczywiście poczekam do lata - może wreszcie uda mi się coś zielonego .
Trzymam kciuki za Twój eksperyment

16-01-2014, 10:01
Maceracja trwała 13 godzin i jest to w zupełności maksimum, aby wydobyć wszystko z ziół co najciekawsze i jednocześnie odzyskać 100% wsadu alkoholowego. Smakuje jak oryginał, tzn. ma ten sam profil, teraz pora się zabrać ze zestawianie, ale najpierw muszę ugotować syrop.
Wersja historyczna czyli 2 części nalewu na 1 część syropu wygląda tak:
[attachment=18503]
Mam moc 54.2%, więc niewiele mniej od oryginału, smakowo jest dość słodkie, ułożone ziołowe i ciężkie. Nie wszystkim podejdzie, podobnie jak oryginał.
Dlatego postanowiłem zrobić wersję lżejszą, mniej słodką (choć historycznie zielone chartreuse było właśnie dużo mniej słodkie niż obecna wersja) i stanęło na czymś takim:
1 część nalewu do 1 części alkoholu 40% i do tego pół części syropu, moc 48.1%, więc nadal blisko historycznym, za to ładniejszy kolor, mniej ciężkie i mniej słodkie:
[attachment=18504]
I na tej wersji stanęło-próbki w ilościach homeopatycznych, bo wyszło tylko 500ml, dostępne. Aktualnie więc jest dostępne chartreuse jaune, chartreuse verte i jak mi się zechce porwę się na chartreuse blanche.
Wersja historyczna czyli 2 części nalewu na 1 część syropu wygląda tak:
[attachment=18503]
Mam moc 54.2%, więc niewiele mniej od oryginału, smakowo jest dość słodkie, ułożone ziołowe i ciężkie. Nie wszystkim podejdzie, podobnie jak oryginał.
Dlatego postanowiłem zrobić wersję lżejszą, mniej słodką (choć historycznie zielone chartreuse było właśnie dużo mniej słodkie niż obecna wersja) i stanęło na czymś takim:
1 część nalewu do 1 części alkoholu 40% i do tego pół części syropu, moc 48.1%, więc nadal blisko historycznym, za to ładniejszy kolor, mniej ciężkie i mniej słodkie:
[attachment=18504]
I na tej wersji stanęło-próbki w ilościach homeopatycznych, bo wyszło tylko 500ml, dostępne. Aktualnie więc jest dostępne chartreuse jaune, chartreuse verte i jak mi się zechce porwę się na chartreuse blanche.
Stron: 1 2