Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Chartreuse
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
W smaku wspaniały.
Przypomina nieco oryginał.
A w rzeczywistości jest klarowny.
Na zdjęciach jakoś mętnie wyszedł.
No to pora na zielony, albo ten ostatni co podałem, jak zabawa, to zabawa. Jak już jest klarowny, to wszystko jest pod kontrolą.
Znalazłem przepis na Elixir Vegetal de la Grande Chartreuse.

Haczyk tkwi w jakości ziół, a reszta bardzo prosto. Wersję na 10 litrów uprościłem i spolszczyłem:

1 litr alkoholu o mocy 71% (ponieważ oryginał tyle miał i ma, a przepis rozcieńczania nie sugeruje)

7g świeżej melisy
7g świeżego hyzopu
4g świeżego korzenia dzięgla
2g cynamonu
0.6g kwiatu muszkatołowego i szafranu

8 dni maceracji. Dosłodzić 125g cukru, przefiltrować.
Poza pozycją 3 - posiadam :D
Ile suszonego odpowiada 4 g świeżego dzięgla?

Kwiat i szafran rozumiem po 0,6 g?
Właśnie na tym to polega, że nie zastępujemy, stąd vegetal, czyli roślinny, żywy, niesuszony.

Tak, po 0.6.
Melisę i hyzop mam w ogródku.
To jak zerwiesz to od razu zalewaj, jak tylko hyzop zakwitnie. Piszą że kolor pochodzi głównie z melisy i hyzopu, więc myślę, że jak dasz o połowę mniej dzięgla suszonego, to będzie ok.
(16-06-2011, 12:35)Bogi napisał(a): [ -> ]jak tylko hyzop zakwitnie

Ano zaczyna kwitnąć. Mam nadzieję, że nie przekwitnie zanim czas znajdę by go zalać :uff:
Dojrzałem do zielonego. Nalew eksperymentalny, więc mało na 200ml 80%:

0,6g cynamonu
0,6g gałki muszkatołowej
2g melisy brazylijskiej-już nie ma
1g przetacznika
1g mięty pieprzowej
0,1g oregano kreteńskiego (zamiast tymianku)
0,5g liści wrotyczu
1,5g genepi-ostało mi się borealis
0,5g dzięgla

Jutro zleję, zobaczę ile powstało i sprawdzę czy można mieszać bezpośrednio z syropem czy trzeba korygować.
Co prawda , nigdy nie liznęłam nawet takich rarytasów :) ( nie bardzo lubię ziołowe napitki )
ale po przeczytaniu wątku nabieram ochoty na próbę zrobienia likieru .
Oczywiście poczekam do lata - może wreszcie uda mi się coś zielonego .
Trzymam kciuki za Twój eksperyment :brawo:
Maceracja trwała 13 godzin i jest to w zupełności maksimum, aby wydobyć wszystko z ziół co najciekawsze i jednocześnie odzyskać 100% wsadu alkoholowego. Smakuje jak oryginał, tzn. ma ten sam profil, teraz pora się zabrać ze zestawianie, ale najpierw muszę ugotować syrop.

Wersja historyczna czyli 2 części nalewu na 1 część syropu wygląda tak:

[attachment=18503]

Mam moc 54.2%, więc niewiele mniej od oryginału, smakowo jest dość słodkie, ułożone ziołowe i ciężkie. Nie wszystkim podejdzie, podobnie jak oryginał.

Dlatego postanowiłem zrobić wersję lżejszą, mniej słodką (choć historycznie zielone chartreuse było właśnie dużo mniej słodkie niż obecna wersja) i stanęło na czymś takim:

1 część nalewu do 1 części alkoholu 40% i do tego pół części syropu, moc 48.1%, więc nadal blisko historycznym, za to ładniejszy kolor, mniej ciężkie i mniej słodkie:

[attachment=18504]

I na tej wersji stanęło-próbki w ilościach homeopatycznych, bo wyszło tylko 500ml, dostępne. Aktualnie więc jest dostępne chartreuse jaune, chartreuse verte i jak mi się zechce porwę się na chartreuse blanche.
Stron: 1 2