Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: (Nie)typowy problem z wyrobem wina [za słodkie]
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam wszystkich.
Mój problem jest dosyć nietypowy, będę wdzięczny za poradę w tym zakresie.

Problem:
Moszcz z czarnych winogron zaprawiłem pirosiarczynem, dodałem dość silnej matki drożdżowej Burgund. Z uwagi na to, że moszcz był bardzo słodki dodałem tylko 0,5 kg cukru na 20 litrów. Wino pięknie fermentowało, jednak zapomniałem je dosłodzić i pozostawione bez dosłodzenia przefermentowało do końca. Przy pierwszym obciągu zorientowałem się, że nie było dosaładzane. Po dosłodzeniu nie mogę teraz wznowić fermentacji. Stosowałem 3 rodzaje drożdży i różnych sposobów - za każdym razem wino lekko się pieni i fermentacja ustaje. Próbowałem niewielkimi ilościami dodawać do matki drożdżowej, a ostatnio w geście rozpaczy całe przegotowałem i po wystudzeniu ponowiłem próby. Bez skutku.
Staram się zachować max. czystość, reżimy temp są mnie więcej zachowane.

Jeśli ktoś spotkał się z takim problemem będę wdzięczny za pomoc.


P.S.

Wina wytwarzam od kilku lat i nigdy nie udało mi się uzyskać mocnego wina, czyli doprowadzić fermentacji do końca. Wina pozostają słodkie. Dlaczego?


Pozdrawiam wszystkich winiarzy!
Franco
Napisz jaki był bllg tego moszczu. Te 500 g cukru dało Ci co najwyzej 1,4% alkoholu, ale sądzę, ze cukier zawarty w winogronach wystarczył, żeby zawartość alkoholu była problemem przy restarcie. O ile dobrze pamiętam Cieślak zakładał, że zawartość cukru w moszczu z winogron krajowych to 10-12%.
Piszesz, że moszcz był bardzo słodki - myslę, że teraz w winie jest około 8-10% alkoholu. Ale to tylko szacunki, musisz podać, o ile znasz, początkowe bllg moszczu.
Taka zawartość alkoholu może utrudnić restart, zerknij tu: http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...9#pid58759
Ale napisz proszę, po co gotowałeś to wino? Jeśli obawiałeś sie, ze restart uniemożliwiają żyjace w nim drożdże to mogłeś spasteryzować, ale nie gotować. :o:
Poszperaj po forum, było już sporo o restartowaniu win.
A co do problemów z fermentacją, to powody moga być różne. Mi mocne wina zaczęły wychodzic dopiero wtedy, gdy zacząłem korzystać z wiedzy zawartej w tym Forum ;) Cukier dawaj porcjami, jak bllg zejdzie prawie do zera to nastepna porcja, kup porządne drożdże i będzie ok :) Moje pierwsze wina dochodziły do 8-10%, teraz jabłkowe z koncentratu ma już 16%, słodowe wyszło na razie na 15%, ale jeszcze fermentuje :diabelek:
Franco, nie kłopocz sie, Twój problem jest dość tendencyjny, sposób na niego to wznawainie/restart fermentacji, szeroko omówione zarówno na forum jak i stronie głównej. Ew. zmieszaj słodkie wino z innym, wytrawnym...

...a żeby miec wytrawne wino: nie dodawaj cukru (lub najwyzej przy blg w okolicach zera), uzywaj wytrzymałych drozdzy, stosuj pozywke.

/EDIT: ano. :)
Franco, z tego, co napisałeś wynika dla mnie tyle: zrobiłeś (tu niejasne jak - fermentowałeś w miazdze, czy nie, dodałeś wody, czy nie?) wytrawne wino nieokreślonej mocy (nie podajesz, ile cukru zawierał moszcz, stąd nie wiadomo, ile alkoholu jest w gotowym winie). To wino przypadkiem mogło być zupełnie dobre (też nic o tym nie piszesz). W tym winie właśnie fermentacja najprawdopodobniej doszła do końca, to właśnie to wino było wytrawne, nie słodkie.
I wtedy naszła Cię myśl, żeby dosłodzić. Dlaczego, na Boga???!!!
Cytat:Wysłane przez azbestckuat ...O ile dobrze pamiętam Cieślak zakładał, że zawartość cukru w moszczu z winogron krajowych to 10-12%...
Nie mam pojęcia, co pisze Cieślak o winogronach krajowych, ale jeśli o tych 10-12% to prawda, to NIE CZYTAJCIE Cieślaka.
W tym roku (nienajlepszym wcale - zimna wiosna) Rondo i Regent dojechały powyżej 20%. U Łukasza pojedyncze grona Pinot Gris na jednorocznych krzakach (fakt - late harvest ;) ) przekroczyły 30%. Parę lat temu, na przeciążonej, zarośniętej i glutowatej labrusce mierzyłem 15-18%. Jakie 10, jakie 10% ???

PS. Aż we trzech i to prawie jednocześnie odpowiedzieliśmy na "unikalny problem"
Cytat:Wysłane przez Maciej
Nie mam pojęcia, co pisze Cieślak o winogronach krajowych, ale jeśli o tych 10-12% to prawda, to NIE CZYTAJCIE Cieślaka.
W tym roku (nienajlepszym wcale - zimna wiosna) Rondo i Regent dojechały powyżej 20%. U Łukasza pojedyncze grona Pinot Gris na jednorocznych krzakach (fakt - late harvest ;) ) przekroczyły 30%. Parę lat temu, na przeciążonej, zarośniętej i glutowatej labrusce mierzyłem 15-18%. Jakie 10, jakie 10% ???

PS. Aż we trzech i to prawie jednocześnie odpowiedzieliśmy na "unikalny problem"

Ponieważ nie mam pod ręką Cieslaka to wyszperałem to:
- http://www.winogrona.org/modules.php?nam...cle&sid=25
" (...) Przeciętnie polskie winogrona gromadzą od 10-15% cukru, co jest wartością niewielką jak na surowiec z przeznaczeniem na wino."
Na winogronach to ja się kiepsko znam, ale o ile dobrze przeliczyłem, to takie było też założenie w przepisie na wino winogronowe na starej stronie.
A co do odpowiedzi, to chyba przyciągnął nas tytuł, w koncu "nietypowy problem" to naprawdę coś:diabelek:


EDIT:

Panie i Panowie, Cieślakowi należą sie przeprosiny, a ja następnym razem zanim coś napiszę to poszukam w ksiażkach :kwasny: Poszperałem, i tylko w Pradlu znalazłem informację, że moszcz winogronywy zawiera od 100 do 300 g cukru/l, średnio 170 g. Więc moje 10-12% było lekko zaniżone:big: A Cieślak o winogronach nie pisał zbyt wiele :diabelek:
Chyba na jakiś czas odstawię lekturę Cieslaka, zaczyna mi sie ostatnio kiełbasić :diabelek:
Dziękuje za odpowiedzi.
Zawartości cukru nie mierzyłem, ale oceniam, że miało ok 20%. Przegotowałem dlatego, że obawiałem się, iż po kilku prubach restartu wytworzyły się jakieś substancje zabijające drożdże [bakterie lub ich wydzieliny].

Wrcam do przeglądania forum,
Pozdrawiam!