Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Gdzie kupować miód pszczeli?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Nie wiem czy miód nalezy kupić od prywatnego pszczelarza, czy ze sklepu. jeżeli lepiej od prywatnego, to gdzie w okolicach Krakowa, Chrzanowa, Jaworzna i Krzeszowic dostanę dobry miód?
aby uzykac adresy pszczelarzy w Twojej okolicy to zajrzyj na tą stronke:
http://odr.zetobi.com.pl/zwierz/pszczel/jak.htm (pierwszy akapit)
polecam kupowanie od pszczelarzy bo jak powszechnie wiadomo ten miod jest pewniejszy a te sklepowe moga byc wzbogacane no i sklep tez musi z czegos sie utrzymac wiec ominiesz wtedy marże .A po drugie gdy kupisz troche wiecej tego miodu to zawsze mozna sie dogadac w sprawie ceny i jej obnizenie:)
Hej !
W Krakowie dobry miód możesz kupić u mojego ojca który od kilkudziesięciu lat prowadzi pasiekę. Nie lękaj się o jego skażenie - sama pasieka jest poza Krakowem (w okolicy Racławic koło Miechowa). :pijemy:
Najbezpieczniej u pszczelarza z polecenia znajomych lub rodzinki.Popytaj sąsiadów, krewnych gdzie się zaopatują i czy są zadowoleni z towaru.Cena to juz inna bajka.Czesto jest tak, iż na bazarze lub w sklepie pszczelskim ceny są niższe lub takie same jak u pszczelarza ale jakość wątpliwa.
Spróbuj skożystać z oferty Fish'a. Jestem przekonany, że małe i średnie rodzinne(hobbystyczne)pasieki to najbezpieczniejsze żródło przecież hobbysta miłośnik obcowania z pszczółkami nie zajmóje się nimi tylko dla miodu i zysku.Dba o zdrowie swoich podopiecznych i o jakość swojego miodu, ponieważ sam go spożywa i obdarowywuje nim swoich krewnych.
Pozdr.
Teoretycznie miód w sklepie jest już pozbawiony drobinek wosku. W pasiece, po odwirowaniu (wydobyciu go z plastrów za pomocą siły odśrodkowej), miód przepuszcza się przez sito na którym pozostają kawałeczki wosku i inne ciała stałe ;). Piszę teoretycznie ponieważ od pewnego czasu mozna kupić specjalny miód który zawiera różne produkty pszczele (właśnie głównie wosk a pewnie pierzgę (pyłek) i kit w bardzo małych ilościach także) Ale taki miód na miodek pitny raczej się nie nadaje. :sloik:
Widze pewną nieścisłość.Co masz na myśli pytając o wosk?Tak dla uzupełnienia wiedzy to miód pszczoły magazynują w plastrach, które są zbudowane z wydzieliny gruczołów woskowych czyli wosku.W momęcie gdy miód osiągnie odpowiednią konsystencje psczoły przenoszą go do najwyżej położonych komórek w plastrze i zamykają wieczkiem z wosku(zasklepianie).Po zaskleipeniu w żargonie pszczlaskim poszyciu miodu widać na plastrze ile miodu jest dojrzałego. Gdy 75%(2/3) plstra jest zasklepione tymi woskowymi wieczkami(zasklepy)pszczearz może zabrać plastry z miodem do wirowania.Przed wirowaniem musi usunąć rzeczone wieczka woskowe czyli odsklepić miód aby mógł wypłynąć w trakcie wirowania z komórek plstra.Tu jest jedyny momęt gdzie miód może być zanieczyszczony drobinami wosku.Jednak niezależnie od tego kto i gdzie pozyskuje miód to zaraz po wirowaniu miód się cedzi przez sita(podwójne sita 2mm i 0,6 mm).Miód nie przecedzony to miód zanieczysczony mechanicznie nie nadajacy się do sprzedaży.
Może miałeś na myśli filtracje miodu i pzbawienie go (częściowe) pyłku kwiatowego?
Pozdr.
fish a po ile jest miod u twojeg ojca??
Oj. To zależy od opakowania. Słoik 0,9 czyli 1,3 kg kosztuje więcej niż w sklepie bo 30 zł. Trochę taniej będzie w opakowaniu zbiorczym czyli baniaczku 28 kg. W czymś takim 19 zł za kg. W tych baniaczkach jest jeszcze tylko akacja. Cała lipa została rozlana do słoików. :slinka:
a z jakich kwiatow ten miodek jest??bo 19 PLN to calkiem nieduzo,
ja kupilem niedawno w lidlu 900 g miodu za 8.99 PLN i to taki miod mieszanka miodow z Ue i spoza UE - czy taki mios sie nadaje na miod pitny??
Miód akacjowy powstaje z nektaru kwiatów drzewa akacjowego inaczej grochodrzewu bo chyba tak nazywa się fachowo. ;)
Miód ze sklepu o którym piszesz teoretycznie nadaje się na miodek. Jedyny problem polega na tym że nikt nie wie czy nie zawiera szkodliwych związków chemicznych (np. antybiotyków, metali ciężkich) Mogą one przedostać się do miodu poprzez nieumiejętne prowadzenie pasieki przez pszczelarza (np. niewłaściwe podawanie lekarstw) bądż złą lokalizację pasieki na terenach zanieczyszczonych przez przemysł. Jeżeli kwiaty są skażone to niestety miód tez.:(
Napisałeś o słoiku 900 g a czy to nie było 900 ml ? To jest rożnica ponieważ 1 litr miodu średnio waży (o ile dobrze pamiętam) 1,4 kg. (Pszczelarzem jest mój ojciec nie ja:))
Widzę że pięknie postraszyłem :diabelek:
Takie są realia. Jeżeli można kupić miód poniżej kosztów jego pozyskania to wzbudza podejrzenia.
Niezłe macie ceny w Galicji !
U mnie na kujawach rzepak stoi po 16-18zł/0,9l, wielokwiat 18-20zł/0,9l, lipa 22-26zł/0,9l, gryka 20-22zł /0,9l.Średnia cena wielokwiatu to 20żł tylko spadż z Boró Tucholskich i wrzos przekracza 30zł za 0,9l(np: spadż sosnowa 32-36zł/0,9l).Za akacje koledzy z mojego regionu biorą 22-25zł/0,9l.
Pozdr
to jest 0,9 kg a sloim ma gdzies na oko 700 ml, sprobuje zrobic w malych ilosciach cos z tego taniego miodu a jak cos wyjdzie dobrego to posataram sie o tym napisac.
no niestety miody sa drogie wiec pozostaje dla cierpliwych i chcacych miec pewny towar zalozenie pasieki:)
pozdro
Co do miodów z Uni i z poza Uni to powiem wam, że kupiłem kiedyś lipowy w biedronce chyba 7zł za 300 gram. Miód wydał mi się conajmniej dziwny więc kupiłem jeszcze lipowy z bartnika sądeckiego w podobnym opakowaniu za 11zł. Miody diametralnie się różniły, napisze może jak wyglądały:
z bartnika: dość wyraźny smak, średni aromat, naturalny kolor.
z biedronki: prawie niewyczówalny smak lipy, brak aromatu, wyklarowany na maxa, [już nawet słowacki wielokwiat był bardziej wyrazisty]


Może się nie znam ale wiem jedno: niewarto oszczędzić kilka zł i kupić tani miód, bo po prostu jest on gorszy.
w sumie to tez porownywalem takie miody ale wielokwiatowe z Lidla i z Pasieki nieopodal N.Tomyśla i fakt faktem ten z lidla to aromatu prawie nie mial bowiem pewnie polowa tego miodu to byla zwykla sacharoza przez co miod byl jasniejszy a przy warzeniu brzeczki szumowin bylo jak na lekarstwo - to tez dobry sposob na sprawdzanie autentycznosci miodu:)

lepiej wydac kilka zl wiecej ale potem smak i wartosc miodu sa 10-krotnie wieksze
Jest jeszcze opcja zrobienia małego nastawu na tanim sklepowym, ale jakiegoś doprawianego miodka i dać dużo korzeni. Może nie wyjdzie taki zły.
nie no jasne ze taki miod to tylko mikronastawy do 5 l, bowiem istnieje duza obawa ze zamiast trojniaka wyjdzie piątak i to oszczedny:jupi:
ze im oplaca sie sprzedawac miod za takie grosze?? to chyba musi byc rzeczywiscie jakies badziewie
Podobne efekty, a może nawet lepsze można uzyskać [moim zdaniem] karmiąc drożdże w początkowej fazie fermentacji cukrem. Moim zdaniem zastępując nawet 25% miodu cukrem uzyskamy podobne, a nawet lepsze efekty niż stosując tani miód z supermarketów, który jest niskiej jakości.

Oczywiście nie polecam robienia czegoś takiego, sam wolę zrobić mniej miodu a wysokiej jakości i smaczniejszy.
Miody miodom nierówne. Może ktoś mi powiedzieć co sprawia, że miód po prostu sie zsiada? Na początku piękny, płynny, a później taki kamieniołom, że tylko kilof wyjąć :P Jakiś ksiendzu prowadził pasiekę to myślałem, że co jak co, ale od księdza to nie "oszukany". Po miesiącu wyjąłem kilof :D
pzdr
fea
sam chcialbym dokladniej wioedziec ale z tego co uslyszalem kiedys to chyba przez to ze cukier sie krystalizuje przy zbyt wysokim stezeniu w roztworze ale ta opcja jest jeszcze do doszlifowania
W miodach to normalne, że po jakimś czasie zaczynają się krystalizować. Zauważyłem ze im więcej powietrza w słoiku tym szybciej następuje krystalizacja. Widziałem na opakowaniu jakiegoś miodu tekst, że jak się skrystalizuje to można go podgrzać i wróci do stanu płynnego, nie pamiętam w jakiej to miało być temp. ale chyba coś koło 30 stopni żeby nie zabić zdrowotnych właściwości miodu. Ja przeprowadziłem test wkładając skrystalizowany miód do ciepłej wody i po jakimś czasie był miękki, jeszcze nie płynny, ale bez problemu dało się go wyciągać ze słoika. Krystalizacja w niczym nie przeszkadza, może poza tym że czasami nie można łyżki wbić. Polecam metode z ciepłą wodą.
Panowie dobrze kombinujecie ;) Miód jest przesyconym roztworem cukrów i to właśnie doprowadza w krótszym lub dłuższym czasie do jego krystalizacji. A im więcej zawiera glukozy tym szybciej krystalizuje (w uproszczeniu). Jedne miody krystalizują szybko np. rzepakowy już w kilka dni po odwirowaniu z plastrów, inne wolniej. Akacjowy podobno nawet kilka lat :jupi:

Prawdziwy dobry miód tzn. dojrzały i nie fałszowany krystalizuje ! Jeżeli tak się nie dzieje to znaczy że ktoś coś przykombinował. Fea zwróć honor księdzu !

Czytałem o pszczelarzach którym miód zamienił się w ciało stałe jeszcze w plastrach. (wyjęli rami z uli ale chcieli miód odwirować kilka dni póżniej) I jak go wydostać ? :diabelek:
Faktycznie najlepszą metodą na rozlużnienie miodu jest jego podgrzanie w ciepłej wodzie. Max temp. to 50 stopni C. Wyższa zabija cenne składniki.

Oleńka i Maciuś

My mieszkamy na Podlasiu (wg obecnego podziału administracyjnego), ale historycznie to Mazowsze, a właściwie jego skraj - na pograniczu Podlasia i Kurpi. Miodów tu pod dostatkiem, pszczelarzy również. Szczególnie polecamy imprezę pt. "Miodobranie" w Myszyńcu, pod koniec sierpnia. Oferta pasiek przebogata, ceny konkurencyjne dla sklepów, acz wcale nie takie niskie (zwazywszy, ze można tam kupic generalnie miody, a nie wyroby miodopodobne ) :)

i jeszcze krótka notka o Myszyńcu: http://4lomza.pl/index.php?wiad=238

Oleńka i Maciuś

a co do krystalizacji miodów: wielu sprzedawców (producentów) bazuje na tym, że wiedza przeciętnego obywatela o miodzie sprowadza sie do informacji, że jest to substancja o kolorze miodowym (odkrywcza nie jestem, ha!), słodka i płynna. Cóż więc robią owi zaradni ludzie? Podgrzewają twarde miody do konsystencji smaru i mamy oto piękny, lejący sie smakołyk! Wielokrotnie miałam okazję kupowac miód w bryłach (tak, tak - na wagę, a nie na litry) i śmiem twierdzić, że był naprawdę wyśmienity (a ze trzeba go było kroić nożem, to już inna historia...)

Mam również pewną uwagę na temat gatunków miodów - pszczoły to bardzo mądre stworzenia. Lecą tam, gdzie mają ochotę, można je zanęcić, skierować ich uwagę na konkretne rośliny (rzepak, wrzos, lipę)- temu służy np. przenoszenie uli, ale część populacji i tak poleci tam, gdzie zechce. Nie ma więc miodów w 100 procentach akacjowych, gryczanych czy spadziowych. Są tylko takie, w których dominuje owa spadź, lipa czy akacja. A gros miodów na rynku to wielokwiaty :)

(Tu się pewnie narażę wytrawnym pszczelarzom)
Pozdrawiam słodko :)
Miód, który nie krystslizuje to przegżany ="zabity miód". Płynne przez cały rok miody w sklepach to już nie miody, ponieważ straciły prawie wszystkie właściwości enzymatyczne.Tak jak napisał Fish tylko miody z dużą zawartością fruktozy(akacja,indygo=amfora krzewiasta) długo nie krystalizują.Jedynie gdy temperatura podgrzewania nie przekraczająca 40-42 stopni C gwarantuje zachowanie właściwości enzymatycznych miodów.
KRYSTALIZACJA JEST NATURALNYM PROCESEM DLA MIODÓW PSZCZELICH ! ! !
Pozdrawiam
Oleńka i Maciuś macie zupelna racje :)
Stron: 1 2 3 4