Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Filtrowanie filtrem z Biowinu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam Wszystkich,

Jakiś czas temu wysupłałem kilka złociszów i zakupiłem w firmie Biowin taki bardzo ładnie wyglądający (czerwony) filtr do wina, btw z napisem Ferrari !
W związku z tym mam, jak razie trochę teoretyczne, pytanie dotyczące sposobu użycia tego filtra. Teoretyczne, gdyż w tej chwili ciężko mi powiedzieć (i dyskutować) czy jego użycie będzie niezbędne.
Kilka dni temu spróbowałem go pierwszy raz przetestować - przy okazji jednego z obciągów wina (grawitacyjnie), ...no i tutaj nastąpiła porażka. Filtr przez ok. 4 godziny przefiltrował niecały litr wina, a potem praktycznie przestało z niego kapać cokolwiek… W zestawie były trzy typy wkładek, ja użyłem pośrednich (15).
Czy szybkość filtrowania zdecydowanie poprawi się po zastosowaniu jakiejś pompki elektrycznej ? Czy ktoś taki układ z filtrem Biowin-u testował praktycznie ?
Przeglądając forum, zauważyłem, że do pompowania wina niektóre osoby używały pompek do wody z przyczep kempingowych. Z tego co widziałem na zdjęciach, te pompki wyglądają na zanurzeniowe… Jak można je użyć do pompowania wina z dymionów ? Czy używaliście ich w połączeniu z jakimś filtrem ?

Dzięki za wszystkie sugestie.

Pozdrawiam
Sławek
Parę uwag (bo mam tren filrt i stosowałem - testowałem parę razy):
- Nie daj Boze pomylić sie z kierunkami: ten wężyk pojedyńczy co wchodzi do środkowej części to wężyk wlotowy, wężyk z rozgałęzieniem, dochodzący do dwóch części zewnętrznych to wężyk wylotowy - zamiana kierunków przepływu grozi zniszczeniem wkładów filtracyjnych.
- to wkłady celulozowe - więc poczatkowo dają intensywny smak papieru - trzeba na wstepie przepuścić przez nie ze 2 l czystej, przegotowanej wody, potem z 1 l wina - którew nie będzie się nadawało do niczego - ewentualnie od razu ze 4 l wody i potem wino - tyle, że poczatkowy litr wina będzie ciut rozwodniony - ale nie smierdzący celulozą.
- użycie filtra do wina niesklarowanego jest bez sensu - filtr zapcha się od razu - nawet najgrubsze frakcje płyt z tych co są dołączone. Można filtrować wina, które są najwyżej opalizujące. Do filtrowania klarującego to trzeba najpierw uzyć płyt Nr S80, S60, ostatecznie - jeśli jest podklarowane nieco to S40, S 30, potem S20 a na końcu S15 czy S10 - 15 i 10 malo różnią się gradacją - to w zasadzie są płyty do końcowej filtracji.

Prawdę powiedziawszy nie próbowałem przepchać wina grawitacyjnie przez 10, ale przez 15 -tkę jako tako szło gdy dymion z którego lewarowałem stał 2 m nad ziemia a filtr lezał na ziemi (podłodze) - 10 L wina jabłkowego - lekko opalizującego przeszło w ciagu 4,5 godz. - nie polecam takich manewrów bo utlenianie jest kolosalne - bez pompki to bezsens.
- pompka musi mieć zdolność do zasysania przynajmniej z poziomu -0,5 m i króciec wlotowy i wylotowy. Są czasami małe pompeczki , ktore przechodza przez szyjkę większych dymionów - ale wydajność mają mikrą. W zasadzie zgodnie z tym co podaje producent płyt filtracyjnych pompa musi mieć zdolność podnoszenia min. 8 m (ciśn. 0,8 bara) a w przypadku płyt do ostrej filtracji ST7, ST5 nawet 12 m (1,2 bara).

Tyle moich spostrzeżeń. Jakoś po okresie testowania filtr poszedł do kąta i tyle ;)
a może wiesz co oznaczają te cyferki przy oznaczeniach płyt??? Czy ST7 zatrzymuje drobinki powyżej 7 mikronów itd.????????
Dzięki za wskazówki.

Filtr podłączyłem chyba prawidłowo (zgodnie z instrukcją), strony płyt filtrujących też ustawiłem odpowiednio, same płyty przed montażem zmoczyłem gorącą wodą, a potem przepuściłem ok. 2 litrów wody... Wygląda na to, że użyłem zbyt "gęstego" filtra... no i oczywiście brak pompki...

Może ktoś ma pomysł na pompkę do wina, która:
- byłaby z materiału niereagującego z winem (materiał dostosowany do kontaktu z żywnością), odpadają pompki z pralki, lodówki, od spryskiwaczy itp. (?),
- nie byłaby zatapialna (trudność z dymionami o wąskich szyjkach), czyli odpadają pompki kempingowe (?),
- zasysałaby z przynajmniej z poziomu -0,5 m,
- miałaby odpowiednią moc (do przepchania wina przez filtr),
- nie utleniałaby wina (problem z winami z białych winogron), czyli odpadają pompki akwarystyczne (?),
- byłaby tańsza niż pompka z Biowinu (prawie 400 PLN), czyli odpada pompka z Biowinu :).

Ufff, trochę tych wymagań jest..., ale przeglądając wątki dotyczące obciągania, klarowania i filtrowania pewnie sporo grono osób byłoby nimi zainteresowane.

Pozdrawiam
Sławek
Cytat:Wysłane przez Bagiusz
a może wiesz co oznaczają te cyferki przy oznaczeniach płyt??? Czy ST7 zatrzymuje drobinki powyżej 7 mikronów itd.????????

Wiem :) Nie oznacza to wielkości porow - np. ST7N ma pory wielkości 0,4 mikrometra. A te liczby po S lub ST oznaczają średni przepływ w decylitrach na m2 na minutę [10l/m2/min. ]. Dokladnie ST7N ma przepływ między 65 a 90 l/m2/min - przy ciśnieniu 100 kPa

Pozdrawiam,
D.Rz.
Ta jest niestety zanurzeniowa, przechodzi swobdnie przez szyjkę balonu.
Pompka zanurzeniowa do wody czystej. Zasilanie 12V. Wydajność 8 litrów/minutę. Ciśnienie 0,5 bar /max 5m. Wymiary pompki -średnica 38 mm , wysokość 104 mm. Moc 10-18 Watt. Przewodu elektrycznego dł-1m , końcówka na przewód wodny 10mm . Posiada atest PZH.
nr kat. 1300.01.00
http://tam.com.pl/index.php?opt=ofer&par...at=22&of=0
Ponieważ niestety należe do ludzi niecierpliwych a pompka do filtrowania wina jest dosyć droga, postanowiłem wykorzystać tą pompkę (45zl+zasilacz120zl, filtr zbiowinu i wyłącznik czasowy 10 zł). Moim zdaniem efekt jest bardzo dobry. Dzisiaj filtrowałem wino z dzikiej róży i winogron. Wykorzystałem filtr A-10 -I filtracja i A-25 - II filtracja. W przypadku dzikiej róży 20 litrów wina pompka załatwiła w ciągu ok 8 minut przy I filtrze i ok 12-15 przy drugim. Winogronowe ok 30 litrów - I filtr 10 minut, II filtr - niecałe 2 cykle pompki (jeden cykl 15 minut natrępnie 15 minut przerwy). Wadą jest brak możliwości regulacji ciśnienia w związku z czym filtr z wkładem A-25 nieco przecieka. Piszę o tym, bo być może są tacy jak ja niecierpliwi winiarze dla których oszczędność ok 200zł (2 baniaki 34l) ma znaczenie.
Jak widze jestem jedynym niecierpliwym:placze:
200 złotych to 3 balony 34 litrowe lub 2 54 litrowe TOM 70. To tylko taka mała poprawka:). Co do pomp, to myślę że tacy "profesjonaliści" jak my powinni uzbroić się w cierpliwość i pozostawić klarowanie wina naturze!
Cytat:Wysłane przez Bagiusz
200 złotych to 3 balony 34 litrowe lub 2 54 litrowe TOM 70. To tylko taka mała poprawka:). Co do pomp, to myślę że tacy "profesjonaliści" jak my powinni uzbroić się w cierpliwość i pozostawić klarowanie wina naturze!

Każdy ma prawo do własnego zdania. Napisałem że należe do ludzi niestety niecierpliwych. Widać mój post nie do Ciebie był skierowany. Jednak jeśli zadasz sobie trud aby prześledzić forum pewnie zauważysz, że postów na tem właśnie temat jest dosyć dużo, co oznacza że być może kogoś to interesuje.
W okolicu w której mieszkambalonik 34l kosztuje ok 80 zł - to tak odnośnie poprawki.
.... no to mi pojechałeś .... nie ładnie.:co_jest: