Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jakich KORKÓw użyć ??
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mam nadzieję że ktoś mnie oświeci i powie mi jakie są najtrwalsze a przez to najlepsze. Jedni chwalą aglo-, drudzy lite, a jeszcze inni plastik. Chciałbym zakorkować wino i wacham się co do korków. Do tej pory stosowałem lite, ale ktoś napisał że trzeba je po kilku latach wymieniać. Plastiku też nie zastosuję bo jestem "ekologiczny" i ponadtto chcę aby wino dojżewało prawidłowo. Poza tym jakiego rozmiaru korki użyć najlepiej (standardowa but. 0,75). Nie ukrywam że chcę wino przechowywać nawet 10 lat więc mam niełatwy wybór.
Właśnie wracam z Browamatora. Mają tu bardzo dużo rodzaji korków (polecam). Te których użyłem w zeszłorocznym winie wymienię za 4 latka na być może syntetyki (wino już dojżeje i zakorkuję je trwale). Teraz pozostanę przy litych ..... i tu wiadomość dla Lubelaków: najtańsze są na ul.Zamojskiej w "MIODACH" (1 PLN). W wyżej wymienionym i innych e-sklepach cena takich korków to 1,20-1,60. Kiedyś kupiłem też korki w OBI (12pln/20 sztuk).
Osobiscie polecam lite. moze sa drozsze ale nie az tak - warto zainwestowac te 65-80gr na korek ktory starczy na dluugie lata. no chyba ze planujesz syzbko wypic winko:)

swoje korki tez w obi widzialem ale 17zl/20sztuk. w geancie te same 12zl/20sztuk :)
Slyszalem pare ciekawych historii o korkach naturalnych (korkowych) i podaje ciekawy argument, dlaczego NIE nalezy ich stosowac. Wypowiadam sie tylko jako chemik.

Korki produkowane sa z tzw debu korkowego, drzewka rosnacego miedzy innymi na Polwyspie Iberyjskim.
Dawno, dawno temu drzewka te rosly na ekologicznie dziewiczych terenach, w niczym nie zakloconej harmonii z przyroda i dostarczaly wspanialy korek.
To oczywiscie bylo "dawno i nieprawda" - obecnie hodowla drzewek jest wysoce zchemizowana i zmechanizowana.
Do drzewek (i do korka) przenikaja najprzerozniejsze substancje chemiczne, a wsrod nich jest 2,4,6-Trichlorofenol i 2,4,6-Trichloroanizol.
Nie sa to jakas niezwykle trucizny ale zwiazki te maja jedna przykra ceche: nawet znikome ich ilosci w korku (wystarcza nanomolowe stezenia - okolo 100 mg/m3) wprowadzaja ohydny smak do wina i moga obrzydzic nawet najprzedniejszy produkt.
Milosnik jaboli nie bedzie ta zmiana smaku wzruszony ale nawet przecietny amator wina zauwazy ze cos jest z nim nie tak.
Wiele partii korka nie zawiera tych upierdliwych substancji ale w innych mozna je znalezc. To taka loteria.
Z tych przyczyn coraz to kolejni producenci win przechodza na korki syntetyczne, i mysle ze szanowni forumowicze rowniez moga sie nad tym zastanowic.
Inne zalety korkow syntetycznych jak zwiekszona szczelnosc i trwalosc sa Wam zapewne dobrze znane.

Ponizej link do literatury w jezyku angielskim:
http://cat.inist.fr/?aModele=afficheN&cpsidt=14377586
Dla bardziej zainteresowanych: Wbijcie w Google (advanced search) cork & trichlorophenol. Literatura na ten temat jest rozlegla.
... tak jest ... jeszcze parę takich artykułów i dojdę do wniosku że najlepiej po prostu wino wypić a nie trzymać do dojżewania.:D
Masz ci los. Niedługo wogóle nie będzie można polegać na naturalnych produktach.
a ja sie tam tego nei boje.
to chyba zostaje nam jedynie kapslowanie butelek :diabelek::big:
W zeszłym roku kasplowałem w butelkach po piwie bo nie miałem innych. Moim zdaniem metoda równie dobra jak inne i raczej bym się z niej nie śmiał.
Wojtek
Cytat:Wysłane przez iwan00
Masz ci los. Niedługo wogóle nie będzie można polegać na naturalnych produktach.
Problem w tym, ze przez nadmierne stosowanie chemikalii w rolnictwie (i nie tylko tam) korek przestal byc produktem czysto naturalnym (jako ze zawiera obce przyrodzie substancje chemiczne).

Farmerzy produkujacy korek juz zaczynaja za to wszystko placic.
Zamowienia na ich produkt topnieja.