Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Robił ktoś wino borówkowe lub żurawinowe ?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zostałem obdarowany ok. 20 litrami konfitury z borówek czerwonych oraz żurawin. Wiadomo że proporcje trza robić na oko ale jestem ciekaw smaku. Czy ktoś z forumowiczów zamachnął się na takie wino i jaki miał efekt ?
Zastanawiam się czy np. nie pojawi się specyficzna goryczka bo ja tak jakoś kojarzę smak
Jano, jak to są domowe konfitury , to lepiej je skonsumuj, a nie eksperymentuj z winami. :(
Naprawdę szkoda by było je zmarnowac.
Jak są ze sklepu , to mogą zawierac duże ilosci konserwantów i może byc kłopot z fermentacją.
O ile pamiętm, to borówki (brusznice) same zawierają kwas benzoesowy, więc też mogą byc problemy.
Ja robiłem z borówek czerwonych i osobno z żurawin. Oba nie specjalne. Żurawinowe jest o tyle ciekawe, że osad powstaje w postaci "kiślu", ale zlewa się dobrze,tyle, że przez sito. Czerwone borówki fermentują dosyć opornie, ale jakoś to idzie. Smak niestety z wyraźną goryczka. Jeśli chodzi o czarne jagody- rwnież zwane borówkami, to raczej jako domieszka barwiąca i smakowa. Tyle, że specyficznie pachną przez jakiś czas... Osobiście również radziłbym nie robić z tych przetworów wina i poczekać na świeże owoce, a nie blokować baniaka przed sezonem.
Dwie opinie i obie na nie.
Tym bardziej mnie kusi. Zrobię to a wrażenia opiszę.
Wino będzie mieszane borówkowo-żurawinowe bo nie jestem w stanie rozeznać sie co jest co.
O blokowanie balonów się nie martwię albowiem zaczerpnąłem ostatnio słynnych balonów z Łącka - 14szt
Jak chcesz, najlepiej samemu się przekonać. Sam zwykle też tak robię... Przeważnie bez specjalnych efektów, ale jakoś tak samemu trzeba się sparzyć, żeby uwierzyć... Powodzenia.
Ja robiłam żurawinowe, wino choć młode jest dobre (nie ma żadnej goryczki) i pięknie pachnie.
W efekcie róznych eksperymentów z kupażowaniem (głównie z DR), czystej żurawiny zostało mi 1,5 litra (niedługo będę musiala je znów sklarować, więc pewnie przejdę na litrową butelkę, śmiesznie będzie wyglądać litrowa butelka z rurką fermentacyjną.
6 tyg cięzkiej, wolnej fermentacji konfitur borówkowych i żurawinowych. Doczekałem się ciekawego efektu wizualnego. Otóż, w balonie jest w 2/3 stojąca zawiesina. Na razie nie panikuję ale muszę coś wymyślić.
Póki co wino jeszcze bulgocze , wolniej niż na początku ale nie jest to jakas powalająca różnica. Czejam aż istotnie zwolni zeby spróbować.
Ja robiłam winko z babcinego soczku z malin (niewiele różniącego się zapewne od konfitury). Szkoda było soczku...
Jak konfitury to tylko do gotowania. Robilem kiedys z czarnej jagody i ma niezly aromat tylko ze ulepek wyszedl. W smaku to nawet niezle tylko szkoda czasu poswieconego na zbior tudziez pieniedzy na zakup. Jgody tylko do koloru/nalewek.
i tu bym sie kłóciła. Jagodowe z wiśniami - z przewagą jagód !- jest bardzo dobre. A że wyszedł ci ulepek to chyba akurat nie jagód wina? Ze wszystkiego można popełnić ulepek.....:chytry: