Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wermut jabłkowy ?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam

Przymierzam się do zrobienia winka jabłkowego, ale sobie tak myślę, że fajnie było by zrobić typu wermut.
Jak sądzicie, czy jabłkowe się nadaje na wermut, powinno być chyba ok w smaku? Dokładnie myślę o mocnym (15-16%) słodkim jabłkowym wermucie.

Napiszcie co o tym sądzicie ?! :)
Pomysł dobry ale raczej na jesień. Teraz pomyśl raczej o truskawkach bo już niedługo:tuptup::tuptup:
Z truskawek także będzie :)

Co do warmutu, jak się właściwie postępuje z przyprawami ? Na stronie głównej w przepisie jest napisane, że trzeba miesiąc wcześniej te przyprawy zalać spirytusem a po miesiącu to wlać do nastawu ?!
A nie można to jakoś inaczej? np wrzucić wszystkie zioła, przyprawy luzem na początku fermentacji i niech sobie leżą aż do pierwszeo zlania ?? Jak to jest ?
I jak proponujecie ?
Szczerze powiem, że rób to jak chcesz. Ja wermut robiłem wg. przepisu Skrzycha, wrzucając wszystko na początku, ale robienie esencji jest bardzo niegłupim pomysłym, czysty spirytus więcej z tych ziół wyciągnie, no chyba, że ci zależy na kasie bardzo, to taniej wyjdzie wrzucić od razu do moszczu i zrobienie w ten sposób od razu ziołowego nastawu.
Cytat:Wysłane przez fea
Szczerze powiem, że rób to jak chcesz. Ja wermut robiłem wg. przepisu Skrzycha, wrzucając wszystko na początku, ale robienie esencji jest bardzo niegłupim pomysłym, czysty spirytus więcej z tych ziół wyciągnie, no chyba, że ci zależy na kasie bardzo, to taniej wyjdzie wrzucić od razu do moszczu i zrobienie w ten sposób od razu ziołowego nastawu.

są też szkoły, że przyprawy najpierw się gotuje w małej
ilości wody, by zrobić z nimi to co zrobi spirytus przez znacznie
dluższy czas.
olejki eteryczne baaaaaaaardzo słabo rozpuszczają się w wodzie, zaś w mocnym spirytytusie dobrze, nawet w wódce słabo, oczywiście nie do wszystkich owoców z których chcemy wyługować olejek uzywam spirytusu
chociażby do zimowej herbatki, wrzucam goździki, skórki pomarańczy, cytryny i to w oddzielnym garnuszku gotuję pod przykryciem aż rzeczywiście zaprawa stanie się bardzo aromatyczna, później dodaje do odpowiednio spreparowanej herbatki (sok malinowy, sok z cytryn i pomarańczy, czasem rum) ale to jak zaznaczam tylko na potrzeby herbatki ;)
pzdr
fea
EDIT: zresztą takie gotowanie może uszkodzić/usunąć niektóre rodzaje zapachów i wogóle niektóre związki mogą ulec rozkładowi
no dobra, ale zakładając wersję ze spirytusem i bez gotowania,
to kiedy dodać przypraw do wina? chyba już po 1 obciągu,
bo spirytus mógłby mi wybić drożdżątka?
teoretycznie możesz w każdym momencie
1) fermentacja burzliwa - jak się namnożą drożdże to nic im spirytus nie zrobi, w końcu lac tego nie trzeba pare litrów tylko w 0.1l/0.25l/0.5l(zależy jaki nastaw)
2) fermentacja cicha - przez dodanie spirytusu na tym etapie, zatrzymasz fermentację- jak chcesz więcej procent to właśnie teraz albo pkt 3, tu będzie krócej(czyt.szybciej) dla całego dojrzewania
3)dofermentowanie - wino praktycznie niepracujące, dodanie na tym etapie spowalnia proces dojrzewanie wina, bo muszą się nowe smaki przegryzać, nie mniej jednak nie ma przeciwwskazań
ja bym tą esencję przefiltrował i dodawał do klarownego winka, może nie tak po pół roku ale po drugim zlaniu dodawał do smaku który mi odpowiada.