Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: ODMIANY - Marechal Foch
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zadawałem to pytanie już na winogrona.org, ale ponieważ serwis znowu nie działa :glowa_w_mur:, a zależy mi na szybkiej odpowiedzi, to ponawiam je tutaj.
Jak jest to jest w rzeczywistości z terminem dojrzewania tej odmiany? Mysliwiec stawia ją koło Cascade jako odmianę wczesną, za to niektóre inne źródła podają jako późną. Napewno wielu z Was zweryfikowało tą informację na własnej skórze, dlatego pytam...
P.S. Jeśli był uprawiane przy ekranie termicznym, np. mur napiszcie o tym.
Mam podobne pytanie, więc pozwolę sobie Crazy_Cat w Twoim wątku je zamieścić.
Czy rzeczywiście Marechal Foch jest wcześniejszy od Leona Millot?
Miedzy Marchalem a Leonem dużych różnic się nie spodziewajcie bo to praktycznie bracia bliźniaki.
Terminu dojrzewania nie podam bo w tym roku pierwszy raz zawiązują mi kwiaty ale rosną koło siebie więc będę miał porównanie - lecz dopiero na jesień ;)
U mnie Leon Millot jeszcze nie owocował ale wg innych odmian to była następująca kolejność Rondo, Marechal Foch, Regent, a w tym roku Leon Millot zaskakują swoją mocą owocowania więc zobaczymy jak to będzie:spoko:
Termin zbioru MF zależy od tego jakie planujesz zrobić wino (w typowym roku dla naszego klimatu): jeżeli lekkie owocowe (i przeprowadzić macerację węglanową) to można zbierać w terminie wcześniejszym 20-30 IX natomiast jeżeli zależy Ci na większej zawartości tanin i barwnika to można go zebrać po 15 X jeżeli nie będzie w międzyczasie mrozów. (Bardzo wiele racji jest w tym to zawiera poradnik na stronach Polskiego Instytutu Winorośli i Wina.) Jest to według mnie odmiana dająca moszcz o dość neutralnym posmaku i aromacie a nie w pełni dojrzałe owoce nadają się do przerobu, daje wino lepsze od Gołuboka (tylko te odmiany na razie mi owocują w odpowiednich ilościach) i lepszy od większości oferty supermarketowej ze średniej i wyższej półki. Spotyka się opinie, że ma posmak truskawkowy - ja nie zauważyłem i wśród rodziców nie ma labruski.

Pozdrawiam
Tomek