Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Miód z orzechami włoskimi
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Tak więc wczoraj zostałem poczęstowany przez koleżankę orzechami włoskimi w miodzie. Smak cud, miód i orzeszki ( dosłownie:podstep: ). Przywoizła sobie takie coś z Grecji. Miód był płynny, taki cieknący, orzechy pływały zaraz pod powierzchnią. I tak sobie pomyśłałem czemu by nie zrobić miodu pitnego z orzechami. Tak sobie myślałem i naszło mnie kilka wątpilowści:
-Orzechy luzem tak jak w orginale czy we woreczku lnianym ( ułatwienie przy obciągach)
- Jaki miód? Osobiście myśałem o trójniaku albo dwójniaku albo dwu i półniku:jezor: .
-Jakiś konkretny miód czy może zwykły wielokwiatowy?

I jako laik w dziedzinie miodów czy ktoś mógł by mi powiedzeć ile brzeczki zapodać do balonika 5 litrowego? Co by mi nie poszedł na spacer:o . Pozdrawiam i jeżeli ktoś ma jakieś doświadczenia w dziedzinie midów z orzechami to chętni poznam.
Chcesz robić miód na orzechach, czy dodać mód pitny do orzechów? Wino z orzechów to niebyt trafny pomysł i podejrzewam że mód również. Jeśli chcesz dodawać, to ja bym dodał miód dwójniak lub półtorak - w końcu ma być słodko. Orzechy w miodzie o których wspominasz są do kupienia w większych delikatesach - nota bene kosmicznym delikatesem nie są - po prostu przebrane orzechy zalane miorem i gotowe. Swoją drogą są jak najbardziej smaczne.
Dla mnie są deilkatesem, bo pierwszy raz w życiu się z czymś takim spotkałem. Fakt, nie często robie zakupy;) .
Ma to być miód z orzechami. Dochodzę do wniosku, że wrzucę je luzem tak jak w orgianle:slinka: . Zobaczę co wyjdzie. w najgorszym razie miód wypiję jako normalny miód, a orzechy zjem jak noramlne orzechy:1miejsce:.
Ja bym odradzał takie połączenie. Orzechy (wszystkie) zawierają dużo tłuszczu. Miód i tłuszcz raczej do siebie nie pasują...
Może i nie pasują...ale w Turcji (odpękałem tam Roczek) w każdym sklepiku pełno jest słoiczków z orzechami (laskowymi, włoskimi) zalanymi miodem. Pyszna sprawa ale.... bez alkoholu.
Racja - zalane są miodem w różnym stopniu rozrzedzenia. Miałem okazję jeść takie co dość swobodnie w owym miodzie pływały i takie, które na stałe tkwiły w miodowej gęstwości. W tej ostatniej formie, IMHO, ciekawiej się je je.
Przy okazji wymyśliłem, aby przygotowany do orzechów, gęsty miód, rozrzedzić nieco spirytusem lub, co mi bardziej odpowiada, brandy. Będę musiał spróbować :slinka:
Spróbuj koniecznie, a wyniki owych prób zapodaj na forum. To może być miód? nalewka? do zrobienia w czas zimowy. Powodzenia!
Witam (po raz pierwszy) wszystkich forumowiczów.

Będąc miodosytnikiem teoretykiem, przygotowującym sie pilnie do swojego pierwsego nastawu, mam parę pytań (oczywiście jest ich wiecej, ale sporo odpowiedzi znalazłem na forum). Reaktywuje ten wątek gdyż padło w nim pytanie od xarts, które nie doczekało się odpowiedzi, a który to problem mnie interesuje.

Otóż, jak dobrać ilość nastawu do pojemności balona (pytanie, czy w ogóle ma to jakieś znacznie)? Zamierzam nastawić czwórniaka z 1 litra miodu - w sumie 4 litry brzeczki. Czy balon o poj. 5 litrów jest wystarczająco duży? Czy są jakieś górne i dolne ograniczenia co do ilości nastawu w balonie tzn. czy jak jest go za dużo to źle bo np. może zacząć wychodzić i odwrotnie czy jak jest go za mało to też źle? Jeżeli te rozważania mają sens to czy dodatkowo będzie miało jakiekolwiek znacznie to czy miód jest sycony/niesycony, czy jest z dodatkiem owoców, czy jest to czwórniak, trójniak, itp.

Drugie podobne pytnie dotyczy dojrzewania miodu. Gdy kończy się fermentacja i miód leży sobie balonie, czy powinien być szczelnie zamknięty, tak aby nie dochodziło powietrze? Oraz czy miód powinien szczelnie wypełniać cały balon (jak najmniej powietrza w balonie)?

Pozdr,
Kriss
@Kriss
Na 4 litry miodu balonik 5 będzie odpowiedni.
Fermentacja burzliwa zalerzna jest od temperatury , rodzaju drożdży itp. Z piątki nie powinno Ci to wyjść ale jak dasz pianotwórcze drożdże to może być różnie.
Jak miód skończy fermentować i dojrzewa to lepiej jest zostawić korek z rurką fermentacyjną (w rurce woda oczywiście).
Najlepiej aby zalane było pod korek .