Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Jak "wzbogacić "czerwone wytrawne.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mama dostała w prezencie czerwone wytrawne wino, Villanela Rosso- 10,5% a że bardzo nie lubi wytrawnych win , prosi mnie o dosłodzenie i ew. zwiększenie %. Mam pytanie, czy wystarczy dodać cukier + alkohol ,czy można wzbogacić bukiet?.:niewiem: Z pozdrowieniami . STARIK:tuptup:
Wina bym nie ruszał, proponuję przegryzać słodkim ciastkiem - lepsze to niż psucie wina cukrem i spirytusem. To jakby ktoś powiedział: Dostałem w prezencie ogórki kiszone, ale ich nie lubię, co zrobić aby zamienić to na banany? Posłodzić i przemalować! :D :polewam:
Jesli Twoja mama nie lubi takiego wina, to niech przekaże butelkę w prezencie dalej. Szkoda "psuć" wytrawne wino.
Cytat:Wysłane przez Starik
Mama dostała w prezencie czerwone wytrawne wino, Villanela Rosso- 10,5% a że bardzo nie lubi wytrawnych win , prosi mnie o dosłodzenie i ew. zwiększenie %. Mam pytanie, czy wystarczy dodać cukier + alkohol ,czy można wzbogacić bukiet?.:niewiem: Z pozdrowieniami . STARIK:tuptup:

Chętnie wymienię się :) Za to Villanela Rosso mogę dać butelkę zeszłorocznego półsłodkiego jabłkowo-aroniowego o mocy ok 16%. Tyle, że Ty mieszkasz gdzieś na Mazurach ( może okolice Pisza ? ) a ja gdzieś w Galicji. :)

Kup mamie butelkę Kadarki i dolej do niej 50-tkę wódy, a to wytrawne wypij z dziewczyną ( albo nowocześniej : z chłopakiem ) na lokalnej przystani obserwując zachód słońca nad jeziorkiem.
Cytat:Wysłane przez Mordimer
(...) a to wytrawne wypij z dziewczyną ( albo nowocześniej : z chłopakiem ) na lokalnej przystani obserwując zachód słońca nad jeziorkiem.

Przyjdą ładne (choć po chemioterapii) chłopaki z ONR'u, nabiją głowę na pal i zadzwonią po Romana Oprawcę. :diabelek:
Jak już badzo chcesz je zmęczyć, to spróbój zrobić jakiś bowl z tego, przepisy do znalezienia w necie. Jednym słowem czerwone wino, mineralna gazowana, owoce świerze, postoi, przegryzie się i masz na gorace dni, spotkania przy grillu itd.
To jest myśl ! Słodzenie i męczenie spirytusem gotowego wyrobu to troche jak świętokractwo.
Widzisz Mamcia!!! ,to by było na tyle. Temat uważam za zamknięty :glupek::glupek::glupek: