Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: wino ze śliwek
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
około 3 tygodnie zrobiłem wino ze śliwek. jest to moje pierwsze wino. przez czały czas bardzo inntensywnie fermentowało, ale dzisiaj zauważyłem że już nie bulka. czy znaczy to że jest już koniec fermętacji? jeżeli tak to co dalej robić? i jeszcze jedno: co zrobić zeby wszystkie swinnstwa szybko opadły na dno?
Jeżeli to jest ten potworek z 15kg cukru, to pewikiem osiągnęło max stężenie jakie jest możliwe na dzikich drożdżach (jakiś 10%), jak szlachetne to jakieś 14-15%. Te "świństwa" wylej do kibla. Zlej to wino, odstaw do cichej i nastaw drugie, na wytrawne do późniejszego kupażu. Dalej nie mogę wyjść z podziwu, jak to ruszyło z blg 40? :sloik:

Skrzych

Cytat:Wysłane przez max2000
[...] co zrobić zeby wszystkie swinnstwa szybko opadły na dno?

Czekać.

Krzysztof
Cytat:Wysłane przez lolo
Jeżeli to jest ten potworek z 15kg cukru, to pewikiem osiągnęło max stężenie jakie jest możliwe na dzikich drożdżach (jakiś 10%), jak szlachetne to jakieś 14-15%. Te "świństwa" wylej do kibla. Zlej to wino, odstaw do cichej i nastaw drugie, na wytrawne do późniejszego kupażu. Dalej nie mogę wyjść z podziwu, jak to ruszyło z blg 40? :sloik:

ale co zrobić żeby te świnstwo opadło i czy do zmieszania może być wino z jabłek? właśnie robie:polewam:
Być może to ruszyło tylko w miazdze owocow, do których cukier z syropu przeszedl umiarkowanie. Bardzo jestem ciekaw jaki balling wskazywałby odcedzony z resztek owocow nastaw.
Cytat:Wysłane przez max2000

ale co zrobić żeby te świnstwo opadło i czy do zmieszania może być wino z jabłek? właśnie robie:polewam:

Porzuć nadzieję, ze to opadnie - trzeba to odcedzic. Jakbyś dodał dobrych drożdży i mniej cukru może po paru miesiącach doczekałbyś się, że owoce by opadły, ale tak to szybciej zapleśnieje niz opadnie.
Porzuć nadzieję, ze to opadnie - trzeba to odcedzic.
a niema jakiegoś innego sposobu?
Cytat:Wysłane przez max2000
Porzuć nadzieję, ze to opadnie - trzeba to odcedzic.
a niema jakiegoś innego sposobu?

Jest - włożyć do wirówki i puścić na jakieś 3000 obr/min na dwie godzinki - powinno opaść - moze nawet się sklaruje za jednym zamachem :big:
Z tym winem to trzeba poczekać jeszcze tydzień, później zlać, wyrzucić owoce i postawić jeszcze na 4 tygodnie. W tym czasie wino się sklaruje i będzie można rozlewać do butelek.
Cytat:Wysłane przez AniaG
Z tym winem to trzeba poczekać jeszcze tydzień, później zlać, wyrzucić owoce i postawić jeszcze na 4 tygodnie. W tym czasie wino się sklaruje i będzie można rozlewać do butelek.

Piszesz O TYM winie, czy o jakimś innym? Jeszcze nigdy mi się śliwka w 4 tygodnie nie wyklarowała. Cztery miesiące to tez może być mało. :)

Skrzych

Cytat:Wysłane przez AniaG
Z tym winem to trzeba poczekać jeszcze tydzień, później zlać, wyrzucić owoce i postawić jeszcze na 4 tygodnie. W tym czasie wino się sklaruje i będzie można rozlewać do butelek.

:hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha::hahaha:

Krzysztof
już sobie poradziłem.
było bardzo(ale to bardzo) słodkie więdz dolałem wody(bez cukru) kwasku i drożdze i znowu zaczeło pracować bardzo intensywnie. licze że wyjdzie z tego coś dobrego
Czy wyjdzie dobre to się okaże, jak dolałeś dużo wody to.... . Nie chce Cię zniechęcać do robienia wina. Ale wino ze śliwek to z reguły klaruje się minimum ROK
Mimo tego powodzenia, może akurat będzie dobre
Pisałam o winie ze śliwek. Robiłam z dodatkiem jabłek i właśnie po 4 tygodniach od wyrzucenia owoców nie frmentowało i było sklarowane, wydawało mi się, że to wystarczy więc rozlałam do butelek. Mam jeszcze z zeszłego roku, jest pyszne, przezroczyste i mocne. Teraz nastawiłam z samych śliwek, proszę w takim razie o pomoc jak długo ma stać z owocami i co robić pózniej? A Krzysztof nie musi się śmiać, jest to przecież dział dla początkujących.
Hej Aniu! Dla mnie wino ze śliwek węgierek jest jednym z lepszych jakie zrobiłem. Korzystałem ze starego przepisu Teresy Gumowskiej. Oto on:

Do wyrobu wina z węgierek potrzeba:

25-litrowy balon
17 kg śliwek
8k g cukru
przegotowana woda

Połówki śliwek (w tym około 2-2,5 kg całych, niedrylowanych) wrzucić do balona, zasypać 5 kg cukru i zostawić. Po około 2 tygodniach dodać przegotowaną, ostudzoną wodę, gotowaną z 1 kg cukru tak aby wysokość nastawu wynosiła ok. 3/4 balona. Dodać też matkę drożdżową. Zamknąć korkiem z rurką fermentacyjną. Po około 3 tygodniach dodać jeszcze 3 kg cukru rozpuszczonego w wodzie oraz nową porcję matki drożdżowej. Radzę nie dopełniać do końca. Przez cały czas trzymać nastaw w temperaturze pokojowej. Gdy burzliwa fermentacja minie, trzymać wino jeszcze kilka miesięcy aby się ustało (ok. 3-4 miesiące). Nastepnie zlać wino znad osadu do innego, mniejszego balonu , zakorkować i przenieść w chłodniejsze miejsce. Po pół roku dokonać kolejnego obciągu. Po kolejnym roku, jeżeli ktoś jest cierpliwy to najlepiej po dwóch latach spuścić wino do butelek.

Przeczytałem gdzieś, iż o tym winie powiedziano: "wino to jest ciężkie, mocne, ciągnące się, jak najlepsze węgierskie stare tokaje lub nasze miody pitne".

Polecam, rzeczywiście jest wyborne!!!
W takim razie będę musiała nastawić jeszcze jeden balon. Emto Twoje wino jest słodkim winem? Mam przepis na wino ośmiotygodniowe półwytrawne. Na 10 litrów nastawu dałam 8,3kg śliwek, 2,7kg cukru i 3,8litry wody. Czy coś z tego będzie? :(
Moje wino jest winem bardzo słodkim, typowo deserowym, niemalże likierowym, ale faktycznie jest wyjątkowe w smaku i aromacie:jupi: A Twoje winko wygląda zachęcająco jeśli chodzi o proporcje.
pozdrawiam,
marek
Cytat:Wysłane przez AniaG
W takim razie będę musiała nastawić jeszcze jeden balon. Emto Twoje wino jest słodkim winem? Mam przepis na wino ośmiotygodniowe półwytrawne. Na 10 litrów nastawu dałam 8,3kg śliwek, 2,7kg cukru i 3,8litry wody. Czy coś z tego będzie? :(
Witam, czy:8,3kg+ 2,7kg cukru+3,8litrwody daje 10 litrów nastawu? pytam,bo nastawiłem 8,3kg mirabelek+ 1kg cukru+1,5l wody (w miazdze);oddzieliłem już,ale gęste to jest ..
Pozdrawiam
Ma być 10l ale czy tyle jest to nie wiem. Mam baniak 15l i jest prawie pełen. Może ktoś mi powie ile z 10l nastawu wyjdzie wina?
emto a traktujesz te sliwki pektopolem? Jesli tak to dodajesz go razem z cukrem czy juz gdy dodasz wode?
Po raz pierwszy robiłem to wino dwa lata temu i nie słyszałem wówczas nawet o pektopolu, przepis też jest baaardzo stary. Muszę jednak stwierdzić, że gdybym robił to wino jeszcze raz, nie stosowałbym pektopolu. Śliwki pozostają w balonie przez cały okres fermentacji, więc chyba wszystko z nich zostanie wyciągnięte. Ale to już kwestia wyboru, na pewno nie zaszkodzi dodać tego enzymu.
Pozdrawiam,
Marek
Cytat:Wysłane przez emto
Po raz pierwszy robiłem to wino dwa lata temu i nie słyszałem wówczas nawet o pektopolu, przepis też jest baaardzo stary. Muszę jednak stwierdzić, że gdybym robił to wino jeszcze raz, nie stosowałbym pektopolu. Śliwki pozostają w balonie przez cały okres fermentacji, więc chyba wszystko z nich zostanie wyciągnięte. Ale to już kwestia wyboru, na pewno nie zaszkodzi dodać tego enzymu.
Pozdrawiam,
Marek

Jedna zasadnicza wada fermentacji w miazdze śliwek to późniejsze ich klarowanie, nawe 2-3 letnie. Po pektopolu nic takiego nie ma.
Szczerze mówiąc to wino ze śliwek węgierek, które robiłem było klarowne już przy pierwszym zlaniu i to właśnie bez pektopolu (sic!), ale zgadzam się, że ułatwia on klarowanie win.
W takim razie kiedy go dodac? Jak cukier rozwala sliwki ? Tylko boje sie ze pektopol wchlonie sie w cukier i nie rozprowadzi sie po balonie wcale. Bo to przeciez kilka kropelek tylko. Czy dodawac juz z woda?
Osobiście dodałbym pektopol jak cukier już się rozpuści i śliwki puszczą sok, ale przed dodaniem wody i MD. Tak około po tygodniu od zasypania.
Stron: 1 2