No cóż, 2 września to będzie chyba pamiętny dzień dla jego balonów, fermentorów i innych winiarskich urządzeń... Agnieszka (od jutra żona Maro) pewnie szybko zrobi z nimi ordnung, chowając je głęboko do piwnicy. A szkoda...
Może kiedyś ich dzieci odnajdą je i korzystając z ojcowskich rad przywrócą im dawną świetność?
A może jednak się mylę i w intercyzie znalazły się odpowiednie zapisy???
A tak na poważnie:
Maro - gratulacje!
Maro gratulacje!! (dlaczego ma Ci być lepiej niż nam

)
Gratulacje Maro! Nie wszyscy winiarze żonaci musieli przejść do podziemia.... może los uśmiechnął sie do Ciebie

PS; To jakieś wielki winiarskie kawalerskie pewnie jest

Niech kac będzie z Tobą
Maro, Twoja narzeczona to pewnie świetny materiał na winiareczkę, tylko jeszcze o tym nie wie

Powodzenia w misji edukacyjnej

Wszystkiego najlepszego. Nie daj się zepchnąć do podziemia. Moją dziewczynę uczę i męcze aby mi pomagała.... nie ma wyjścia.... nie dam się


Ja również przyłączam sie do życzeń i gratulacji. A swoja drogą, dlaczego z góry zakładacie, że będzie walczyć z winną produkcją??
A może już majstruje dobre winko tudzież nalewkę

.
I tego też Wam życzę

Cytat:Wysłane przez _mcb
Agnieszka (od jutra żona Maro) pewnie szybko zrobi z nimi ordnung, chowając je głęboko do piwnicy.
Booooszzzz... toż to byłby zwierzęcy antywiniaryzm. Jeśli szanowna małżonka będzie nękać cnoty winiarskie biednego Maro to myśle, że powinniśmy jakoś pomóc ciemiężonemu ( w imię solidarności drożdżowej ) i oflagować się jakoś, głodować, przykuć do dymionów, wylać moszcz na tory... kurcze... cokolwiek.....
Ja moge się przytwierdzić do dymiona, w to mi graj

Oczywywiście w ramach wspólnoty drożdżowej.,
Koledzy, nie demonizujmy instytucji małżeństwa. Jeśli Maro robi dobre wina, to jego luba będzie z pewnością patrzyła przychylnym okiem na jego winiarstwo. Nie wierzę, że są takie jędze, które mogą nam zakazać winiarstwa. W tym roku moja dziwczyna bedzie pomagała mi rwać DR, więc to chyba dobry materiał na żonę?

Cytat:Wysłane przez emto
Koledzy, nie demonizujmy instytucji małżeństwa. Jeśli Maro robi dobre wina, to jego luba będzie z pewnością patrzyła przychylnym okiem na jego winiarstwo. Nie wierzę, że są takie jędze, które mogą nam zakazać winiarstwa. W tym roku moja dziwczyna bedzie pomagała mi rwać DR, więc to chyba dobry materiał na żonę?
Ja tam wolę, aby baba mi w dymion nie zaglądała. Rwać to sobie może, ale żeby potem nie było - I co, dobre winko wyszło? No bo to JA zrywałam.

Nie ma obaw. Juz oni sie tam dobrze przed slubem poznali i maja wszystko obgadane. Chlopak by sie w ciemno nie zenil. Gratulacje Maro.

Gratulacje i powodzenia. Hobby każdy musi mieć, a jak będziecie mieli wspólne to jesczze lepiej. Moja żoneczka bardzo mnie w tym wspiera.

No i już po chłopie...
Byłem, widziałem, niby hardy był ale w oczach
Śmieję się z Marka, że niby tak przechlastane będzie miał, a w sumie sam jestem pantoflarz i cieszę się że moja żonka toleruje to co robię w piwnicy... A coś mi się wydaje, że Aga to Markowi przy winku pomagać będzie.
Freud by mi powiedział: kolego, ty mu zazdrościsz...
PS.
Z tym wylewaniem moszczu na tory to dobry MontyPythonowski pomysł; trzeba go podrzucić samoobronie...
Cytat:Wysłane przez _mcb
No i już po chłopie...
Byłem, widziałem, niby hardy był ale w oczach 
Śmieję się z Marka, że niby tak przechlastane będzie miał, a w sumie sam jestem pantoflarz i cieszę się że moja żonka toleruje to co robię w piwnicy... A coś mi się wydaje, że Aga to Markowi przy winku pomagać będzie.
Freud by mi powiedział: kolego, ty mu zazdrościsz...
PS.
Z tym wylewaniem moszczu na tory to dobry MontyPythonowski pomysł; trzeba go podrzucić samoobronie...
no i już powiało psychologią.
Niby my rządzimy, ale tak naprawde to one nami kierują.
Miejmy nadzieję, że będzie wyrozumiała, a i czasem pomoze.

Gratulacje

i oby szybko nasze szeregi się powiększyły o nowy narybek. A tak swoją drogą to ja myślę, że to nie twoje balony powędrują do piwnicy tylko Ty masz dwa nowe.

DZIEKI DZIEKI DZIEKI!!!
_mcb zrobił piękną bramkę wraz ze swoimi pociehcami!
Myślę, że aż tak głęboko nie będę musiał zejść i podziemia nie będą mi groziły, bo przecież jak już tam bym zszedł to nie wejdę na 3 piętro

Jeszcze raz dzieki za życzenia i trzymajcie za nas kciuki, żeby wino nam lało się bez końca a humory polepszały się co dnia!!!
Gratulacje !
2 września to bardzo dobra data na ślub - wiem, co mówię, bo sam żeniłem się tego dnia..... tyle, że 11 lat temu.
A że moja lepsza połowa i do zrywania, i do obierania, i do drylowania i wreszcie do konsumcji zawsze chętnie się zabiera, więc Tobie też z całego serca życzę tego samego i Wasze zdrowie piję
