Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino z grzybów ;)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Czy ktos z Was robil wino z... grzybow??? :D Kiedys w celu absolutnego eksperymentu rozdrobnilem swierze, czysciutkie, umyte maslaczki, zalalem woda i odrobine poslodzilem cukrem i zaszczepilem lyzeczka MD. Niestety jako eksperyment nie zachowalem szczegolnej higieny (raczej wcale) i umiesclem to w szklanej poltrowej butelce po napoju typu cola :D Ku mojemu zdziwieniu grzyby w wodzie z kilkoma lyzeczkami cukru po tygodniu nie zepsuly sie w temp. pokojowej! Co wiecej bojac sie o nos ale jednak zaryzykowalem dekustacji zapachu i... byl bardzo oryginalny orzechowo-owocowy delikatny slodkawy zapach! Niestety smaku nie probowalem a eksperyment po nastepnych kilku dniach wylalem :P Nie bylo sensu trzymac, zwlaszcza ze bylo zrobione niezbyt profesjonalnie i nie do spozycia.
POMOCY! WINIARZE!!! Dostałem w spadku żwirownię. Jakich drożdży użyć?
Ale zabawne WOW! Zamiast wysmiewac innych moze samemu wykazac sie jakas fantazja. Zwir wg mnie nie jest produktem spozywczym co wyklocza go jako surowca do wina i co? A sam czym sie poslugujesz jak nie GRZYBAMI przy wyrobie wina?? Zwirem?
Masz fantazję, chłopie :1miejsce:
A na serio, to jak chcesz się bawić, użyj grzybów o przyjemnym,lekko owocowym aromacie i smaku - Maślaki lepkie i sitarze (nie żółte) albo Borowiki szlachetne.
Pozdrawiam
Może zatem, idąc tym tropem, spróbować zrobić wino z... drożdży? ;)
wino z drożdży to zacier, a zacier to tabuuu...
nie... robienie zacieru nie jest usankcjonowane prawnie, dopóki nie zaczniesz tego termouszlachetniać...
W sumie każdy najpier ma kilkaset litrów zacieru, a potem zaczyna myśleć... :)
Jestem ciekaw kiedy ktos jajka czy lupiny kokosowe wymysli :glupek:
Cytując Berenikę, wino da się zrobić ze wszystkiego, prócz papy i lepiku ;)
A ja bym się pokusił. Z silną MD biowin i beton można przerobić.
Cytat:Wysłane przez GENERAL AIDID
A ja bym się pokusił. Z silną MD biowin i beton można przerobić.

Może by tak Morskie Oko posłodzić, MD, pożywka... tylko z rureczką by było kiepsko...:sloik: :)
No tak, tylko skąd później wziać taki ogromny termouszlachetniacz... :glupek:
Cytat:Wysłane przez lolo
Może by tak Morskie Oko posłodzić, MD, pożywka... tylko z rureczką by było kiepsko...:sloik: :)

No to byłby moszcz na rybno-glonowo-turystyczne. A jakby wieść się rozeszła to "rureczka" mogłaby okazać się zbędna, bo zanim ktos wymyśliłby taką, to "Morskie" z niewiadomych przyczyn nagle by "wyparowało" do dymionów turystycznych.
Ale co sie przejmować... mamy jeszcze Czarny trochę wyżej i parę innych zapasów na zachód w Dolinie Pięciu :)
hehe zawsze można zagospodarować w podobny sposób Mazury:diabelek:
Cytat:Wysłane przez greg_x
Cytując Berenikę, wino da się zrobić ze wszystkiego, prócz papy i lepiku ;)
a gdyby... mam dostęp do znacznych ilości... jedyny koszt to woda i cukier... :diabelek:
Cytat:Wysłane przez GENERAL AIDID
POMOCY! WINIARZE!!! Dostałem w spadku żwirownię. Jakich drożdży użyć?

Sugeruję aby zrobić osobny katalog ze zbiorem skrajnych pomysłów. Riposta GENERAL AIDID'a nr 1 na forum !!! :lol:
Wino z grzybów,
znalazłem opis wina z pieczarek. Eksperymentator kupował w lokalnym hipermarkecie cos z głebokiej promocj i robił z tego wino. Zamiarem był dowcip i poczęstowanie gości na party. Wino z pieczarek okazało sie zaskakująco dobre:
-miało ładny złoty kolor
-w smaku przypominało wino gronowe o delikatnym aromacie
Poczestowani nim goscie sądzili że pija wino gronowe.
Tak to wyglada mili moi. Kiedy pierwszy raz usłyszałem o winie z ryżu też sadziłem że to żart. Jak wszyscy wiemy jest to zupełnie przyzwoite wino.
Poniżej link do cytowanej strony:
http://duramecho.com/Food/NoveltyWines.html
Ha ha ha to dobre, ale wino z kurczaka to już przesada, zresztą ktoś już kiedyś na forum proponował wino z mięsa, ja podbije stawkę jeszcze wyżej idą święta to może świąteczne wino z Karpia królewskiego:rotfl::rotfl::nie_powiem::nie_powiem::diabelek::diabelek::hahaha:

Oleńka i Maciuś

Cytat:Wysłane przez Reynevan
....., ja podbije stawkę jeszcze wyżej idą święta to może świąteczne wino z Karpia królewskiego:....

He he - między innymi było w tym wątku --> http://www.wino.org.pl/forum/showthread.php?pid=0#pid0 . WESOŁYCH
Panowie, popłakałem się ze śmiechu :brawo::brawo::brawo:

to ja jeszcze dorzucę może wino z teściowej??? Przepis:

TRÓJNIAK TEŚCIOWEJ
1) Na 1kg mięsa z teściowej 2 l wody
2) Zagotować
3) Dodać matkę drożdżową, do baniaka wszystko i pilnować żeby nie uciekła z nigo (teściowa) :)

Nie piłem jescze tego wina ale podobno jest bardzo ostre
Wprawdzie nie zimowe i nie wino - tylko koktajl. Przepis do opowiadania przy stole na proszonej kolacji... To jeszcze z czasów studenckich

Koktajl z kota czyli siorbacha

W lipcu, podczas upałów bierzemy przejechanego kota. W ogrodzie wykopujemy dołek, wkładamy pionowo kota - na taką głębokość żeby wystawał nad grunt tylko ogonek - i zasypujemy ziemią. Przychodzimy po 2 tygodniach, odłamujemy ogonek, wsuwamy w otwór słomkę i wysiorbujemy ...
Moje poczucie humoru trójniaka teściowej oraz koktailu z kota nie obejmuje, taki widać ze mnie ponurak.
Nie deprecjonuję kotów (swego czasu miałem bardzo miłą kocia towarzyszkę) ani tym bardziej Teściowej. Moja Teściowa jest KOCHANA.
Cytat:Wysłane przez Frida Moje poczucie humoru trójniaka teściowej oraz koktailu z kota nie obejmuje, taki widać ze mnie ponurak.
Coś w tym jest. Zastanawiałem się, czy nie wyciąć, bo dowcip faktycznie ciężkawy :ysz:
Może by tak autorzy jakiejś samocenzury dokonali?
Stron: 1 2