Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Gruszkowy problem [kisiel]
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć, jestem nowy (na forum i w temacie winiarstwa). Nastawiłem wino z gruszek w/g domowej receptury a potem zacząłem czytać jak to się robi. Nie będę nudził - po 4 tygodniach fermentacji na dzikich mam wino o konsystencji kiślu. Poradźcie - coś z tego będzie, czy wylać do kibla i nie blokować balonu ? Przepraszam za głupie pytanie, z góry dziękuję za odpowiedź.
Jednak troche przynudzić musisz: Forum > Dział dla początkujących > Chcesz żeby ktoś pomógł Ci w sprawie wina? Czytaj to.
Dobrze, ale nie chciałem żebyście się ze mnie śmiali. To było tak - 6 kg gruszek ze skórkami wygniazdowane, umyte, ładne, pokrojone tak by weszły do balonu, przesypane cukrem stały zamknięte z rurką 3 dni. Potem woda (przegotowana, zimna - 15l !?) i reszta cukru (razem 5kg).Ma stać aż będzie wolno bulkać i dodać MD (Tokaj) itd... Taki był przepis i wykonanie. Balon mam 25l więc już na drugi dzień przez rurkę piana szła jak dzika (dużo sprzątania) i tak przez tydzień. Po 4 tygodniach oddzieliłem owoce i mam zamiar dodać MD pomimo tego, że bulkało często (co 15s). Wygląda ładnie, pachnie fajnie, ale całość to "glut"(nawet wężykiem nie dało się tego ściągnąć). Parametrów nie znam nie mam sprzętu. Myślę, że "glut" był od samego początku bo ta piana po spłynięciu po balonie zamieniała się w kisiel. Wasze forum czytam od 4 tygodni, przeczytałem kilka książek (ale juz po nastawieniu) i wiem jakie bzdury tu wipisuję. Miałem nadzieję, że ktoś miał podobne przygody, lub coś o tym słyszał. Nie śmiejcie się zbyt głośno i poradźcie czy coś z tego będzie, czy nie męczyć się z tym glutem. Przepraszam za to że nie jestem oryginalny i dziękuję.
Spróbuj dodać pektopolu.

Cytat:Wysłane przez leviatan
Wygląda ładnie, pachnie fajnie
Ale jak smakuje?

/A nastepnym razem daj szlachetne drozdze na samym początku.
Bałem się spróbować.
No to jak, chcesz wylewać a nawet nie wiesz czy jest dobre? :P Kosztuj, najwyżej wyplujesz!
Ja to bałem się spróbować ryżowca jak pierwszy raz zlewałem wygladal jakbym mleko rozcieńczył woda, po prawie roku i kilku zlaniach mam pyszne winko ryżowe.
Jeśli masz jeszcze miejsce w balonie to spróbowałbym rozcieńczyć ale to tylko rada co zrobisz twoja sprawa.
Rozcieńczyć sokiem np. jabłkowym po zmierzeniu zawartości cukru mogłbyś spróbować wznowić fermentacje, dwa razy mi się to wznawianie udało raz nawet z miodem.
Wody nie będę dolewał bo i tak jest jej o wiele za dużo, a próbować gęstego gluta nie chciałem, bo jak zacznę go pić to mogę nie móc przestać, a nie zawsze pod ręką jest nóż.
Oj w winiarstwo jest wpisane ryzyko weź nóz przygotuj sie na ewentualne ociecie gluta i śmiało:D