Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Polskie winogrona - drożdze
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Hmmm... czy jesli chce robic wino z polskich winogron to moge sprobowac na dzikusach czy uzyc kupnych drozdzy? ( albo ew. rodzynek ) ?
Mozesz sprobowac ale lepiej użyć kupnych a o rodzynach zapomnij.
Mhm, dzięki. To dziwne bo w necie dosyć często można znaleźć informacje o tym, że drożdże można zastąpić rodzynkami:| No ale nic to bo póki co winogron się nie doczekałem:(
Dlatego że dosyć często stosuje sie w necie metode kopiuj_i_wklej zamiast przeczytaj_i_sprawdź. :(
Cytat:Wysłane przez Chirurg
Mhm, dzięki. To dziwne bo w necie dosyć często można znaleźć informacje o tym, że drożdże można zastąpić rodzynkami:| No ale nic to bo póki co winogron się nie doczekałem:(

Bo takie brednie rozsiewają trzyzębne lumpy stojący pod nocnym, dzieci się nasłuchają i wypisują to w sieci, a tamci ostatnie wino robili 20 lat temu i było "dobre bo słodkie". Dziękuję, może innym razem. :ysz:
No i wszystko jasne :)
Cytat:Wysłane przez lolo

Bo takie brednie rozsiewają trzyzębne lumpy stojący pod nocnym,

Są i wersje jednozębne które używają tego ustatniego jako "otwieracza do butelek":diabelek:
Hmmm czy wobec tego jednostki dwuzębne są formą przejściową??:| :D:D
Jednostki dwuzębne - to teściowe. Jeden do otwierania piwe dla zięcia a drugi aby ją bolał.
Co nie oznacza, że teściowe nie rozsiewają bredni - zazwyczaj one przekręcają to co mówią jednostki trzyzębne - potem nagle zostaje im jeden. :)
:D Witam jako prawie całkiem nowy (na tym Forum)
Ciekawie temat sie kończy:D
Jest jeszcze jedna forma przejściowa dwuzębnych.
Jeden do rosołu, drugi do makaronu.
Czasem osobnik spod sklepu tzw. "Nos" miewa dwie szare komórki - w tym jedna na wypadek wojny :chytry: