Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Renkloda?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Trudno powiedzieć ile w renklodach ale na SM podano zawartość w śliwkach ogólnie 9,3% czyli w przybliżeniu w 10 kg śliwek ok kilograma cukru.
Odświeżę temat. Wino renklodowe o którym pisałem 2 lata temu ( gdy zakładałem ten temat ) dziś zostało zabutelkowane.
Trunku uzyskałem 13 litrów, kolor świetny, bursztynowy.Wino słodkie, 14 %.Smak, cóż - śliwkowy.
Naprawdę polecam wino z renklod, długo się klaruje ale końcowy efekt wart jest włożonego czasu;)
Ze wszystkim się zgodzę, ale na pewno nie z tym że długo się klaruje. ;) Pamiętać trzeba o pektopolu i zlewaniu i będzie OK z klarownością.
Trzymam kciuki za swoją renklodę......... mam jej 12-13 litrów......... mały dodatek wody spowodował, że jest zbyt kwaśne, dziś będe je dosładzał........ aromat tego wina jest na dzień dzisiejszy jest fajny, taki lekki, owocowy, przyjemny - czy po dwóch latach nadal się on utrzymuje?
(15-09-2010, 13:09)Castleman napisał(a): [ -> ]Ze wszystkim się zgodzę, ale na pewno nie z tym że długo się klaruje. ;) Pamiętać trzeba o pektopolu i zlewaniu i będzie OK z klarownością.
Muszę przyznać, że pektopol pomógł mi w klarowaniu.Dodany po roku istnienia wina pomógł wszystkim mętom spokojnie opaść na dno:)
Odświeżę temat, sporo naczytałem się o bezsensowności zrobienia winianki ze śliwki renklody. W 2017 roku podjąłem temat, załatwiłem ponad 2 wiadra tej śliwki, nastawiłem, 6 tygodni fermentacji, cukier celowałem na 18%. Kilogram cukru na start do każdego wiadra, 5 dolewek syropu co 10 dni. Winianka siarkowana po procesie fermentacji, do smaku dosłodziłem na 2 blg. I co...? Na początku winianka w smaku no taka sobie, więc po ponad półtorej roku i 4 zlaniach z nad osadu porozdawałem winiankę znajomym ale jedną damę 5l zostawiłem z rurką i korkiem w piwnicy. Ostatnio dokopałem się do swoich zapasów i z za wielkiego balonu wyłoniła się wspomniana dama. W rurki zawsze wlewam wódkę i jak ja nie mam czasau spojrzeć to mój tata ma przykaz co miesiąc sprawdzać rurki i dolewa ile trzeba. Powiem ze wywiązuje się z tego sumienie. Wracając do winianki, zabutelkowałem 6 butelek i chcę wszystkim powiedzieć, wyszła rewelacyjnie, potrzebuje czasu. Trzeba na nią poczekać kilka lat, zrobić zlać kilka razy i zapomnieć. Rewelacja :)
Ja planowałem swego czasu wino z śliwek węgierek, nawet chciałem dodać jakiś dodatek śliwki wędzonej żeby było ciekawsze ale całe to klarowanie odstraszyło mnie od tego pomysłu jak na razie  :kwasny: Zawsze problemem jest dostęp do naczyń w których winko mogło by dojrzewać no bo plastik odpada niestety.
Stron: 1 2