Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: na powierzchni przelanego winka - pomocy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
siemanero
wracam do Was po latach (no może miesiącach) i od razu mam taki problem. Ściągałem wczoraj z nad osadu winko (prawie 3 miesięczne malina + pożeczka) był to pierwszy obciąg. no i co dalej? Dzis zaglądam do gąsiorka a tam ?? szok zaczyna się robic jakaś taka dziwna skorupa taka lekko tłustawa. Winko juz nie pracuje, nie wiem czy to nie jest jakis syf, grzyb czy cuś. POMOCY - czy ktoś miał coś podobnego? - czy powiniennem zacząc panikować - czy poczekać na dalszy rozwój spraw??

pozdrawiam i czekam na odp.
n.
heh, skąd to znam, raz wstawiłam ryżowo-rodzynkowe, zlałam pierwszy raz, doprawiłam karmelem i po jakiś 2 miesiacach klarowania na powieszchni pojawiła się tłusta plama, mało tego w tej oleistej plamie pojawiły sie takie dziwne czarne prądki jakby pleśni!
winko niestety poszło do zlewu bo przestraszyły mnie te dziwności, i nawet smak był fatalny, kwaśny bardzo, zapachu nie miało.
a pewne mądre główki wyjaśniły mi że moje plamy oleiste pojawiły sie z nie sparzonych rodzynek, bo faktycznie nie parzyłam ich przed wrzuceniem do balonu.
ok, wszystko fajnie, tylko w moim nastawie nie było rodzyneczek..... a już tak się ładnie sklarowało :(
A może stosowałeś jakieś przyprawy. Niektóre zawierają w sobie tłuszcze, ja uzyskałem piękny tłuszczowy korzuszek po ugotowaniu zalewy cynamonowej:)
Ja pewnie spróbowałbym ściągnąć wino spod tej plamy ale tak aby nie zaciągnąć tego czegoś.