Witam! 5 tygodni temu nastawiłem pierwsze winko z aronii w/g prporcji: 12,5 kg aronii (otrzymałem 8 l. soku), 6,2 kg cukru (dodany w 2 porcjach: 4,2 na początku , po tygodniu pozostałe 2 kg ), 16 l wody (zalewałem wrzątkiem 2 razy wytłoczyny), matka drożdżowa bordeaux, pozywkę. Teraz bulka średnio co 40 sekund. Tydzień temu mierzyłem blg i wyszło 11, dzisiaj jest już tylko 5 . Kiedy zlewac pierwszy raz? Jedni mówią że aronia musi pracowa około 3 miesięcy, inni że można już zlewac. Czytałem też ze najlepiej zlewac pierwszy raz kiedy blg = 0. Celuję na półwytrawne.Czy to możliwe że mam w tej chwili 15 %? Bedę wdzięczny za pomoc doświadczonych winiarzy
Według mnie powinieneś zlać gdy zawartość cukru zbliży się jak najbliżej zera.
Ale pewnie zera nie osiągnie no bo wskazania cukromierza zakłucone są niecukrami zawartymi w nastawie.
Cytat:Wysłane przez Bosufesa
Kiedy zlewac pierwszy raz?
Gdy zaw. alkoholu będzie taka jaką sobie zaplanowałeś.
tk111 - bywają nawet minusowe wskazania cukromierza pod koniec fermentacji

Akurat dziś sprawdzałem moje z winogron, ma -2 jeszcze pracuje i jest półsłodkie.
Wojtek
W tym momencie legło w gruzach moje przekonanie że dzięki forum posiadam choć minimalną wiedzę na temat win. czy to możliwe -2blg i wino półsłodkie. Według lektur które przewertowałem to raczej powinno być wytrawne. Czy jest coś co jeszcze powinienem wiedzieć w tematyce stosunku blg do smaku?
Poprawka na akohol

To wino ma około 16%.
Wojtek
Czyli tak naprawdę tabela którą sie posługuję a została ona załączona do winomierza ,,Biowinu" nadaje się do kubła, bo przecierz trudno znależć wino bezalkoholowe a według niej wina półsłodkie zaczynają się od 5blg.
Tak się złożyło że robię swoje pierwsze wino aroniowo - winogronowe chciałbym aby było półsłodkie więc to o czym piszesz to dla mnie cenna wskazówka.
Szczegółowy opis mojego wina zamieszczony w temacie ,,Wino z aronii"
Zawsze możesz skosztować.

W moim winku z suszu dodałem za dużo kwasku cytrynowego i przy pomiarze (zanim jeszcze dodałem drożdży) okazało się, że połowy cukru już niema - co oczywiście było nieprawdą.
Jednym słowem podstawa to porządne wyliczenia przy przygotowaniu nastawu.
A pózniej pozostają tylko kupki smakowe

Kubki smakowe to nadoskonalszy przyrząd! Dzieki nim dziele wina na dobre i niedobre

Wojtek