Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: jak dosladzac wino rodzynkami?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
hey, witam po wakacyjnej przerwie :)
w Anglii serce mi sie krajalo jak widzialem te niesamowite ilosci czernic ( w innych polskich dialektach zwanych: jezynami, a nawet ostrezynami :)

no ale wrocmy do mojego ryzowego,

juz pare razy spotkalem sie na forum z maceracja rodzynek, ale czy ktos moglby mi wskazac praktycznie ile rodzynek na dosladzanie wina, rocznego, wytrawnego jak diabli, a chcielibysmy polslodki wermucik

pozdrawiam wszystkich i z gory dziekuje za pomoc
Cześć :helo:

Musisz wziąć pod uwage ile cukru zawierają rodzynki; na forum ktos podawał bodajże 70% (nie jestem pewny, musiałbys poszukać). Na półsłodkie to jakies 45-65g cukru/L. Czyli do ok. 90g rodzynkek/L.

Pozdrowiena
arek
ja tutuaj gdzies na forum wyczytalem (moze nawet witek to pisal - nie daje glowy uciac) ze w 100g rodzynek jest 50g cukru i do tego zawsze sie stosuje.

Skrzych

Sprawa jest, jak zwykle w naszym hobby ;) , niejednoznaczna.
Dane producentów zawarte na opakowaniach rodzynek wskazują jednoznacznie na zawartość węglowodanów na poziomie 70% (+-5%)
Pytanie:
Primo: jaka ilość tych węglowodanów to cukry przyswajalne?
Drugie primo: ile tych cukrów zostanie spożytkowana w trakcie fermentacji a ile w trakcie maceracji.
O ile w przypadku fermentacji np. ryżowca można przyjąc, że po 6-cio tygodniowym pobycie rodzynek w tak agresywnym srodowisku jakim jest fermentujący nastaw z rodzynkowych cukrów nie pozostanie praktycznie nic, to w przypadku maceracji sprawa nie jest juz tak jednoznaczna. W dodatku stosowanie maceracji rodzynek dla samego doslodzenia... cokolwiek małostkowe, wszak prócz cukrów wypłukujemy z nich szereg innych substancji cennych w końcowym bukiecie wina.
Krakowskim targiem uważam, że rozsądnym wyjściem jest macerowanie rodzynek w ilości 30-50g/l nastawu i ew. późniejsze dosłodzenie cukrem.