Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Gruszniak?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Popełnilem trójniak gruszkowy na wielokwiatowym, niesycony.
Czy macie jakieś doswiadczenia z takim miodowinem?
Ile trzeba kwasku dać? Ja dodalem ~0,5g/l.
Nastaw pracuje i pachnie wspaniale:spoko: ale czy będzie tak w przyszłosci?
Czytałem na forum, ze wino z gruszek ma mdły smak:pytajnik:

Skrzych

Chyba raczej Gruszeczniak lub Gruszniak

Krzysztof
Cytat:Wysłane przez skyhook
Czytałem na forum, ze wino z gruszek ma mdły smak:pytajnik:
Tak, gdy ma za mało kwasów!

arek
Noto dodam jeszcze kwasku ale jeszcze nie teraz chyba! Mam "burzliwą" fermentację i jeszcze niesposób cokolwiek okreslicna temat smaku.
Popełniłem taki eksperyment z gruszniakiem syconym+przyprawy, ale nie dałem ani grama kwasku tylko sok z jednej cytryny i z jednej pomarańczy na 5L nastaw.
Wyszedł(jeszcze bulka)całkiem kwaskowy może nawet za bardzo, ale mi osobiście takie "wytrawniejsze" bardziej odpowiadają.
Z tego co gdzieś na forum przeczytałem to sok z jednej cytryny to około 3-4g kwasku, więc można w przybliżeniu przyjąć, że dałem około 6-8g na 5L = 1,2-1,6g/1L.
Pozdrawiam
skyhook ile dałeś soku 10 czy 20% nastawu i najważniejsze jak pozyskałeś sok. Osobiście zastanawiam się nad popełnieniem takiego Gruszniaka po nowym roku ( jak się gąsiorek zwolni). Dlatego teraz zbieram informacje i nie jestem pewien czy gruszki lepiej przepuścić przez sokowirówkę czy przefermentować w miazdze ( osobiście przychylam się bardziej do przepuszczenia w sokowirówce tak jak to zrobiłem z jabłecznikiem).:niewiem:
Z sokowirówką dałbym sobie na twoim miejscu spokój.Rozdrobnij gruszki np. w malakserze,dodaj piro i pektopol (koniecznie!),a po dobie lub dwóch odcedź owoce przez tetrę.U mnie wydajność taką metodą wyniosła 60%.Nie bawiłem się w wykrawanie gniazd nasiennych.Moim zdaniem szkoda roboty,a nie wpływa to na smak.
Dzięki - tak zrobię z jednym wyjątkiem - pozbędę się gniazd nasiennych i pestek ( jakoś nie mam przekonania do pestek).:tancze:
Gruszki obrałem, wykroiłem gniazda, poszatkowałem na szatkownicy do kapusty i pektopolem na 12h w temp 21*C. Potem wycinąłem sok przez tetrę (duzo dały soku bo zimowa odmiana, którą dysponuję ma jego dużo). I jeszcze raz przecedziłem. Mój dodatek soku do nastawu wynosił 22%. A kwasek tak jak pisałem ale chyba dodam go jeszcze.
A co z klarowaniem gruszkowgo? Ma ktoś doswiadczenie jak się klaruje?
Moje gruszkowe (z dodatkiem aronii) jest po pierwszym zlaniu i bardzo ładnie się klaruje.Myślę,że to zasługa pektopolu.
Moje również. Nastawione w maju, jest po drugim zlaniu prawie klarowne. 10 litrów soku gruszkowego kupiłem w tłoczni Maurera (40 zł). Ciekawe czy przy tłoczeniu czegoś dodają. No tak tylko mój miodek syciłem.
Hehehe zamordowałem mojego gruszczniaka termouszlachetnianiem:placze::placze::placze::placze:
Ale juz odpalam restarcik i drozdzaki szaleją:tancze: Z braku bayanusow robie to na zamoyskich. Ale uwazam, ze spokojniutko ruszą.
Te Wasze miodki pewnie już wypite? :D Czy warto to popełnic? Czy lepiej żebym na jabłkach sie skupił?
pozdrawiam