Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Komórki zabijają pszczoły?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
WP opisuje syndrom CCD
Ja mam komórkę w pasiece, ale drewnianą, pszczołom nie szkodzi. :D

Paweł
Cos w tym jest, bo zaobserwowano spadek populacji pszczol ( choc nie tak drastyczny, jak podaje artykul), ale czy przyczyna sa telefony komorkowe, tego na pewno nie wiadomo. Wiele juz bylo badan tzw. naukowych, ktore okazaly sie bledne i niesprawdzone. Jak rowniez bledne sa badania "wskazujace". ze promienie cellular powoduja raka mozgu. Pozywiom - uwidim. Ale jesli to sie sprawdzi, to bedzie prawdziwe zagrozenie dla ludzkosci, znacznie gorsze niz global warming.
Bo na tle tempa ewolucji i telefony komórkowe i nawet w ogóle wykorzystanie fal radiowych to krótkotrwała zmiana warunków środowiskowych. Więc pomijając nawet fakt, że badania są zwykle przez kogoś sponsorowane, a wyniki interpretowane na ogół przez nie znających się na rzeczy dziennikarzy, to i tak o istotnych skutkach dowiemy się na pewno dopiero po dłuższym czasie. Jeśli jeszcze ktoś tu będzie, znaczy się ;)
Jakże ja mam już dość wszelkiego pseudonaukowego bredzenia. Efekt cieplarniany - z jednej strony katastrofa ogólnoświatowa, z drugiej - wzrost średniej temperatury rocznej o pół stopnia w ciągu stu lat. Najfajniejsze są jednocześnie publikowane artykuły które strasza - jedne - globalnym ociepleniem, drugie - epoką lodowcową. Tu znowy afrykańskie pszczoły zabójcy, tam populacja pszczół zmalała o 70% z powodu telefonów komórkowych. Klęska światowa spowodowana ptasią grypą, albo BSA - 100 ofiar śmiertelnych w ciągu pięciu lat na świecie i, jednocześnie, 30-40 codziennych ofiar wypadków drogowych w jednym średniej wielkości kraju.
Dziennikaerz to stworzenie, które karmi wyłącznie sensacją. Czytelnik się nią żywi. Komu chciało by się czytać o globalnym ociepleniu, czy ochłodzeniu, którego efekty da się zaobserwować za 10 000 lat...
Obserwując szkolną młodzież dochodzę do wniosku że komóry mogą "zabijać" komórki mozgowe. To jedne z lepszych odmóżdzaczy. Gdyby pszczoły miały telefony to mozliwe ze przestały by robic miod i nowe pszczoły :rotfl:
Cytat:Wysłane przez Maciej
Jakże ja mam już dość wszelkiego pseudonaukowego bredzenia. Efekt cieplarniany - z jednej strony katastrofa ogólnoświatowa, z drugiej - wzrost średniej temperatury rocznej o pół stopnia w ciągu stu lat. Najfajniejsze są jednocześnie publikowane artykuły które strasza - jedne - globalnym ociepleniem, drugie - epoką lodowcową. Tu znowy afrykańskie pszczoły zabójcy, tam populacja pszczół zmalała o 70% z powodu telefonów komórkowych. Klęska światowa spowodowana ptasią grypą, albo BSA - 100 ofiar śmiertelnych w ciągu pięciu lat na świecie i, jednocześnie, 30-40 codziennych ofiar wypadków drogowych w jednym średniej wielkości kraju.
Dziennikaerz to stworzenie, które karmi wyłącznie sensacją. Czytelnik się nią żywi. Komu chciało by się czytać o globalnym ociepleniu, czy ochłodzeniu, którego efekty da się zaobserwować za 10 000 lat...

To jest wlasnie moj punkt widzenia. Ktos probuje na sile ludzkosc przestraszyc. Nazywa sie to ekoterroryzm. Wszystkim zainteresowanym polecam wspaniala ksiazke Michaela Crichtona- "State of Fear". Tlumaczy on w niej ( w oparciu o bardzo solidne i rzeczowe materialy) mechanizmy sterowania opinia publiczna na temat pseudozagrozen ekologicznych i kto za tym stoi. Polskie tlumaczenie tytulu ("Panstwo Strachu") jest bardzo niefortunne i zbyt doslowne, bo chodzi tu o cos innego ( juz raczej -psychoza strachu).
Cytat:Wysłane przez Pigwa
To jest wlasnie moj punkt widzenia. Ktos probuje na sile ludzkosc przestraszyc [...] ( juz raczej -psychoza strachu).
Jakos pachnie mi to Spiskowa Teoria Dziejow...
No ale z drugiej strony jak sobie przypomne ze u Ciebie w hameryckim kraju działa ogłupianie groźbą terrorystow. Wiadomo ze najlepsze jazmo to takie co sobie obywatel sam nałoży (ze strachu) i poprosi i jeszcze.
Raczej autor artukułu dostał rachunek za sexpogawędki to sfrustrowany wymyśla brednie by sobie ulżyć.. jak niema co pisac to starają sie nam wmawiać że woda która pijemy z kranu jest radioaktywna a ta z butelki jest zdrowotna.. takie czasy że pismaki moga smarowac co chca i powoływac sie na "niezależne " żródła..
EDIT:

przypomniało mi sie -totalne zaprzeczenie tej teorii !
znajomy wywozi co roku ule do lasu pod stacje radarowe -co rok od 20 lat jak nielepiej.. zarówno moce jak i częstotliwości są wielokrotnie wieksze od tych na stacjach przekaźnikowych sieci gsm . Jakoś nic nie zdycha a z uli tam zawsze aż cieknie - czyżby mutanty były?
Próby interpretacji wyników naukowych przez róznych gryzipiórków często przyprawiają mnie o ból głowy i brzucha ze śmiechu zmieszanego ze złoscią. Jakiś facet mierzy przez 20 lat lodowiec po czym pisze artykol o jego "cofaniu się". W podsumowaniu pisze ze zjawisko to moze miec zwiazek z podwyszoną srednią roczną temperaturą. Pismak w gazecie pisze "czy grozi nam biblijny potop?" GRRRRRR:glowa_w_mur:
Hmmm wiadomo o typowych nadużyciach pismaków i ekoterrorystów, ale niektóre rzeczy są prawdziwe np. wyginięcie kilku gatunków, zmiana pogody i klimatu w Polsce, więcej niż zwykle huraganów, tornad, cyklonów itp. Więc nie bagatelizujmy tak do końca wszystkiego. Te pół stopnia to chyba na pół roku/rok temperatura rośnie a nie na 100 lat....
Oczywiście, że z faktami nikt dyskutować nie zamierza. Ale w nauce pewne rzeczy są oczywiste dopiero po pewnym czasie, pismaki natomiast potrzebują sensacji na już. W artykulach naukowych stosuje sie formę "możliwe jest", "prawdopodobnie", "można uznać". W gazetach: naukowcy ostrzegają przed...SARS, global worming, komóry....
Mozliwe ze komorki mają wpływ na pszczoły. rzecz warta zbadania dokładnego. Na to trzeba miec kase a najlepiej ją zdobyć rozdmuchując sensację wartą tyle co szczepionka na grypę :nie_powiem:
Cytat:Wysłane przez Kko666
Te pół stopnia to chyba na pół roku/rok temperatura rośnie a nie na 100 lat....

Nie ma pomylki. Pol stopnia na 100 lat ( w skali calego globu) - takie sa prawdziwe badania naukowe ( niesponsorowane). Oczywiscie sa rejony Ziemi, gdzie roznice sa wieksze, jak rowniez mniejsze. Jest ogromna grupa ludzi, ktorzy placa ciezkie miliony na tzw. badania, gdzie za wynik z gory zaplacono i wiadomo jaki ma byc. Co nimi kieruje, nikt nie bardzo wie. W kazdym razie generalnie chodzi o wywolanie powszechnego strachu, co podchwytuja pismaki, bo dla nich to sensacja i , co za tym idzie, duze pieniadze. Przestraszonym czlowiekiem latwiej sterowac ( juz komunisci do tego doszli). W kazdym razie naprawde radze przeczytac te ksiazke Crichtona.
Panowie, wierutna bzdura, czyli tak zwana kaczka dziennikarska. Pszczoły badane z pasiek w US mialy b. oslabiony system immunitarny. W gre nie wchodzi zaden pasozyt ani rabunek. Nie ma mowy o zuczku amerykanskim, najprawdopodobniej jest to konsekwencja oslabienia organizmu i odpornosci. poki co badania w toku. Polecam http://www.beekeeping.com
W Polsce krotka notatke w formie komunikatu zamiescil marcowy numer Pasieki

pozdr
Pawel
Spiegel on-line w tym temacie...
Cytat:Wysłane przez Maciej
Jakże ja mam już dość wszelkiego pseudonaukowego bredzenia. Efekt cieplarniany - z jednej strony katastrofa ogólnoświatowa, z drugiej - wzrost średniej temperatury rocznej o pół stopnia w ciągu stu lat. Najfajniejsze są jednocześnie publikowane artykuły które strasza - jedne - globalnym ociepleniem, drugie - epoką lodowcową. Tu znowy afrykańskie pszczoły zabójcy, tam populacja pszczół zmalała o 70% z powodu telefonów komórkowych. Klęska światowa spowodowana ptasią grypą, albo BSA - 100 ofiar śmiertelnych w ciągu pięciu lat na świecie i, jednocześnie, 30-40 codziennych ofiar wypadków drogowych w jednym średniej wielkości kraju.
Dziennikaerz to stworzenie, które karmi wyłącznie sensacją. Czytelnik się nią żywi. Komu chciało by się czytać o globalnym ociepleniu, czy ochłodzeniu, którego efekty da się zaobserwować za 10 000 lat...

Zgadzam się z Maciejem w całej rozciągłości.
A także z Pigwą.( pisaliśmy o tym obaj..)
Ekoterroryzm istnieje i ma się dobrze - dziennikarze zaś kasę.
Pozdrawiam.
Oczywiście Gandalf nie mozesz zaprzeczac, że sporo naknociliśmy na tym naszym światku. Posuliśmy nieomal wszystko za co sie złapaliśmy :ysz:
A wszystkie te strrraszne wiadomości o BSE czy innym SARSie pojawiające się na pięc minut na onecie są warte dokładnie tyle - 5 minut. :D Dziennikarze zaś (bez obrazy jesli są tacy na forum) nawet tyle warci nie są.
Witam. @robkiz:
c.b.d.d - Co było Do Dowiedzenia - Masz rację.
"Państwo Strachu" M.Crichtona - czytałem i sprawdzałem w NET - cie.
Zgadza się wszystko.
Pozdrawiam serdecznie.
Ponieważ nie byłem pewien tych 0,5 C na 100 lat, o których pisałem wyżej (napisałem raczej jako przykład, nie twarde dane), zadałem sobie troszkę trudu na poszukiwania. Znalazłem, a owszem - dane z badań bezpośrednich (pomiar temperatury) za ostatnie 140 lat i wyniki z badań pośrednich (na podstawie grubości słojów drewna, pokrywy lodowej itd.) - z 1000 lat.
A na dodatek prognozy, również naukowe, wcale nie mówią wyłącznie o globalnym ociepleniu. Poniżej dane z pomiarów temperatury na Grenlandii i Antarktydzie + prognoza na kolejne 500 lat (skala x 10).
Pobieżna ocena wykresu: w 750 r n.e. było o wiele cieplej niż dziś.
I być może Wikingowie mieszkali na północy dzisiejszego USA, lub w Kanadzie.
Pozdrawiam.
Edit: W roku ok 986 Eryk Rudy nazwał Grenlandię "Zielony Ląd",
A jego syn - Leif Ericsson znalazł na amerykańskim wybrzeżu...
.. winogrona, teren zaś nazwał :"Vinland" - "Ziemia Winorośli"..
Dane z:"Kompendium - wynalazcy, odkrywcy,naukowcy"...
Tytuł oryginału : Discovery, ISBN 83-86822-86-4; Wa-wa,2004.
Jeszcze o CCD. Tym razem w Polityce.
cyt: "...Otóż pszczoła miodna nie należy do rodowitej fauny amerykańskiej. Jest gatunkiem sprowadzonym... " a no wlasnie psuja psuja a potem sie dziwia. nic nie dziala tak prosto jak ludzki sposob rozumienia swiata. Wygladam przez okno i wcale sie pszczolom nie dziwie...
Kurna! Wreszcie wiadomo w czym rzecz! Także i pszczoły są już uzależnione od komórek :D - link
Smiszne, wicie - uaaaaa. Ale wracajac do tematu - istnieja powazne podejrzenia, ze wymieranie pszczol w USA ma cos wspolnego z "pasza", ktora sie je dokarmia (zreszta chinskiej produkcji). Zawiera bodajze melamine ( chyba ze cos przekrecilem).
Stron: 1 2