Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Dzika róża + aronia = ???
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
witam wszystkich,

zabieram się do robienia wina, tak jak w temacie. Mam ok 0,6kg DR i 1kg aronii oraz wolny gąsior 5l. Chciałbym poeksperymentować i zrobić z tego coś pożytecznego i zdrowego. W związku z tym, mam kilka pytań i jeśli ktoś z Was robił takie winko to proszę o odp.

1. W jakich proporcjach połączyć owoce?
2. Domyślam się, że winko wyjdzie cierpkie bardzo, co można zrobić, aby troszkę polepszyć smak? Podobna aronia sama zostawia nawet nalot na zombach.
3. Fermentować w miazdze czy bezpośrednio do balonka?
4. Jak to smakuje ??????
5. Czy bayanusy mogą być?

Dziękuję za zainteresowanie i czekam na podpowiedzi...
Jeżeli chcesz uzyskać mocne wino to bayanusy mogą być. Fermentacja w miazdze jak najbardziej. Dodaj jeszcze trochę rodzynek (np. 250g - 500g). Jak smakuje przekonasz się jak zrobisz wino. Polecam taki eksperyment na wino deserowe.
1. W jakich proporcjach połączyć owoce?
---ja bym dał na te 0,6kg DR np. 0,1 albo 0,05kg aronii

2. Domyślam się, że winko wyjdzie cierpkie bardzo, co można zrobić, aby troszkę polepszyć smak?
---zamrozić aronie

3. Fermentować w miazdze czy bezpośrednio do balonka?
---chcesz wyciskac sok z MD? :chytry: ;) Fermentuj w miazdze.

4. Jak to smakuje ??????
---zależy jak będziesz robił, może być słodkie, wytrawne, mocne, słabe... itd. itp.

5. Czy bayanusy mogą być?
---mogą ale nie muszą. Jeżeli np. masz problemy z robieniem MD użyj aktywnych.

arek
hmm a ja pomyślałem tak:

ponieważ mam mało owoców (0,5kg DR + 0,1Aroni) to trochę mało na 5l balon napiszę co wymyśliłem:

1. aronie już zamroziłem (chociaż one teraz były zbierane, więc i tak są po przymrozkach).
2. DR i aronię (0,5kg DR + 1kg aronii) rozgniotę i doleję ok 1l wody a następnie zagotuje (nie mam czym tego odkazić, a aronie długo na krzakach wisiały). Poczekam aż ostygnie.
3. wleje to do balona i zaleję syropkiem (po odpowiednich obliczeniach)
4. dodam bayanusy (po 2-3 tyg bayanusy powinny zjeść cały cukier);
5. po fermentacji wyleje wszystko i przecisnę przez płótno, wleję do balona i poczekam aż zacznie osad się wytrącać.
6. potem bedę czekać, czekać i czekać...

Czy myślicie, że mogę tak zrobić? Nie mam za dużo doświadczenia i dopiero raczkuję. Wydaje mi się, że takie aroniowo-dzikoróze może być całkiem smaczne.

/kguser -> co mam rozumieć przez wino deserowe?

i pytanie, za które mogę być zlinczowany, bo pewnie już jest na forum, ale szukam i szukam...

mianowicie:
jak ewentualnie przefermentować to w miazdze, skoro nie mam żadnego wiaderka fermentacyjnego i innych takich dziwnych rzeczy?

pozdr
dopóki nie sprawisz sobie fermentatora możesz spokojnie używać zwykłego plastikowego kubełka dopuszczonego do kontaktu z żywnością, okrywając go czystą ściereczką i obwiązując sznurkiem.
Kubełek, ścierka i sznurek to chyba nie są żadne dziwne rzeczy? :podstep:
oki dzieki za odp Megana, tak też zrobię (np takie wiaderko od śledzi ze sklepu podejrzewam, że nada się po 100-krotnym umyciu doskonale)!
jak nie ma smrodku, to na pewno się nada... pochwal się jak idzie eksperyment bo sam jestem ciekaw :).
rafple: eksperyment jak na razie w fazie planowania, popatrz na godziny postów he he ;) widze niektózy tak niecierpliwi jak ja, albo i bardziej nawet se se se...

jeszcze tylko zapytam: skoro nie mam piro, to zagotować, żeby wszystkie żyjątka wymordować (w sensie pleśni, dzikich drożdży i innych robali)?
Możesz krótko zagotować a po ostudzeniu postępowac tak jak pisałeś.
Wino deserowe to wino słodkie i mocne, podawane po posiłkach do deserów (ciasta). Proponuje takie wino ze wzgledu na proporcjonalnie dużą zawartość aronii. Aronie warto wstępnie przemrozić tak jak proponował moonjava. Ja, zwoleniik rodzynek, nadal proponuje dodatek rodzynek do nastawu.
witam, napiszę com narobił, jeśli ktoś ma jakieś pomysły albo coś nagmatwałem to proszę o rade ;)

więc tak: DR (0,5kg) i Aronię (1kg - piszę z dużej litery, żeby o tą DR zazdrosne nie były) rozbebłałem w misce, następnie dolałem 1l wody i wlałęm wszystko do 5l damy. Dodałem drożdżaki (bayanusy). Owoców nie gotowałem, ponieważ wyczytałem, że w ten sposób zabije wszystkie witaminki itd...

1. rozumiem, że mam czekać aż trochę przefermentuje ta papka (trzeba przyznac, że ma baaardzo łądny kolorek), potem odsączyć od części stałych i normalnie do balona z cukrem itd?

2. co jedzą drożdże w tym czasie? Wiem, że w owocach cukier jest, ale bayanusy to się tym nie najedzą chyba, prawda? Nie padną czasami z głodu?

3. Ile to ma tak stać? Temp u mnie w pokoju 18-20 stopni, więcej się nie da (stara kamienica + sami studenci ;) ).

4. Ile mogło byc cukru w tych owocach, i czy dodać go do obliczeń do nastawu?

Dzięki i pozdrawiam.
PS dziwnie pachnie ta mieszanka ;(
1 - tak, choć nie wiem ile taka aronia powinna fermentowac w miazdze, natomiast DR trzymam 5 tygodni.
2 - co prawda drożdże z głodu nie padają, ale mogłeś od razu część cukru dać, pewnie łatwiej by było im ruszyć. Zaopatrz się w cukromierz, bo wróżenie z fusów jest pasjonujące, ale zwodnicze.
3 - patrz pkt 1
4 - tak, cukier z owoców dodaje sie do obliczeń. I dlatego dobrze mieć cukromierz, tak? :chytry:
hmm cukromierz to ja mam, tylko że jak powiedziałem zrobiła się z tego papka i bardzo trudno zmierzyć zawartość cukru w tak gęstej cieczy. Nałożyć korek i rurkę, czy może to sobie stać przykryte płótnem? CY
spróbuj trochę odcedzić plastikowym sitkiem...
co do korka to na tym etapie wszystko jedno...
więc tak: owoców było razem 1,5kg. Do tego dolałem 1l wody. Blg z soku wyciśniętego po jednej nocy (z drożdżami) wynosił 5blg. Co teraz z tym?
ja bym dorzuciła syropu cukrowego, tak, by blg wyniósł między 15 a 20 blg. Nie pytaj ile konkretnie cukru, bo z liczenia jestem cienka. Na oko rozpuściłabym 1 kg w litrze.
u nie z liczeniem nie tak zle (matme studiuję) ale i tak jutro chyba będę wyciskał sok z tego i normalnie do balona. Wtedy poslodze itd itd Dzieki.
Witam, tak się tylko pochwalę, że nastaw już stoi i pracuje ładnie. Bąbelki podchodzą do góry z taką siłą, że aż robią małą fontannę nad powierzchnią winka. Do róży i aronii dodałem jeszcze ok 1kg róży, udało mi się zebrać niedawno. Tak więc jest 1,5kg róży i 1kg aronii. W balonie 5l wydaje mi się, że będzie w sam raz. Pachnie to ładnie a i sok smakował całkiem całkiem. Teraz tylko czekać i czekać ...

Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za pomoc ;)
kilka dni temu zlałem dokonałem pierwszego obciągu, ponieważ blg wynosił ok -2blg bez poprawek od ok tygodnia (ach te bayanusy). Wino jest baaardzo mocne! Jak na razie smakuje niewyraźnie i mało subtelnie, ale poczekamy, zobaczymy, teraz od czasu do czasu bulknie nieśmiało ... a tak ładnie pracowało ;)
Przyszedł czas pochwalić się winem ;) gdyby ktoś z Was miał DR i odrobinę aroni, nie wahać się! Nastawiać, nastawiać i jeszcze raz nastawiać. Wino jest pyszniutkie. Aronie nadają charakterystyczny smak i cierpkość w ustach, natomiast co do walorów DR chyba nikogo przekonywać nie muszę ... Moje zrobiłem pół-wytrawne, mi odpowiada, chociaż wiem, że takie wino z reguły robi się połsłodkie lub słodkie nawet.

Już się nie mogę doczekać, kiedy w przyszłym roku DR na krzakach zawita...
pozdr
no jak ktoś lubi tę słynną cierpkość aronii to jasne ;)
Cieszę się, że jesteś zadowolony, bo w końcu o to w całej tej zabawie chodzi :)
Aronia wywołuje emocje (różnoimienne) tak silnie jak najnowsza poprawka do konstytucji ;)
Ja tam lubie ale tylko na słodko.
A pomysł DR + aronia bardzo mnie sie podoba ale to dopiero pomysł na przyszłą jesień i to późną na dodatek.
wino z dzikiej róży fermentuje się wg przepisów w miazdze - aż do ustania fermentacji , pozniej je się zlewa ( rozumiem , że róży po zlaniu się nie wyciska) ; jeśli fermentujemy to razem z aronią , to czy też to zlewamy - wylewamy bez wyciskania miazgi - w aronii po fermentacji jest sporo soku.??
Osobiście zaryzykowałabym drugi nastaw z obu owoców.
pierwszy raz robię wino z dzikiej róży ( nie licząc jednego razu z 10 lat temu na dr piekarskich) , więc nie będę robił drugiego nastawu.wolę sprawdzić pierw , co mi z tego wyjdzie:)