Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Wino śliwkowe - pracuje od 1,5 roku
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam,
Winko śliwkowe nastawiłem we wrześniu 2005 r. Pracuje więc już prawie 1,5 roku.

Było oczywiście kilka razy zlewane. Wciąż nie jest klarowne i ma smak starych drożdży :-(. Ale co najdziwniejsze jeszcze "pyka" - raz na godzinę!!!

Czy to jest normalne dla śliwkowego?
Czy potraktować winko klarowinem?
Czy może najpierw siarką?
A co to za pykanie raz na godzinę .
Tak to może do usranej śmierci chodzić .
Zasiarkuj i potraktuj pektopolem . Klarowin sobie daruj.
"pyka" raz na godzinę
---a blg spada?

Czy to jest normalne dla śliwkowego?
---zależy jakie ma parametry ale generalnie nie jest to normalne dla żadnego wina.

Czy potraktować winko klarowinem?
---nie

Czy może najpierw siarką?
---tak, pirosiarczynem.


arek
zlałem raz jak juz pykało:) potem sie klaorwało aż do momentu gdy zrobiła sie piana na górze i sie zaczeła kręcic, włożyłem rurke i pyka, ale tak raz na 1min. Poczekałem miesiąc, zlałem i dodałem piro, fermentacja ustała, no i po ok 2 tygodniach znowu piana i bulgocze. blg nie mierzyłem bo jescze nie mam takiego sprzętu.

tak sie zastanawiam co dlaej poczyniać z winem, niech sobie pracuje?

czy znowu piro?
a jakich drozdzy uzyłeś?? ja bym dodał piro jeszcze raz, chociaż najpierwsze zakupil bym za 11 "sprzęt" do mierzenia poziomu cukru w nastawie