Zliczanie babelkow w tradycyjnej rurce fermentacyjnej nie daje miarodajnych rezultatow bo tak jak zauwazyl kguser a nastepnie sawer ilosc bulkow zalezy od stopnia wypelnienia balonu. Jednak mozna by to wyeliminowac zawsze nalewajac tyle samo wina, jednak przy burzliwej fermentacji moze okazac sie bardzo trudne. Dodatkowo zjawisko serii bulkniec przy intensywnej fermentacji dyskwalifikuje wszelkie fotokomorki i liczniki kolejnych bulkniec.
Dlatego chcialbym zaproponowac moj autorski bulkomierz do zliczania tzn "duzych" bulkow

dlatego robocza nazwa to:
BIGOBULKOMIERZ
Schemat budowy :
Legenda:
1 balon z winem
2 uszczelnienie
3 standardowy korek do balonu
4 standardowa rurka fermentacyjna
5 membrana umożliwiająca wymianę gazową ("sitko")
6 strefa hamowania - obszar przewężony
7 korek "pocisk"
8 strefa zintensyfikowanej wymiany gazowej ("reset")
9 styki układu zliczania
10 układ zliczania
11 "lufa"
A teraz kilka slow na temat zasady dzialania. Jak widac w urządzeniu zastosowano rowniez tradycyjna rurke i korek (3) i (4) w celu izolacji balonu przed dostepem powietrza. Gdy fermentujace wino wydzieli odpowiednia ilosc dwutlenku wegla, podnosi sie cisnienie w komorze dookola (5). Gdy jest wystarczajaco wysokie powoduje znany wszystkim i niezbyt lubiany "wystral" korka. Jednak tym razem jest on calkowicie bezpieczny i nie powoduje utraty naszego wina. Korek "pocisk" (7) zbudowany jest z teflonu (7.1) dla zminimalizowania tarcia, jak rownież z warstwy stykowej (7.2) wykonanej np z miedzi. Wystrzelony korek unosi sie lufa przelatujac na wysokosci (9) powoduje zwarcie stykow ukladu zliczania. W momencie gdy "pocisk" jest uniesiony , nastepuje wyrownianie cisnienia w komorze z atmosferycznym przez strefe zintensyfikowanej wymiany gazowej (8). Powinna byc ona wykonana z tworzywa przepuszczalnego jednak uniemozliwajacego przedostawanie sie muszek owocowek.
Jako ze korek wystrzeliwany jest samoistnie, zawsze unosi sie na taka sama wysokosc, a potem z takim samym przyspieszeniem "wbija sie w obszar przewężony (6). I znow czeka na odpowiedni wzrost cisnienia.
Jeszcze kilka uwag:
Ze wzgledu na "widowiskowosc" zjawiska nalezy zastosowac szczegolne srodki bezpieczenstwa. Przede wszystkim cala "lufa" (11) powinna byc zalozona stabilnie umocniona i odpowiednio uszczelniona (2).
Nalezy rowniez pamietac ze impulsy ktore wchodza do ukladu zliczania nalezy podzielic przez 2, poniewaz korek zwiera styki przy unoszeniu i ponownie przy opadaniu.
Lufa (11) Powinna byc odpowiednio wysoka aby nasz korek z niej nie wypadl.
Poza widowiskowoscia na obserwatorow mozemy rowniez zapewnic muszkom duza doze wrazen. Gdyz gdy tylko znajda sie w lufie, zagwaratujemy im "cudowna przejazdzke"
Moznaby rowniez zbudowac wersje brutalna i najprawdopodobniej bardziej przydatna, tzn z gory umiescic jakas zatyczke, o ktora korek (7) uderzalby i miażdżył muszki znajdujace sie w lufie. Jednak wtedy nalezy jeszcze uwzglednic energie oddawana przy uderzeniu.
Calosc ukladu wymaga skomplikowanych obliczen i kalibracji (wysokosci lufy, predkosci korka, przeliczen dwutlenku wegla z jednego wystrzalu na alkohol np na podstawie obliczen Wikingusa). Dlatego przedstawiam wersje czysto teoretyczna.
EDIT by marG: Na wszelki wypadek dołączam schemat poniżej