Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: KONKURS "BULKOMIERZ" - WYNIKI !!!
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Witajcie, zachęcam do uczestnictwa w nowym KONKURSIE.

Zasady KONKURSU:


Wymyślić zasadę działania/opis techniczny/ teorię naukową odnośnie urządzenia zwanego „BULKOMIERZEM” ,które to urządzenie ma za pomocą pomiaru/obserwacji/lub co tam jeszcze wymyślicie ;), bulkajacych w rurce baniek cieczy obliczyć/wskazać/oznaczyć zawartość % alkoholu w winie.


Oczywiście wiadomym jest że wskazanie dotyczy wina zawartego w balonie w którym jest wetknięta rurka i proces bulkania przebiega w czasie pomiaru.

Najzabawniejsze , najbardziej prawdopodobne lub naukowo dowiedzione opracowanie zasady pomiary „BULKOMIERZEM” zostanie nagrodzone balonem 10 litrowym z korkiem i rurką.

Zgłoszenia przyjmowane są od dziś do końca kwietnia 2007 roku.
Każdy użytkownik może zgłosić jedną propozycję.
Możliwe jest wstawianie zdjęć, rycinek i szkiców, jedynie o regulaminowych wielkościach.
W wątku tym zamieszczone są tylko zgłoszenia KONKURSOWE, wszystkie inne komentarze odnośnie konkursów zamieszczać proszę TU

ZAPRASZAM DO UDZIAŁU W KONKURSIE.
A może być sprzed dwóch lat? :chytry: ;)

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=2643
Cytat:Wysłane przez moonjava
A może być sprzed dwóch lat? :chytry: ;)

http://wino.org.pl/forum/showthread.php?tid=2643

Wszystko piekne ale TO tylko dokonuje pomiaru ilości bulknięć, a jak to ma się do zawartości alkoholu??
Oto mój projekt bezinwazyjnego pomiaru na każdym balonie.
przy przemianie cukru w alkohol powstaje na 1 mol alkoholu, 1 mol CO2
1mol etanolu - 46g
1 mol CO2 - 44g = 22,4 litra przy normalnym ciśnieniu

Czyli na każde 46g alkoholu wydziela się 22,4 litra CO2

Wystarczy pomierzyć ile bulknięć daje litr CO2 i wszystko jasne potem to już tylko kalibracja licznika bulknięć i trochę matematyki
Rys. 1
Rys. 2
Pomiar ilości wydzielanego CO2
1 - wężyk
2 - 1 litrowe naczynie odwrócone do góry dnem
3 - miska z wodą

Przy wytworzeniu 10 litrów 16% wina wydzieli się 613 litrów dwutlenku węgla. Wystarczy policzyć ilość bulknięć na litr CO2 i otrzymamy całkowitą ilość bulknięć przy produkcji 10 l takiego winka.
P.S.
W przybliżeniu można kalibrować przeliczając ilość bulknięć na jednostkę spadku blg, a stąd już prosto do przeliczenia na alkohol. W konsekwencji po wprowadzeniu do układu zliczającego objętości nastawu w dymionie, wskaźnik można tak skalibrować by pokazywał bieżące stężenie alkoholu w dymionie. Układ zliczałby bulkoprocenty.
Jeśli otoczenie wnętrza w którym stoi winko jest hałaśliwe to można zastosować fotoczujnik i zabarwić ciecz w rurce.

Rys. 3
L - źródło światła (LED)
FK - fotokomórka
PP - punkt pomiarowy
mogę wtrącić?
trzeba zwrócić uwagę na wielkość bąbelków, nie każdy bąbelek jest taki sam, zależy to od oporów wylotu bąbelka (np. zabezpieczenie przed muszkami octówkami na końcu rurki), od ciśnienia atm. i od samej prędkości bąbelkowania bo szybko bulkające bąbelki bardzo lubią się zlepiać..
Trzeba zrobić jakiś miernik przepływu i ładnie wszystko uszczelnić, podoba mi się niedopracowany (i trudny do dopracowania) pomysł azylant7 - miska z wodą i pojemnikiem
Gdzes juz to poruszalem ale nie moge znalezc linka. Proponuje bluko litro minute. Czyli ilosc bulkow w minute na litr wina. Nalezaloby to wystandaryzowac na takie same slomki np wszystkie od jednego producenta z tej samej partii. Do takiej rurki wlewamy zawsze taka sama ilosc wody np 5 ml. Wtedy wyplywajacy gaz powinien wypychac wszedzie taka sama obj. Dla domowych pomiarow jest to metoda mysle ze wystarczajaca do porownania tempa pracy roznych nastawow. A jakby sie uprzec i zmierzyc objetosc jednego bulka to moznaby wystandaryzowac na ilosc wytworzonego CO2 czyli przeliczyc na etanol. Na dodatek jest dosc szybka bo wymaga tylko kilku minut (zeby wyciagnac srednia z 3 - 4 powtorzen). No i gotowe.
pozdrawiam
By można za pomocą bulknięć mierzyć zawartość alkoholu w winie, należałoby zamontować u wylotu rurki fermentacyjnej zamontować urządzenie, które będzie mierzyło ilość gazów wydostających się z banioka poprzez rurkę, a następnie przeliczyłoby objętość CO2 na jego wagę (W). A potem nic tylko z proporcji obliczyć ile mamy alkoholu:

C6H12O6 -(drożdże)-> 2 C2H5OH + 2 CO2

M CO2 = 44 g/mol
M C2H5OH = 46 g/mol


Teraz proporcja:

2 moleC2H5OH - 1molCO2
2 · M C2H5OH - M CO2

2 · 46 g - 44 g
72 g - 44 g

Za W podstawiamy wynik z urządzenia, a X to nasz szukana czyli zawartość alkoholu.

72 g - 44 g
X - W

X · 44 g = 72 g · W

X · 44 g = 72 g · W / : 44 g

X = ( 72 g · W ) : 44 g



:big:

EDIT:

Do osoby która poprawiała mi posta od strony ortograficznej: słownik Firefox'a nie wykrył żadnych błędów :P
... zamiast objętości proponuję zmierzyć wagę (objętość będzie różna przy różnym ciśnieniu atm.). Poza tym przymknijcie oczy ... teoretycznie trzeba by liczyć bulknięcia od samego początku do końca fermentacji (ustalenie obydwu jest tak samo teoretycznie trudne).
Szanowni Koledzy! Oczywiście macie rację, że najlepszym rozwiązaniem byłby precyzyjny przepływomierz masowy sprzężony z komputerowym układem zliczającym (z korekcją ciśnienia i temperatury) w algorytmie uwzględniającym zmiany wydajności procesu w funkcji czasu i przyrostu stężenia alkoholu w roztworze. Taki układ można zaprojektować i wykonać w warunkach amatorskich, lecz byłby to przerost formy nad treścią a zwiększenie dokładności pomiaru nie przekroczyłoby 0,5 - 1%. Przystosowanie układu do zastosowań praktycznych w warunkach amatorskiej piwniczki to czysta abstrakcja.
Qwet - ten niedopracowany układzik z miską i zbiorniczkiem spełnia rolę kalibratora układu zliczającego bulki, napełnienie litrowego zbiornika trwa wystarczająco długo by uśrednić wielkość pojedyńczego bulknięcia oraz obliczyć wystarczająco dokładnie objętość (lub/i wagę) wytworzonego dwutlenku węgla. Istotą tego projekciku jest łatwość zastosowania w domowych warunkach przy minimalnych nakładach. Do zastosowań praktycznych w najuboższej wersji wystarczy sam licznik i tabele (spadek blg/ilość bulknięć), przy bardziej rozbudowanej wersji układu sumująco - zliczającego , system może obsługiwać jednocześnie wiele liczników na balonach różnych wielkości.
Cytat:użadzenia


kurka, poważna sprawa!
No brać się proszę do roboty - WYMYŚLAĆ COŚ!
A może by tak licznik gazowy? Czy jest na tyle czuły, by zarejestrować ilość jednego bulknięcia ?
C6H12O6 -(drożdże)-> 2 C2H5OH + CO2

Moze sie czepiam ale: C6H12O6 ---> 2 C2H5OH + 2 CO2 !

pozdrawiam;)
Już kiedyś wspominałem o mojej zabawie, z zakładaniem balonika na rurkę fermentacyjną. Cała frajda była wtedy kiedy napełniany balon samoczynnie odlatywał roznosząc wspaniały zapach po cały pokoju i wydając dźwięk prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrry.

Moja propzycja pomiaru.
Po pierwsze musimy zapatrzyć się w precyzyjna wagę i zważyć balonik. Następnie przywiązać balonik szczelnie i pewnie do rurki fermentacyjnej. Przy każdym dodawaniu lub otwieraniu balona, należy zważonym wcześniej sznurkiem zamknąć balonik. Zważyć zamknięty balonik odejmując masy balona i sznurka i gdzieś zapisać. Po zakończonej fermentacji należy zsumować wagi i przeliczyć na alk za pomocą powyżej podanego wzoru.

PS. Balonik musi być całkiem spory, bo inaczej pęknie i nici z pomiarów.
Zasada działania mojego patentu jest podobna do wspomnianych i opiera się na tej samej reakcji. Wirnik jest wprawiany w ruch dzięki przemieszczającej się wodzie i bąbelkom powietrza. Widoczne na rycinie zwężenie rurki ma na celu wprowadzenie dynamicznego:lol: prądu wewnątrz komory wirnika, za sprawą zwiększonego ciśnienia oraz zmniejszenie objętości bąbelków, co zwiększy dokładność pomiaru i niestety spowoduje cichsze bulknięcia. Wirnik połączony jest bezpośrednio z generatorem prądu [silniczkiem] i każdy jego obrót (w dowolną stronę) generuje impuls elektryczny, który kolejno jest przenoszony na przetwornik, gdzie odbywa się zamiana czcigodnych impulsów elektrycznych na cyfrowe i kabelkiem do komputera, który dokona niezbędnych obliczeń. Oczywiście model jest ściśle teoretyczny i należy wziąść pod uwagę to, że urządzenie takie należałoby skalibrować do danej temp.we wnętrzu i na zewnątrz baniaka, i ciśnienia powietrza, a do jego konstrukcji należałoby wykorzystać silnik[generator] o "małym oporze obrotu":) .
I tak oto podłączyliśmy baniak do komputera, jak przystało na XXI wiek.
Podoba mi się pomysł azylant7 ale można by zrobić tak jeżeli z 1kg cukru powstaje 470g alkoholu a reszta to CO2 czyli 530g to wystarczy wiedzieć ile to jest litrów np.

CO2 (źródło WIKIPEDIA)
0,00198 g/cm3 (1,98 kg/m3), gaz

Czyli 530g CO2 to jakieś

1980g – 1000L
530g – X

X= 530*1000/1980
X= 267.67L
Np. wydzieliło nam się około 1000 L CO2 czyli jeden m3 to w „banioczku” mamy

1980g CO2 /530g CO2= 3,73584905
470g etanolu * 3,73584905= 1755,85 g etanolu (około)

ETANOL =(789,3 kg/m3, 20°C),
1L= 789.3g


Wiedząc ile mamy naszego wyrobu np. 20L to nasz wyrobek wygląda tak:
789.3 – 1
1755,85g – X
1755,85*1/789,3

X=2,2245 L Etanolu

20L (naszego trunku) -2,2245 L etanolu = 17.7755 L roztworu bezalkoholowego i 2,2245 Etanolku

20 L – 100%
2,2245 – X
X= 2,2245 *100% / 20L
X=11,1225 % około

Jeżeli gdzieś się pomyliłem to proszę o poprawę :] sam sobie chyba to zamontuje

Zwykły gazomierz a nawet wodomierz się nada są wystarczająco czułe aby zmierzyć ilość CO2 wydostające się z „banioczka” :D

wodomierz działa jak narysował niuchacz ale bez problemu można nim i gaz mierzyć chociaż gazomierz byłby odpowiedniejszy wystarczy odczytać ile litrów się przetoczyło i napisać program na „komputrze” gdzie się wpisuje w L ilość CO2 ilość w L roztworu itp. Który nam wszystko obliczy i gotowe sam taki program nawet mogę napisać we flashu ciekawy będę jakie będą różnice pomiędzy końcowym pomiarem alkoholu tradycyjnymi metodami a tą oto nowatorską metodą :D


Fermentacja alkoholowa to proces rozkładu węglowodanów pod wpływem enzymów wytwarzanych przez drożdże z wytworzeniem alkoholu etylowego i dwutlenku węgla.

Istota fermentacji alkoholowej polega na przemianie, pod wpływem drożdży, cukru na alkohol i dwutlenek węgla:
C6H12O6 → 2C2H5OH + 2CO2

W wyniku tego procesu powstaje również szereg produktów ubocznych, między innymi: gliceryna, kwas bursztynowy i kwas octowy.

Produktami ubocznymi fermentacji są również wyższe alkohole i estry, które mają decydujący wpływ na bukiet smakowo-zapachowy produktu.
ALE ILE TEGO NIE WIEM :(
Zliczanie babelkow w tradycyjnej rurce fermentacyjnej nie daje miarodajnych rezultatow bo tak jak zauwazyl kguser a nastepnie sawer ilosc bulkow zalezy od stopnia wypelnienia balonu. Jednak mozna by to wyeliminowac zawsze nalewajac tyle samo wina, jednak przy burzliwej fermentacji moze okazac sie bardzo trudne. Dodatkowo zjawisko serii bulkniec przy intensywnej fermentacji dyskwalifikuje wszelkie fotokomorki i liczniki kolejnych bulkniec.

Dlatego chcialbym zaproponowac moj autorski bulkomierz do zliczania tzn "duzych" bulkow:) dlatego robocza nazwa to:
BIGOBULKOMIERZ


Schemat budowy :
[Obrazek: bigobulkomierzid3.th.jpg]

Legenda:
1 balon z winem
2 uszczelnienie
3 standardowy korek do balonu
4 standardowa rurka fermentacyjna
5 membrana umożliwiająca wymianę gazową ("sitko")
6 strefa hamowania - obszar przewężony
7 korek "pocisk"
8 strefa zintensyfikowanej wymiany gazowej ("reset")
9 styki układu zliczania
10 układ zliczania
11 "lufa"

A teraz kilka slow na temat zasady dzialania. Jak widac w urządzeniu zastosowano rowniez tradycyjna rurke i korek (3) i (4) w celu izolacji balonu przed dostepem powietrza. Gdy fermentujace wino wydzieli odpowiednia ilosc dwutlenku wegla, podnosi sie cisnienie w komorze dookola (5). Gdy jest wystarczajaco wysokie powoduje znany wszystkim i niezbyt lubiany "wystral" korka. Jednak tym razem jest on calkowicie bezpieczny i nie powoduje utraty naszego wina. Korek "pocisk" (7) zbudowany jest z teflonu (7.1) dla zminimalizowania tarcia, jak rownież z warstwy stykowej (7.2) wykonanej np z miedzi. Wystrzelony korek unosi sie lufa przelatujac na wysokosci (9) powoduje zwarcie stykow ukladu zliczania. W momencie gdy "pocisk" jest uniesiony , nastepuje wyrownianie cisnienia w komorze z atmosferycznym przez strefe zintensyfikowanej wymiany gazowej (8). Powinna byc ona wykonana z tworzywa przepuszczalnego jednak uniemozliwajacego przedostawanie sie muszek owocowek.

Jako ze korek wystrzeliwany jest samoistnie, zawsze unosi sie na taka sama wysokosc, a potem z takim samym przyspieszeniem "wbija sie w obszar przewężony (6). I znow czeka na odpowiedni wzrost cisnienia.

Jeszcze kilka uwag:

Ze wzgledu na "widowiskowosc" zjawiska nalezy zastosowac szczegolne srodki bezpieczenstwa. Przede wszystkim cala "lufa" (11) powinna byc zalozona stabilnie umocniona i odpowiednio uszczelniona (2).

Nalezy rowniez pamietac ze impulsy ktore wchodza do ukladu zliczania nalezy podzielic przez 2, poniewaz korek zwiera styki przy unoszeniu i ponownie przy opadaniu.

Lufa (11) Powinna byc odpowiednio wysoka aby nasz korek z niej nie wypadl.

Poza widowiskowoscia na obserwatorow mozemy rowniez zapewnic muszkom duza doze wrazen. Gdyz gdy tylko znajda sie w lufie, zagwaratujemy im "cudowna przejazdzke"

Moznaby rowniez zbudowac wersje brutalna i najprawdopodobniej bardziej przydatna, tzn z gory umiescic jakas zatyczke, o ktora korek (7) uderzalby i miażdżył muszki znajdujace sie w lufie. Jednak wtedy nalezy jeszcze uwzglednic energie oddawana przy uderzeniu.

Calosc ukladu wymaga skomplikowanych obliczen i kalibracji (wysokosci lufy, predkosci korka, przeliczen dwutlenku wegla z jednego wystrzalu na alkohol np na podstawie obliczen Wikingusa). Dlatego przedstawiam wersje czysto teoretyczna.


EDIT by marG: Na wszelki wypadek dołączam schemat poniżej
witam
podejrzewam że korek nie wbije się z powrotem tak szczelnie żeby go ponownie wystrzeliło
pozdro
Bulkomierz będzie tak dokładny jak alkomat, który kiedyś napisałem - za dużo nieścisłości było - tak samo tu - różne są rurki, różne bąbelki, wina z różnych owoców też nie będą mieć tyle samo % raczej?

Dla idei można to zrobić, a najlepszym bulkomierzem jest kawałek skrętki zanurzony w balonie i człowiek na drugim końcu ssący 'pakiety' szerokopasmowym strumieniem.. ;]]]]]
Z małym poślizgiem spowodowanym weekendem m długiiiiiim. ZAMYKAM.
Komisja rozpatrzy prace i przyzna nagrodę.
Proszę o cierpliwość.
Komisja się zebrała i ustaliła co miała :szampan:

Nagrodę główną - Balon 10 litrowy z korkiem i rurką - otrzymuje Azylant7


Specjalne wyróżnienie - oraz w nagrodę Butelke winka domowego zasponsorowaną przez Abestckuat- otrzymuje Mamcar

Wszystkim pozostałym uczestnikom dziękujemy i zapraszamy to ponownego uczestnictwa w Forumowych Konkursach. :helo: