Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Tak to jest,jak się zwleka... [zcukrzony miód]
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mam ci ja 14 słoiczków z miodem bieszczadzkim, czystym i prosto od pszczelarza. Nabyty we wrześniu a.d. 2006 :big:
Problem polega na tym, że chciałbym przerobić ów na miodek pitny niesycony,
zaś zawartość wszystkich bez mała słoików się zcukrzyła. Jak
zatem sprawnie wykonać mieszaninę z przepisową ilością wody?
W chwili obecnej miód ma konsystencję taką, że można go kroić
nożem, a podgrzewać mi się nie uśmiecha, gdyż jak wiadomo,
powyżej chyba 30-40 stopni miód traci wszystkie swoje zdrowotne
właściwości. I cóż ja teraz bidny zrobić mam? Czyżby pozostawał
tylko do zrobienia z tego miód sycony? :niewiem:
można wstawić słoiczki do b. ciepłej, prawie gorącej wody. postoją trochę i miód powinien się upłynnić
Ze scukrzonym miodkiem nie ma żadnego problemu. Przecież nie ma obowiązku mieszania miodu z wodą dokładnie wg proporcji wagowych czy objętościowych.
Po prostu rozpuść miód w ciepłej wodzie (w zupełnie zimnej stracisz na to dwa dni ;) ) i ustaw balling na zaplanowany rodzaj miodu pitnego - jeśli planujesz czwórniak, Blg powinien być ok. 22-24, trójniak 32-35, dwójniak ok. 45-48, półtorak ok. 55-60. I tyle, to nie apteka.
Nie widze żadnego problemu, wrzucasz miód do dużego garnka, wlewasz odpowiednia ilość wody i mieszasz, mieszasz, mieszasz ...... aż się rozpuści. Proste, łatwe ale długotrwałe. :diabelek::chytry:
Cytat:Wysłane przez artko

można wstawić słoiczki do b. ciepłej, prawie gorącej wody. postoją trochę i miód powinien się upłynnić

Ja kiedyś tez miałem taki problem, wstawiłem wszystkie potrzebne słoiczki do garnka z wodą i podgrzewałem, polecam przemieszać rączką od drewnianej łyżki, a najpierw (przed podgrzanie ubranie trochę miodku, jakiś 1/1,5 cm od góry, można miodek z wszystkich ubranych słoików dać do innego). Scukrzony miodek nie będzie tracił tak szybko właściwości smakowych/zapachowych - potrzeba pod grać miodek, a nie gotować. Jak miodek będzie miał temp 30*C, ja sprawdzałem palcem ( :big: ), przy okazji można sprawdzić lepkość (im miodek cieplejszy tym mniej lepki - bardziej płynny). Potem zawartość słoików przelałem do banioka, część wody którą dolewasz do objętości określonego miodku, wykorzystujesz na wypłukanie słoików z miodku i wlewasz do banioka. Z tym że pozostałą część wody wlewasz na samym początku do banioka, mieszanie też odbywa się w banioku - możesz użyć bagietki (szkło laboratoryjne - długi szklany walec), kija dębowego, lub szklanej rurki.