Forum Domowych Winiarzy

Pełna wersja: Zbyt kwaśne [dosładzanie a refermentacja]
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
W jaki sposób z wina pólwytrawnego po zakońcoznej fermentacji zrobić wino słodsze. Dodany wcześniej dodatkowy cukier uległ fermentacji i wino stało się mocniejsze, ale nie słodsze.

Pomocy!
Zasiarkować, odczekać 6-12 mies. i dopiero można słodzić.


arek
Dziękuję bardzo, w jaki sposób trzeba je zasiarkować, bo robię wino pierwszy raz?
Podpinam pytanie pod ten post ... dlacego trzeba az tak dlugo czekac po zasiarkowaniu? zeby pioro wyparował??
Cytat:Wysłane przez cambridgei
[...]. dlacego trzeba az tak dlugo czekac po zasiarkowaniu? zeby pioro wyparował??
1)" Piro" służy do precyzyjnego dawkowania SO2, ten szybko się ulatnia, zabijając wcześniej co potrzeba.
2) Wino musi dojrzeć, nie chodzi więc o SO2 - np. po 1 miesiącu dawno go nie ma w winie ( rurka ferm winna być.), lub przewietrzyć wino.
Pozdrowienia.
Ja wczoraj zlałem po raz trzeci mój nastaw z białych winogron, wszytko zmieściło sie w baloniku 5 l plus jedną butelkę przygotowałem i zakorkowałem w sposób nieco barbarzyński mianowicie wino przed wlaniem do butelki i zakorkowaniem dosłodziłem i jednocześnie wraz z cukrem dosypałem śladową ilośc piro zeby mi drożdże nie wystartowały ponownie :brawo: . (oczywiście tak sie nie robi ale co tam powiedzmy ze to mały eksperyment). Mam pytanie czy jeśli po jakimś dłuższym czasie leżakowania wina w tej butelce wszystko bedzie ok (wino nie zmętnieje, fermentacja nie ruszy) wino to będzie zdatne do wypicia ( chodzi mi o to czy piro dodane do wina bezpośrednio przed zakorkowaniem nie bedzie toksyczne dla organizmu) sorry za pytanie ale nie znam sie kompletmnie na właściwościach tokycznych piosiarczynu.

EDIT:
Chodzi mi o fakt ze piro nie wyparuje z zamkniętej butelki, no chyba że przez korek?? Dodałem go ślad - kilkadziesiąt kryształków/0,75l, mysle ze to około 0,05-0,1g.
Dam sobie "rękę uciąć" że zrzuci osad!Pirosiarczynem się nie przejmuj,bo nie jest tokstyczny a szczególnie w takiej dawce jak Ty dałeś.Weź lepiej pod uwagę ten osad na dnie butelki...nie zbyt miło to wygląda.Pamiętaj że wino przez korek również "oddycha" :) pozdrawiam
A poza tym - jak zrzuci osad - możesz sobie ostrożnie zlać wino z nad osadu.
Nawet bywają kupione wina - które tak się zachowują, szczególnie ostatnio.
Pozdr.
Jak już dosładzacie to sterylizujcie ten cukier - tzn dosładzajcie przegotowanym syropem z wody i cukru lub z malej porcji wina i cukru. Czasami wino rusza nie dlatego, że w winie było "cóś" ale, że na cukrze uzytym do dosłodzenia było siedlisko "czegójś". Szczególnie jesli nie siarkujecie razem z dosłodzeniem, ale dosładzacie 6 miesięcy po siarkowaniu :eyes:

Piszę to na podstawie własnych doswiadczeń - miałem wina sterylne wrecz na 100%, ktore po dosłodzeniu ruszały i co gorsza nie chciały sie zatrzymać - nic innego tylko wtórne zakazenie drożdżakami z cukru :(